Kanada: Porażka premiera Trudeau? Liberałowie wygrywają wybory, ale rząd pozostanie mniejszościowy

kanada-justin-trudeau-ottawa-przyspieszone-wybory-przedterminowe-glosowanie-liberalowie-partia-liberalna-rzad-mniejszosciowy

Zgodnie z intencjami premiera, przyspieszone wybory miały wzmocnić jego mandat do rządzenia. [facebook]

Wstępne wyniki głosowania wskazują, że Partia Liberalna wygrała wczorajsze (20 września), przyspieszone wybory parlamentarne w Kanadzie. Rząd premiera Justina Trudeau pozostanie jednak mniejszościowym.

 

Po przeliczeniu ok. 45 proc. oddanych głosów liberałowie mogą liczyć na 156 z 338 mandatów w parlamencie. Publiczny nadawca CBC prognozuje, że rząd będzie ponownie mniejszościowym, ponieważ do utworzenia rządu większościowego potrzeba 170 miejsc w Izbie Gmin.

W poprzedniej kadencji liberałowie mieli 155 miejsc i rządzili przy wsparciu partii opozycyjnych. Według komentatorów nowy parlament może być podobnym do ustępującego. Prawdopodobnie oprócz liberałów wejdą do niego też przedstawiciele Partii Konserwatywnej, Nowej Partii Demokratycznej, Bloc Quebecois i Zielonych. 

Ostateczne wyniki wyborów mają być znane dopiero za kilka dni. Państwowa komisja wyborcza – Elections Canada – musi jeszcze policzyć głosy wysłane pocztą lub złożone w jej lokalnych siedzibach, a także głosy oddane we wcześniejszych głosowaniach (między 10 a 13 września oddano ok. 5,78 mln głosów).

Dziś wybory w Kanadzie: Wynik głosowania ważny w relacjach z UE

Od czasu objęcia władzy Trudeau – który niemal od razu stał się bożyszczem kolorowej prasy na całym świecie.

Kontrowersyjny ruch Trudeau

Wczorajsze wybory odbyły się niecałe dwa lata po poprzednich. W sierpniu br. premier Trudeau zwrócił się do gubernator generalnej Mary Simon o rozwiązanie parlamentu i ogłoszenie przedterminowego głosowania.

Zgodnie z intencjami premiera, przyspieszone wybory miały wzmocnić jego mandat do rządzenia. Trudeau planuje bowiem zwiększyć zadłużenie kraju w celu uporania się ze skutkami pandemii koronawirusa i potrzebuje do tego silniejszego poparcia w parlamencie. 

Kanada odniosła sukces w walce z pandemią – zaszczepionych na koronawirusa jest już 79 proc. obywateli w wieku powyżej 12. roku życia, a liczba zgonów z powodu COVID-19 na 1 mln mieszkańców jest jedną z niższych w państwach zachodnich. Trudeau oczekiwał więc, że przełoży się to również na sukces wyborczy.

Kanadyjczycy nie byli jednak zadowoleni z decyzji szefa rządu – z badań opinii publicznej wynikało, że nawet 2/3 obywateli było przeciwne głosowaniu w trakcie pandemii. Popularność liberałów spadła, a celu osiągnięcia większości w parlamencie nie udało się zrealizować.

Decyzja Trudeau krytykowana była przez partie opozycyjne, a Erin O’Toole, lider Partii Konserwatywnej mówił, że premiera należy „ukarać” za ogłoszenie wyborów. Dziś stwierdził z kolei, że Kanadyjczycy znowu pozostawiają Trudeau z mniejszością w parlamencie, tym razem za 600 mln dolarów, czyli koszt organizacji wyborów.