W 2027 r. referendum ws. wyjścia Polski z UE?

flagi Polski i UE, źródło MSZ

flagi Polski i UE, źródło MSZ

Poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski oświadczył wczoraj (3 listopada), że 2027 rok byłby odpowiednim czasem na przeprowadzenie referendum ws. wyjścia Polski z UE.  W jego ocenie za kilka lat Polacy będą już na to gotowi.

 

Janusz Kowalski – eurosceptyczny poseł Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry – obarczył wczoraj Unię Europejską odpowiedzialnością m.in. za wzrost cen energii w Polsce. Tłumaczył, że unijny system handlu emisjami i Zielony Ład hamują transformację energetyczną w Polsce i inwestycje w czyste powietrze.

“Widzimy, że decyzje UE z lat 2019-2020 spowodowały obecny kryzys energetyczny w UE. Prawica przegra wybory, jeśli nie zatrzymamy zielonej inflacji”, przewiduje poseł Zjednoczonej Prawicy.

Jego zdaniem za kilka lat Polacy będą gotowi na referendum ws. polexitu. “2027 r., kiedy zakończy się obecna perspektywa budżetowa, to będzie czas, kiedy może być referendum w sprawie wyjścia Polski z UE”, ocenił.

Kowalski podkreślił przy tym, że jeśli nie uda się “zatrzymać eurokratów, to koszty życia w Polsce będą zbyt duże”. Poseł Solidarnej Polski uważa ponadto, że wyjście Polski z UE uderzy w gospodarkę niemiecką. “Dlatego musimy zacząć grać twardo. Polska nie może być żebrakiem UE”, oświadczył Kowalski.

Na tę wypowiedź posła Solidarnej Polski zareagował m.in. europoseł PO, były szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. “Liczą, że do tego czasu zohydzą Polakom Unię. A potem już będzie można rzucić się w objęcia <<rozsądnego konserwatysty>> z KGB. Tylko na miłość boską niech nikt nie straszy PiSem albo #polexit!”, napisał na Twitterze polityk PO.