Kandydaci na kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN wybrani

Sad Najwyższy | Warszawa | Fot. Darwinek [Wikipedia]

Sad Najwyższy | Warszawa | Fot. Darwinek [Wikipedia]

Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego zebrało się wczoraj po raz trzeci i tym razem udało się wyłonić kandydatów na kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN. Teraz pozostaje wybrać jeszcze tylko pięć osób, z których jedna – decyzją prezydenta Andrzeja Dudy – obejmie to stanowisko.

 

Pełniący obowiązki pierwszego prezesa Kamil Zaradkiewicz zarządził przerwę w obradach do dzisiejszego popołudnia. Zgromadzenie Ogólne SN ma wysłuchać w środę (13 maja) ewentualnych wystąpień kandydujących sędziów, a wcześniej członkowie zgromadzenia mogą też przesyłać pod ich adresem swoje pytania. Dopiero potem powinno odbyć się właściwe głosowanie, w wyniku którego wyłonionych zostanie pięciu kandydatów. Ostatecznie na Pierwszego Prezesa SN jednego z tej piątki wybierze prezydent.

Obrady zgromadzenia, które rozpoczęły się jeszcze w zeszłym tygodniu, od początku przebiegają w atmosferze dużego napięcia. Sędziowie zarzucają p.o. pierwszego prezesa lekceważenie zasad prowadzenia obrad i dyktatorskie zapędy. Ich sprzeciw budzi też udział sędziów Izby Dyscyplinarnej, której działalność została zawieszona orzeczeniem TSUE.

Izba Dyscyplinarna SN wznawia prace wbrew decyzji TSUE

Jakie to będzie miało konsekwencje?

We wtorek (12 maja) w wyniku głosowania zgłoszono dwadzieścia osób, z których dziesięcioro wyraziło zgodę na kandydowanie. Najwięcej głosów zdobyła od dawna typowana na Pierwszą Prezes SN Małgorzata Manowska, a w pierwszej trójce znalazł się także Tomasz Artymiuk i Tomasz Demendecki. Dwoje sędziów, którzy zostali zgłoszeni na kandydatów, było nieobecnych na zgromadzeniu i SN czeka teraz na ich ewentualne pisemne zgody.

Z 20 kandydatów na kandydatów tylko połowa wyraziła zgodę na kandydowanie

Wcześniej odbyła się dyskusja ws. sposobu wyborów członków komisji skrutacyjnej, potem odbyło się głosowanie indykacyjne, w którym każdy sędzia wskazał w tajnym głosowaniu osobę, która miałaby zostać kandydatem na Pierwszego Prezesa SN. Okazało się, że zgłoszono 20 sędziów, z czego tylko połowa (10) wyraziła zgodę na kandydowanie.

Najwięcej głosów – 17 –  otrzymała Małgorzata Manowska, 12 głosów zdobył Tomasz Artymiuk, a o jeden głos mniejTomasz Demendecki. Na Martę Romańską  głosowało 9 osób, a na czwórkę: Halinę Kiryło; Piotra Prusinowskiego; Włodzimierza Wróbla i Dariusza Zawistowskiego oddano po sześć głosów. Nieobecni byli Halina Kiryło i Wiesław Kozielewicz, który otrzymał cztery głosy.

Joanna Lemańska nie wyraziła zgody na kandydowanie, podobnie jak Krzysztof Rączka, Aleksander Stępkowski, Krzysztof Wiak, Krzysztof Staryk, Aleksander Wiliński, Kamil Zaradkiewicz (który już wcześniej zapowiadał, że nie będzie kandydował) i Grzegorz Żmij.

Prof. Adam Strzembosz: Nie da się funkcjonować bez minimum przyzwoitości

UE nie ma prawa się wtrącać, o ile nie jest naruszana niezawisłość sądownictwa i prawo obywatela do obrony przed sądem – mówi prof. Adam Strzembosz w rozmowie z EURACTIV.pl.

Spór o komisję skrutacyjną

Jeszcze na początku wczorajszych obrad przewodniczący im p.o. pierwszy prezes Kamil Zaradkiewicz podał pięć nazwisk sędziów ze wszystkich izb Sądu Najwyższego, którzy mają stanowić komisję skrutacyjną. Są to: z Izby Cywilnej – Jacek Grela, z Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych – Zbigniew Korzeniowski, z Izby Karnej – powołany w zeszłym tygodniu przez prezydenta Marek Motuk, z Izby Dyscyplinarnej – Adam Roch oraz z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – Mirosław Sadowski. Zaradkiewicz poinformował też, że wszyscy członkowie komisji skrutacyjnej zostali wyłonieni na podstawie protokołu sobotniego głosowania.

To arbitralna decyzja, a nie głosowanie

Jednak część sędziów zgłosiła wątpliwości co do sposobu ich wyboru, twierdząc, że była to arbitralna decyzja pana przewodniczącego. “W sobotę został sporządzony protokół, w którym żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej większości do tego, by być wybranym na członka komisji skrutacyjnej” – podkreślił Bohdan Bieniek.

“Mimo to pan przewodniczący oświadczył dzisiaj, jednoosobowo, nie poddając tego dyskusji, że jego zdaniem dokonano wyboru pięciu członków komisji skrutacyjnej” – zwrócił uwagę sędzia podkreślając Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego nie akceptuje takiego sposobu procedowania. “Wydaje się, że jeśli organy powołane do tego podjęły decyzję o ustaleniu wyników głosowania, to w tej sytuacji jego arbitralna zmiana przez pana przewodniczącego jest nieuprawniona” – dodał sędzia Bieniek.

Freedom House: Polska demokracja coraz bardziej słabnie

Spośród 29 ocenianych państw Europy Środkowo-Wschodniej tylko 10 zostało uznanych za w pełni demokratyczne