Grecja: Dziennikarz śledczy zastrzelony przed własnym domem

Do zabójstwa doszło w piątek (9 kwietnia) około 14 greckiego czasu w Alimos, na południowo-wschodnim przedmieściu stolicy, gdzie Jeorjos Karaiwaz mieszkał. / Foto via Twitter [@hellenicpolice]

Jeorjos Karaiwaz, dziennikarz śledczy prywatnej greckiej telewizji Star, został wczoraj (9 kwietnia) zastrzelony przez nieznanych sprawców pod własnym domem w Alimos, na południowych przedmieściach Aten. Wiadomość ta wywołała szok w środowisku dziennikarskim. Wiele mediów przerwało nadawanie programu.

 

 

Do zabójstwa doszło w piątek (9 kwietnia) około 14 greckiego czasu w Alimos, na południowo-wschodnim przedmieściu stolicy, gdzie Jeorjos Karaiwaz mieszkał. Ciało dziennikarza znaleziono przy jego samochodzie z kilkoma ranami postrzałowymi.

„To zabójstwo zszokowało nas wszystkich. Władze prowadzą już dochodzenie w tej sprawie”, napisała w oświadczeniu rzeczniczka rządu Aristotelia Peloni. Z kolei Vaios Syrros, który pracował z Karaiwazem w telewizji Star rozpoczął swój piątkowy program słowami: „Nie jestem w stanie zaakceptować tej wiadomości. Znałem tego człowieka od 32 lat”.

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova złożyła kondolencje rodzinie. Zaapelowała o jak najszybsze wyjaśnienie sprawy. W grudniu 2020 r. Komisja Europejska zaprezentowała europejski plan działania na rzecz demokracji mający na celu m.in. wzmocnienie wolności mediów w krajach UE.

50-letni dziennikarz pracował dla wielu greckich mediów. Karierę rozpoczął w latach 90-tych XX w. dla telewizji ANT1. Założył blog informacyjny bloko.gr. „Ktoś, za pomocą kul, postanowił go uciszyć i uniemożliwić mu pisanie artykułów”, napisali jego przyjaciele na blogu. Dziennikarz zajmował się trudnymi tematami i dziennikarstwem śledczym.

Z kolei prywatne radio Skai podało, że Karaiwaz „zginął w śmiertelnej zasadzce”, trafiony „kilkoma kulami w drodze do domu z programu telewizyjnego”. Przed jego domem znaleziono 17 łusek.

Według wstępnych doniesień strzelały do niego dwie osoby jadące na motocyklu. Jak informują greckie media w ostatnich tygodniach dziennikarz nie otrzymał gróźb i nigdy nie wystąpił do policji o ochronę.

Karaiwaz, Kuciak, Caruana Galizia…

Kraje europejskie wciąż są uważane za najlepsze do pracy dla dziennikarzy, ale wydarzenia z ostatnich lat (np. głośnie zabójstwa reporterów na Malcie i Słowacji oraz w Bułgarii) sprawiły, że spora część krajów europejskich zaliczyła spadek w rankingu wolności prasy corocznie przygotowywanym przez Reporterów Bez Granic (RSF).

W edycji opublikowanej w 2019 r. autorzy zestawienia podkreślili, że zabójstwa dziennikarzy w Bułgarii oraz na Słowacji i Malcie „uświadomiły światu, że Europa nie jest już azylem dla dziennikarzy”.

27-letni Ján Kuciak był wschodzącą gwiazdą słowackiego dziennikarstwa śledczego. Mimo młodego wieku ujawnił kilka głośnych afer dotyczących polityków (głównie z rządzącej socjaldemokratycznej partii Smer-SD) i biznesmenów z pierwszych stron gazet.

Został zastrzelony w lutym 2018 r. wraz ze swoją narzeczoną Martiną Kušnirovą w domu, który wykańczali właśnie w miejscowości Veľká Mača nieopodal Trnavy na zachodzie kraju. Domniemanych zleceniodawców mordu – kontrowersyjnego biznesmena Mariána Kočnera oraz jego prawniczkę Alenę Zsuzsovą specjalny antymafijny sąd w Pezinoku uniewinnił we wrześniu 2020 r. uznając, że dowody o ich winie są niewystarczające. Wywołało to na Słowacji spore oburzenie. Za zabójstwo na 23 lata więzienia skazano Miroslava Marčeka. 

Z kolei do morderstwa maltańskiej dziennikarki Daphne Caruany Galizii doszło w październiku 2017 r. tuż po tym, gdy zamieściła ona na swoim blogu artykuł o możliwych powiązaniach bliskich współpracowników ówczesnego premiera Josepha Muscata z zorganizowanymi grupami przestępczymi oraz o korupcji w otoczeniu szefa maltańskiego rządu. Bohaterem tekstu był m.in. ówczesny szef gabinetu premiera Keith Schembri. Galizia zginęła w pobliżu swojego domu w wyniku eksplozji bomby w jej samochodzie w Bidnija w północnej części Malty.

W marcu br. sąd w Valletcie skazał na 15 lat Vincenta Muscata, jednego z trzech wcześniej oskarżonych o zabicie dziennikarki. Na wyrok czekają jeszcze bracia Georg i Alfred Degiorgio, którzy wraz z Muscatem zostali aresztowani w grudniu 2017 r.

Miesiąc temu maltańskie media poinformowały, że w związku z zabójstwem dziennikarki przed sądem staną także policjanci Robert Agius i Jamie Vella, znani z powiązań z przestępczością zorganizowaną na wyspie. Agius i Vella, zostali oskarżeni o dostarczenie na miejsce zabójstwa bomby, która zabiła dziennikarkę.