Katalonia: Wiece separatystów z okazji trzeciej rocznicy referendum ws. niepodległości

Manifestacja zwolenników niepodległości Katalonii, źródło: Flickr/Montecruz Foto (CC BY-SA 2.0)

Manifestacja zwolenników niepodległości Katalonii, źródło: Flickr/Montecruz Foto (CC BY-SA 2.0)

W Katalonii odbyły się wiece z okazji trzeciej rocznicy referendum niepodległościowego. W nieuzgodnionym z Madrytem głosowaniu triumfowali wówczas zwolennicy secesji, ale rząd centralny Hiszpanii zawiesił katalońską autonomię i nie dopuścił do oderwania się Katalonii.

 

Wiece i manifestacje katalońskich separatystów odbywają się w każdą rocznicę głosowania z 1 października 2017 r. W tym roku uczestniczyło w nich kilka tysięcy osób. Ich głównym tematem były żądania uwolnienia dziewięciu separatystycznych polityków, których w październiku ubiegłego roku na wieloletnie więzienie.

Manifestacje w obronie skazanych separatystów

Do manifestacji doszło m.in. w Tarragonie, Igualadzie, Figueres oraz w Geronie. Głównym organizatorem były radykalnie separatystyczne Rady Obrony Republiki (CDR). Najostrzejszy przebieg miała demonstracja w Geronie, gdzie kilkudziesięciu członków CDR zablokowało przy pomocy płonących opon jedną z dróg. Ruch przywrócono dopiero po kilku godzinach.

Demonstranci domagali się przede wszystkim uwolnienia z więzień skazanych przez hiszpański Sąd Najwyższy na kary od 9 do 13 lat więzienia polityków separatystycznych ugrupowań, którzy organizowali referendum z 2017 r.

Zostali oni później oskarżeni o nawoływanie do rebelii oraz jej wszczęcie, a także o sprzeniewierzenie środków publicznych, czyli ich wydanie na organizację referendum, które władze w Madrycie uznały za nielegalne.

Hiszpania: Sąd Najwyższy odsunął od władzy premiera Katalonii

Sąd Najwyższy Hiszpanii odsunął od władzy premiera Quima Torrę za nieposłuszeństwo wobec prawa.

Były kataloński premier wciąż przebywa w Belgii

Ostatecznie jednak sąd odrzucił zarzuty dotyczące buntu, ponieważ prokuratura nie wykazała, aby ktokolwiek z katalońskich separatystów rozważał użycie broni lub przemocy. Dlatego skazano ich za spiskowanie, nadużywanie władzy i malwersacje finansowe. Gdyby pozostał zarzut wszczynania rebelii, możliwy byłby nawet wyrok 25 lat więzienia, ale ostatecznie zasądzono dużo niższe wyroki.

Wśród skazanych są przede wszystkim członkowie regionalnego katalońskiego rządu (np. jego wiceszef Oriol Junqueras) kierowanego przez Carlesa Puigdemonta, który przed aresztowaniem schronił się w Belgii, a potem został w jednym z katalońskich okręgów wybrany na europosła.

Za Puigdemontem kilkakrotnie wystawiano Europejski Nakaz Aresztowania, ale jego prawnicy skutecznie blokowali ekstradycję do Hiszpanii. W styczniu 2020 r. Parlament Europejski ostatecznie potwierdził legalność wyboru byłego katalońskiego premiera, ponieważ wcześniej były wątpliwości czy ma on prawo objąć mandat.

Koronawirus: Pandemia w Hiszpanii nie daje o sobie zapomnieć

Komunikat lokalnego rządu Katalonii jest jednoznaczny – mieszkańcy Barcelony oraz 12 sąsiednich gmin powinni pozostać w domach z powodu zwiększonej liczby zakaźeń SARS-CoV-2 w regionie.

Będzie ułaskawienie separatystów?

Oprócz Puigdemonta zagranicę (m.in. do Belgii i Szkocji) wyjechało jeszcze kilkoro członków jego rządu, ale większość pozostała w Katalonii i trafiła później do więzień. Po tym jak 14 października 2019 r. Sądy Najwyższy Hiszpanii skazał ich na wysokie wyroki, w Barcelonie i innych katalońskich miastach doszło do ostrych protestów.

Przerodziły się one w trwające niemal trzy tygodnie zamieszki, a wielokrotnie starcia manifestantów z policją sprawiły, że poszkodowanych lub rannych zostało w sumie ponad 650 osób. Głównym motorem tamtych protestów też były CDR.

Tymczasem rząd Hiszpanii zapowiedział, że być może ułaskawi więzionych separatystów. Minister sprawiedliwości mówił o tym w ubiegłym tygodniu. Byłaby to zmiana stanowiska Madrytu. Jeszcze rok temu socjalistyczny premier Pedro Sánchez wykluczał taką możliwość. Teraz wydaje się zmieniać zdanie.

Na zapowiedź ułaskawienia separatystów wrogo zareagowała prawica, która twierdzi że w ten sposób rząd mniejszościowy próbuje zdobyć poparcie partii nacjonalistycznych z regionów autonomicznych. Przywódcy konseratywnej Partii Ludowej oraz skrajnej prawicy, czyli partii Vox zapowiedzieli, że zrobią wszystko, aby do ułaskawienia katalońskich separatystów nie dopuścić.