Sytuacja osób LGBTI w Polsce jest najgorsza w Unii Europejskiej. I wciąż się pogarsza

Sytuacja osób LGBTI w Polsce jest trudniejsza niż kilka lat temu. Pogarsza się też w kilku innych miejscach w UE (Photo by Steve Johnson on Unsplash)

Sytuacja osób LGBTI w Polsce jest trudniejsza niż kilka lat temu. Pogarsza się też w kilku innych miejscach w UE (Photo by Steve Johnson on Unsplash)

Sytuacja osób LGBTI w Polsce jest zła i się pogarsza. Dlaczego tak jest i co można w tej kwestii zmienić? – o tym dyskutowali uczestnicy webinarium zorganizowanego przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce oraz Agencję Praw Podstawowych Unii Europejskiej pod patronatem EURACTIV.pl.

 

 

„Prawa człowieka są uniwersalne i wszyscy, w tym osoby LGBTI, mają prawo w pełni z nich korzystać. Jest to kwestia, którą wszyscy powinni wspierać” – napisano w opublikowanym pod koniec września liście pięćdziesięciu ambasadorów w Polsce, którzy stanęli w obronie osób nieheteronormatywnych w naszym kraju.

Podczas wrześniowego orędzia o stanie Unii przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że „nie spocznie w wysiłkach na rzecz budowy unii równości, gdzie wszyscy mogą być tym, kim naprawdę są – bez obawy przed oskarżeniami lub dyskryminacją, bo bycie sobą to nie jest ideologia.”

Nawiązała przy tym do przyjmowania przez niektóre polskie gminy uchwał dotyczących tzw. stref wolnych od LGBTI. „To jest tożsamość i nikt nie może jej nikomu zabrać. Chcę postawić sprawę jasno: strefy wolne od LGBT to strefy wolne od człowieczeństwa. Nie ma dla nich miejsca w naszej Unii” – mówiła.

Jednocześnie, w tegorocznym rankingu „Rainbow Europe” opublikowanym przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Lesbijek i Gejów, Osób Biseksualny i Osób Transpłciowych (ILGA) Polska spadła z przedostatniego na ostatnie miejsce w UE. Oznacza to, że osobom LGBTI żyje się w Polsce najgorzej w Europie..

Sytuacja osób LGBT+ w Polsce i w Europe

16 października odbył się webinar organizowany przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce oraz Agencję Praw Podstawowych UE (FRA) pt.: „Sytuacja osób LGBT+ w Polsce i w Europe”. EURACTIV.pl był partnerem wydarzenia.

 

Przedmiotem dyskusji zaproszonych panelistów był obecny stan przestrzegania praw osób …

Helena Dalli: KE przygotowuje swoją strategię ws. równości osób LGBT+

Tymczasem, co przypomniała w swoim inaugurującym webinarium wystąpieniu komisarz ds. równości Helena Dalli, podstawowe prawa wszystkim obywatelom UE – w tym osobom LGBTI – gwarantują nie tylko unijne traktaty czy Karta Praw Podstawowych, ale także konstytucje i prawodawstwo wszystkich państw członkowskich.

„Na tych podstawowych prawach zbudowana jest UE, a wszystkie państwa członkowskie je podzielają. Mimo to zgadzam się z tytułem raportu przygotowanego przez Agencję Praw Podstawowych (FRA), który brzmi >>Długa droga do równości dla osób LGBTI<< („Long Way to Go for LGBTI Equality”; dostępny TUTAJ). Aż 43 proc. osób z tej grupy zadeklarowało, że w 2019 r. odczuło dyskryminację. To o 6 p.p. więcej niż w poprzednim raporcie z 2012 r.” – mówiła unijna komisarz.

Dlatego Komisja Europejska przyjmie strategię na rzecz równości osób LGBTI, która ma odpowiedzieć na problemy wskazane w raporcie FRA. „KE będzie działać na rzecz zniesienia stref wolnych od LGBT. Bycie osobą LGBTI to nie ideologia, ale tożsamość. Chcemy aby władze wszystkich szczebli w państwach członkowskich przestrzegały unijnych traktatów oraz Karty Praw Podstawowych, także jeśli dotyczy to wdrażania projektów finansowych ze środków unijnych” – powiedziała Helena Dalli.

Zapowiedziała też kontynuowanie „otwartego dialogu z władzami Polski, aby skończyć z atmosferą ciągłej wrogości i atakami wobec społeczności LGBT+ w Polsce.” „KE będzie też działać na rzecz uznawania relacji rodzinnych na terenie całej UE. Osoby LGBT+ będące rodzicami mogą bowiem nie być uznawane za rodziców w innym kraju członkowskim. W takiej sytuacji może dochodzić do naruszania praw dziecka lub dyskryminacji. Jeśli jest się rodzicem w jednym kraju członkowskim, jest się w nim w całej UE” – powiedziała komisarz ds. równości i zapowiedziała opublikowanie szczegółów strategii na rzecz równości osób LGBTI w listopadzie. Określi ona konkretny kierunek działań KE w tym obszarze na lata 2020-2025.

Jak Polska wypada w raporcie "Długa droga do równości osób LGBTI" Agencji Praw Podstawowych UE?

Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej przygotowała nowy raport dotyczący LGBTI w Unii Europejskiej, Macedonii i Serbii.

Marek Prawda: KE działa nie jak ideolog, ale jak księgowy

Z kolei dyrektor Przedstawicielstwa KE w Polsce Marek Prawda przypomniał, że pod koniec maja dwóch dyrektorów w KE – Marc Lemaître, dyrektor generalny ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej w Komisji Europejskiej wraz z Joostem Korte, dyrektorem generalnym ds. zatrudnienia, spraw społecznych i włączenia społecznego – wystosowało list do marszałków województw. „Przede wszystkim był on adresowany do gmin, które podjęły uchwały ws. LGBT. Był on wyrazem zaniepokojenia Komisji. Nie dlatego, że uchwały władz lokalnych są źródłem prawa – bo nie są – ale mogą mieć wpływ na władzę uznaniową organów demokracji w sprawach, które dotyczą rozdziału unijnych środków” – mówił.

Jak tłumaczył, było to działanie „nie z pozycji ideologów, ale księgowych, którzy mają obowiązek sprawdzać czy unijne pieniądze są rozdzielane zgodnie z zasadą niedyskryminacji.” „Pod koniec września, po odpowiedziach ze strony samorządów, owi dyrektorzy po raz kolejny napisali prosząc o przeciwdziałanie wszelkim formom dyskryminacji. Teraz, na etapie programowania unijnego budżetu należy się liczyć z takim kategorycznym apelem o wycofanie się z tych uchwał, ponieważ to województwa rozdysponowują te środki” – mówił Marek Prawda.

Dyrektor przypomniał też, że dopiero niedawno sądy administracyjne w Polsce zaczęły rozpatrywać skargi Rzecznika Praw Obywatelskich na te uchwały. „Trzy uchwały zostały już unieważnione. Jest bardzo wiele konsekwencji prawnych tego zdarzenia. Już same oświadczenia polityków mogą, jak wiemy, być uznane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka jako źródło odrzucenia jakiegoś wniosku. To daje argument do podważania decyzji osobom pominiętym w konkursach dotyczących podziału unijnych środków” – podkreślił dyrektor Przedstawicielstwa KE w Polsce.

Marek Prawda wzywał też, by nie być „trzeźwymi realistami”, którzy wybierają milczenie, gdy dzieje się zło. Ta oportunistyczna postawa, jednocześnie nastawiona krytycznie wobec tych, którzy aktywnie przeciwstawiają się dyskryminacji, blokuje realne postępy w walce o naszą konstytucyjną równość.

Praworządność i "strefy wolne od LGBT": Polska pod lupą posłów Parlamentu Europejskiego

Nadchodząca czterodniowa sesja plenarna Parlamentu Europejskiego rozpocznie się dziś od dyskusji na temat sytuacji w Polsce. Na celowniku między innymi problemy z praworządnością i „strefy wolne od LGBT”.

Adam Bodnar: Ochrona przed dyskryminacją nie jest obca polskiej tradycji

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił uwagę na brak szerokiego poparcia dla działaczy społecznych czy aktywistów krytykujących samorządowe uchwały dotyczące „ideologii LBGT”, a którzy są potem atakowani w przestrzeni publicznej. Podziękował Agencji Praw Podstawowych oraz całej KE za to, że podejmują się wspierania takich osób.

„Mam na myśli nie tylko całe społeczeństwo obywatelskie, ale także bardzo konkretne osoby, które podejmują działania na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji. Podam przykład Barta Staszewskiego, którego artystyczne działanie pozwoliło nam pojąć jakie konsekwencje społeczne mają te rezolucje. On jest teraz wskazywany z imienia i nazwiska jako ktoś, kto rzekomo tworzy jakąś fałszywą rzeczywistość i w ogóle jest winny temu całemu zamieszaniu. I ja nie mam przekonania, że jest wystarczająco przez nas wszystkich broniony” – mówił RPO.

Adam Bodnar wskazał na kampanie nienawiści wobec działaczy społecznych, które mogą zagrażać nawet ich życiu i zdrowiu. „Takich osób działajacych na rzecz praw osób LGBTI jest więcej. Media prorządowe, TVP czy politycy obozu rządowego prowadzą przeciw nim kampanię nienawiści. Jeśli zapomnimy o tych, którzy bronią praw na poziomie krajowym, to nie będzie komu się tym niedługo zajmować. Wzmocnienie prawne ich ochrony jest bardzo ważne” – podkreślił.

Dodał, że w ostatnim czasie w Polsce kwestia praw osób LGBTI stała się tematem bardzo politycznym, wykorzystywanym jako broń w wewnętrznych rozgrywkach. „To są rozgrywki nie tylko między osobami mającymi przeciwstawne wizje tego jak powinien wyglądać porządek konstytucyjny, ale także rozgrywek czysto politycznych wewnątrz obozu rządzącego i rywalizacji o to, kto jest prawdziwym liderem myśli prawicowej i konserwatywnej” – zaznaczył Adam Bodnar.

„Nie chcę, aby wmówiono Polakom, że ochrona ludzi przed dyskryminacją ze względu na orientację seksualną to jest coś przeciwnego polskiej tradycji” – dodał. I wymienił długą listę działań i zmian prawnych podejmowanych w Polsce od niemal wieku na rzecz ochrony osób LGBTI.

UE: Brak funduszy dla polskich miast za "strefy wolne od LGBT"

W jaki sposób decyzję argumentowała unijna komisarz ds. równości Helena Dalli?

Michael O’Flaherty: Sytuacja osób LGBT+ w Europie się pogarsza

Dyrektor Agencji Praw Podstawowych Michael O’Flaherty przedstawił wyniki wspomnianego już przez komisarz Helenę Dalli badania na temat sytuacji osób LGBTI w UE, a które przeprowadziła jego Agencja. Przepytano na jego potrzeby aż 140 tys. osób ze wszystkich państw członkowskich, a także z Wielkiej Brytanii oraz Serbii i Macedonii Północnej.

Szef FRA nazwał wyniki tego raportu „szczerze rozczarowującymi i zniesmaczającymi”. „Pokazuje on, że sytuacja osób LGBTI w Europie w ostatnich latach pogorszyła się. 58 proc. z badanych oświadczyło, że w minionych 5 latach doświadczyło jakiejś formy agresji ze względu na swoją orientację seksualną. 5 proc. przyznało, że była to przemoc fizyczna. 43 proc. doświadczyło dyskryminacji w minionym roku” – mówił Michael O’Flaherty.

Wskazał też, że najbardziej dyskryminowane są osoby transpłciowe. Dyskryminacji doświadczyło 60 proc. takich osób. „Osoby LGBTI nie zgłaszają też tego, co je spotyka. Tylko 14 proc. zgłosiło przemoc, a zaledwie 17 proc. – przypadki dyskryminacji. 40 proc. badanych wskazało, że poziom uprzedzenia wobec nich zmalał, ale 36 proc. wskazało, że jednak w ich ocenie wzrósł. 66 proc. badanych nie uważa też, że rządy ich państw będą w stanie obronić ich przed dyskryminacją, zastraszaniem czy przemocą” – mówił dyrektor FRA.

Michael O’Flaherty zastrzegł też, że widać duże różnice na poziomie poszczególnych państw członkowskich. Na Malcie aż 83 proc. badanych ma zaufanie do swoich władz i wierzy, że zdołają one ich obronić w razie potrzeby. Ale dla porównania w Polsce takie ma poczucie ma tylko 4 proc. badanych.

Dyrektor FRA powiedział, że należy na poziomie UE lepiej walczyć z nienawiścią i przemocą wobec osób LGBTI, zachęcać poszkodowanych do zgłaszania przemocy czy dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, wzmocnić prawo antydyskryminacyjne w UE, stworzyć plany działania na rzecz promocji pluralizmu i różnorodności w europejskich społeczeństwach, a także na każdym z tych etapów współpracować ze społecznością LGBTI.

Francuzi wycofują się z partnerstwa z polskimi miastami z powodu uchwał o LGBT

Jedna francuska miejscowość już wycofała się z partnerstwa z polskim miastem z powodu przyjętej przez tamtejszych radnych uchwały anty-LGBT, a dwie kolejne taką decyzję rozważają.

Patrycja Pogodzińska: Większość osób LGBTI nie zgłasza przypadków agresji. Głównie z obawy przed policją

Ekspertka ds. prawnych w Agencji Praw Podstawowych Patrycja Pogodzińska dodała, że w porównaniu z badaniem z 2012 r., poszerzono grupę badanych o osoby interpłciowe oraz osoby od 15. roku życia. „Nowe badanie przeprowadzono między majem a lipcem 2019 r., a więc jeszcze przed ostatnimi wydarzeniami w Polsce dotyczącymi kwestii osób LGBTI. Niestety w wielu miejscach w Europie mowa nienawiści czy przestępstwa z nienawiści do osób LGBTI są wciąż rozpowszechnione. I, jak już mówiono, zdecydowana większość ludzi ich nie zgłasza. Aż 1/4 z obawy przed homofobicznymi reakcjami ze strony policji…” – mówiła ekspertka FRA. I dodała, że o ile na Malcie wskazywano, że nietolerancja na tle orientacji seksualnej się zmniejszyła, o tyle we Francji i Polsce wskazywano, że wzrosła.

Osoby LGBTI w wieku 15-17 lat doświadczają według raportu FRA więcej nękania niż starsi przedstawiciele tej społeczności. Ale, z drugiej strony, niemal połowa z nich wskazała, że zdarzyło się, że ktoś w sytuacji dyskryminacji lub agresji bronił ich praw. W przypadku osób w wieku 18-24 lata poziom tego wsparcia spada już jednak do 33 proc. W przypadku osób w wieku 40 i więcej lat – to już tylko 7 proc.

„Wydaje się więc, że młodsze pokolenia doświadcza więcej wsparcia, choć też i więcej agresji. To daje więc zarówno powody do optymizmu, jak i pesymizmu. 47 proc. najmłodszych ankietowanych wskazało, że kwestie związane z dyskryminacją były poruszane w szkole, ale aż 10 proc. wskazuje, że były one poruszane w sposób negatywny. 92 proc. młodych ankietowanych było też świadkami negatywnych komentarzy wśród rówieśników wobec osób postrzeganych jako LGBTI. Aż 67 proc. widziało to „często” lub „zawsze” – mówiła Patrycja Pogodzińska.

Norwegia: Polskie gminy ze "strefami wolnymi od LGBT" nie otrzymają środków z funduszy norweskich?

Szefowa MSZ Norwegii Ine Eriksen zapowiedziała, że gminy, które przyjęły uchwały o strefach wolnych od LGBT, nie dostaną pieniędzy z funduszy norweskich.

Anna Mazurczak: Osoby LGBT+ w Polsce mniej zadowolone z życia

Anna Mazurczak z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego (PTPA) wskazała na inne wnioski płynące z badania FRA. „W większości krajów europejskich osoby LGBTI mają podobny poziom satysfakcji z życia, co pozostali członkowie społeczeństwa. Ale akurat w Polsce widać bardzo wyraźną różnicę. Przeciętne zadowolenie z życia jest w Polsce relatywnie wysokie, ale wśród osób LGBTI jest ono o wiele mniejsze. I to jest sytuacja, która dotyczy właściwie wyłącznie Polski” – mówiła.

Ekspertka zwróciła uwagę na to, że są kraje, gdzie osoby LGBTI odczuwają niską satysfakcję ze swojego życia, ale również ogół społeczeństwa czuje się tak samo. Wskazała tu na Serbię i Macedonię Północną.

Zdaniem ekspertki rozdźwięk w odczuwanej satysfakcji z życia w Polsce „w dużej mierze wynika z homofobii w przestrzeni publicznej i z otwarcie homofobicznych wypowiedzi przedstawicieli władzy, hierarchów kościoła katolickiego czy tych, padających w mediach publicznych. Liczba wypowiedzi homofobicznych w polskiej przestrzeni publicznej jest alarmująca” – podkreśliła przedstawicielka PTPA.

Stwierdziła też, że „niewiele niestety dla się z tym zrobić, ponieważ brakuje w Polsce skutecznych środków ochrony prawnej przed homofobiczną czy transfobiczną mową nienawiści.” „Tego rodzaju mowa nienawiści nie jest w Polsce przestępstwem” – powiedziała Anna Mazurczak.

Zwróciła także uwagę, że w Polsce bardzo niewiele osób LGBTI mówi otwarcie o swojej tożsamości płciowej i orientacji, a presja na ich ukrywanie także wpływa bardzo negatywnie na jakość życia. Zalecenie FRA jest takie, aby przyjmować strategie na rzecz osób LGBTI także na poziomie lokalnym, aby takie osoby czuły się częścią społeczności i czuły, że mogą się bezpiecznie wyoutować. Ale niestety takie zalecenia nie przystają do polskiej rzeczywistości” – mówiła ekspertka PTPA.

Co dalej z rezolucją Parlamentu Europejskiego o praworządności i "strefach wolnych od LGBT"?

„Parlament Europejski reprezentuje obywateli Polski, którzy będąc Polakami są też Europejczykami”, powiedział szef komisji sprawiedliwości Juan Fernando López Aguilar w trakcie dzisiejszej (15 września) konferencji prasowej. Już w czwartek Parlament podejmie decyzję w sprawie praworządności i „stref wolnych od LGBT” w Polsce.

Ola Kaczorek: Skala homofobii i transfobii jest obecnie w Polsce bezprecedensowa

Współprzewodnicząca Stowarzyszenia „Miłość nie wyklucza” Ola Kaczorek podkreśliła, że bardzo ważne jest takie podejście, jakie zaprezentował dyrektor FRA, który wskazał, że należy tworzyć rozwiązania i strategie nie „dla osób LGBTI”, ale „razem z osobami LGBTI”. „Ja bym dodała taki postulat, aby pozwolić osobom LGBTI tworzyć własną rzeczywistość i ewentualnie je w tym wspierać. Bo my działamy i robimy naprawdę bardzo dużo, ale oczywiście potrzebujemy sojuszników i sojuszniczek” – mówiła.

Potwierdziła też, że zarówno osobom LGBTI, które działają społecznie, jak i wszystkim innym osobom LGBTI jest obecnie w Polsce trudno. „Nie trzeba wcale się samemu wystawiać, aby znaleźć się w zagrożeniu. Skala homofobii i transfobii jest obecnie bezprecedensowa. Jeszcze z taką sytuacją nie mieliśmy do czynienia. Niegdyś homofobia polegała na wymazywaniu osób LGBTI z życia publicznego, a obecnie jesteśmy po prostu brani za cel” – stwierdziła Kaczorek.

Dodała, że jej zdaniem „przerażające jest to, że tylko 4 proc. ankietowanych w Polsce osób LGBTI uważało, że państwo jest im w stanie zapewnić bezpieczeństwo. Ale też absolutnie mnie to nie dziwi. A to są badania jeszcze sprzed lipca tego roku, gdy w czasie kampanii prezydenckiej dochodziło w Warszawie do zatrzymań przez policję uczestników manifestacji w obronie osób LGBTI, a potem do dziwnych i strasznych sytuacji na policyjnych komisariatach. To zaufanie od tamtej pory mogło jeszcze spaść” – mówiła współprzewodnicząca Stowarzyszenia „Miłość nie wyklucza”.

Wyjaśniła też, że działaczom organizacji LGBTI zależy na tym, aby każda pokrzywdzona osoba zgłaszała przypadki agresji czy dyskryminacji z powodu ich orientacji seksualnej, ponieważ to dałoby prawdziwy obraz sytuacji. „Potrzebny jest nam ten argument do rozmów z politykami czy mediami. Ale wiemy też co się dzieje na policji i co może spotkać osoby LGBTI, które przychodzą po pomoc. To jest bardzo trudna sytuacja. Potrzeba szkoleń dla służb, ale potrzeba nam też sojuszników i sojuszniczek na różnych szczeblach administracji czy polityki, aby zmienić tę sytuację” – powiedziała Ola Kaczorek.

Fejk tygodnia: KE w stosunku do polskich gmin „wolnych od LGBT” pogwałciła Kartę Praw Podstawowych

Sześć polskich gmin nie dostanie unijnych funduszy w ramach partnerstwa miast. To dlatego, że przyjęły uchwały o „strefach wolnych od LGBT”. Polski rząd twierdzi, że KE pogwałciła w związku z tym Kartę Praw Podstawowych. Tyle, że owa Karta dyskryminacji ze …

Hanna Gill-Piątek: Samorządy w Polsce były wprowadzane w błąd przed Ordo Iuris

Posłanka Hanna Gill-Piątek (Polska 2050), która zasiada w Parlamentarnym Zespole ds. Równouprawnienia Osób LGBT+, zwróciła uwagę, że kwestia ogłaszania „stref wolnych od ideologii LGBT” była do niedawna uważana, za coś marginalnego, ale rzeczywistość okazała się inna.

Jakub Gawron i inne osoby tworzące Atlas Nienawiści uświadomiły nam, ile takich różnych >>stref<< w Polsce jest i jak duży obszar kraju na różnych samorządowych poziomach (gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich) jest pokryty strefami nazywanymi przez nas roboczo >>anty-LGBT<<, choć one czasem oznaczają przyjęcie tzw. Karty Praw Rodziny, która niby nie zawiera żadnych zapisów dyskryminacyjnych i niby nie jest prawem miejscowym, ale jednak tworzy również atmosferę nieprzyjazną osobom LGBTI” – mówiła posłanka.

„W miastach, a to jest tematyka, którą zajmuję się zawodowo od lat, w obszarze starań o fundusze unijne funkcjonują tzw. wytyczne ws. równego traktowania. I nasz parlamentarny zespół już zwrócił uwagę na to, że samorządy z tymi dyskryminacyjnymi uchwałami mogą mieć problemy nie tylko z przyszłymi konkursami o unijne fundusze, ale także z rozliczaniem funduszy już pobranych w ramach obecnych Wieloletnich Ram Finansowych UE” – tłumaczyła Hanna Gill-Piątek.

Jak wyjaśniła, „widać po zaistniałych już przypadkach odmówienia funduszy (w programach >>Partnerstwo miast<< oraz >>Rozwój lokalny<< z Funduszy Norweskich), że jeśli pieniądze z grantów płyną bezpośrednio ze źródła, a nie są rozdzielane na poziomie samorządowym i nie ma tzw. instytucji zarządzających po drodze, to one mogą rzeczywiście być narzędziem wpływu i reagować silnie na polityki lokalne”.

„Z tego powodu wśród polityków pojawiają się postulaty, abyśmy nie rozdzielali środków unijnych przez samorządy, które są naznaczone politycznie, tylko żeby UE te fundusze bezpośrednio przyznawała samorządom. Ja myślę jednak, że obecnie nie jest to możliwe” – uznała Hanna Gill-Piątek.

Zaapelowała też do KE, aby w programach, w których to Bruksela decyduje o przydzielaniu środków, zainicjować projekty równościowe. „Dotąd ich nie było. Były za to programy, które pozwalały rozwiązywać inne problemy, rozwijać mieszkalnictwo czy rewitalizować różne tereny. To zahaczało o kwestie niedyskryminowania np. osób biednych, ale nie było programu, który byłby punktowo skierowany w stronę samorządów w kontekście równości” – podkreśliła posłanka.

Wskazała też, że pojawienie się „stref” dotyczących osób LGBTI to lobbing organizacji Ordo Iuris. „Jej przedstawiciele jeździli do samorządów, namawiali do przyjmowania tych uchwał. Często zresztą wprowadzając radnych w błąd. Przyjęcie ich bardzo często wynikało nie ze złej woli, ale właśnie z tego lobbingu. Przyjechał ktoś ważny, opowiedział coś, wydawało się, że wszystko będzie w porządku, a teraz jest kłopot, bo nie przyznano pieniędzy np. w programie partnerskim” – mówiła Hanna Gill-Piątek.

Almodóvar, Atwood, Tokarczuk piszą do Komisji Europejskiej o "homofobicznej agresji w Polsce"

Przedstawiciele świata kultury i sztuki w liście do Ursuli von der Leyen skrytykowali działania polskiego rządu w stosunku do środowisk LGBT+

Aneta Dekowska: Już nie rozmawiamy o godności, ale o bezpieczeństwie osób LGBTI

Osoby LGBTI, które cierpią z powodu dyskryminacji lub z powodu agresji wobec nich to także rodziny – rodzice, partnerzy czy rodzeństwo. Aneta Dekowska, prezeska Stowarzyszenia Akceptacja, która jest matką osoby z grupy LGBTI, powiedziała, że jej córka jest w szczęśliwym związku od 14 lat. „Jej partnerka jest de facto moją drugą córką. Bardzo chciałabym, aby obie mogły w Polsce legalnie zawrzeć małżeństwo. Ich związek byłby odpowiednio uhonorowanym, ponieważ osoby LGBT mają godność i chciałyby żyć tak samo jak wszyscy inni obywatele” – powiedziała.

Dodała jednak, że „dziś nie rozmawiamy już o godności, ale rozmawiamy o bezpieczeństwie osób LGBTI”. „Gdy zaczęłam swoją działalność 8 lat temu, to sytuacja była w Polsce inna. Wtedy walczyliśmy o równość małżeńską czy o związki partnerskie albo penalizację mowy nienawiści. Ale dziś walczymy o zdrowie czy życie naszych dzieci. Sami rodzice osób LGBTI potrzebują pomocy. Ta atmosfera agresji i strachu o nasze dzieci czy przyjaciół podsycana przez partię rządzącą czy obecnego prezydenta sprawia, że sami musimy otrzymać wsparcie. A to my powinniśmy być zmobilizowani do walki o prawa naszych dzieci” – podkreśliła Aneta Dekowska.

Zwróciła uwagę, że „prezentowane rekomendacje są dla rodziców osób LGBTI obecnie abstrakcyjne”. „Jak edukować, jak wspierać, skoro my w rzeczywistości nie mamy dostępu do szkół? Siedem-osiem lat temu jeździliśmy po szkołach, ale obecnie to już nie jest możliwe” – alarmowała prezeska Stowarzyszenia Akceptacja.

Rada Gmin i Regionów Europy protestuje przeciwko homofobii w Polsce

W liście otwartym Rada Gmin i Regionów Europy sprzeciwia się tworzeniu przez polskie władze lokalne stref „anty LGBT+” oraz innym formom dyskryminacji środowisk LGBT+  w Polsce.

Paweł Kurek: To polityczna góra dała zielone światło dla działań polityków samorządowych

Radny Kraśnika, a więc miasta, którego radni przyjęli w maju 2020 r. kontrowersyjną uchwałę ws. LGBT, Paweł Kurek przypomniał, że w lutym 2020 r. część mieszkańców i radnych podjęło próbę uchylenia tej uchwały. „Niestety obywatelski projekt w tej sprawie nie został włączony do porządku obrad. Jesienią podjąłem kolejną próbę i złożyłem taki wniosek jako radny. Było to kilka dni po tym, gdy okazało się, że samorządy, które podjęły uchwały przeciw LGBT nie dostaną środków z Funduszy Norweskich. A my jako samorząd od roku pracowaliśmy ciężko, aby te środki pozyskać” – opowiadał.

I zwracał też uwagę, że Kraśnik należy do najbiedniejszych miast powiatowych w UE. „W rankingu obejmujących 267 takich miast zajęliśmy 265. miejsce. A środki o jakie się ubiegaliśmy to nawet 10 mln euro. Dla naszego samorządu to bardzo dużo. Nasz projekt uchylający ubiegłoroczną uchwałę został jednak we wrześniu odrzucony na sesji Rady Miasta”  – powiedział Paweł Kurek.

Zapytany, czy zakręcenie kurka z pieniędzmi dla samorządów, które zostały uznane „strefami anty-LGBT” jest dobrym pomysłem powiedział, że historia pokazuje, że „nietolerancja bywa skorelowana z zamożnością. Zamożniejsze społeczności są bardziej świadome. Rzut oka na mapę pokazuję, że regiony, które w danych państwach cechuje wyższa stopa życiowa są bardziej tolerancyjne. Widać to też na mapie Polski. Samorządów przyjmujących uchwały dot. stref wolnych od LGBT jest więcej na wschodzie naszego kraju niż na zachodzie” – stwierdził.

W ocenie Pawła Kurka większość uchwał podjętych przez polskie samorządy ws. LGBT było inspirowanych przez obecnie rządzący obóz polityczny i jego lokalnych polityków. „Na działania radnych w gminie, powiecie czy sejmiku wojewódzkim zielone światło daje góra. W mojej ocenie to nie samorządy powinny być karane odbieraniem środków. To jest karanie wszystkich obywateli za polityczne działania rządzących” – przekonywał radny Kraśnika.

Jak wyjaśnił, „wszyscy mieszkańcy mojego miasta zostaną ukarani za działania polityków partii rządzącej w Polsce”. Większość w Radzie Miejskiej Kraśnika mają przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości.


Artykuł ten został napisany na podstawie webinarium zorganizowanego 16 października 2020 r. przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce oraz Agencję Praw Podstawowych UE (FRA) pt.: „Sytuacja osób LGBT+ w Polsce i w Europe”. EURACTIV.pl był partnerem wydarzenia.