Izrael: Czwarte wybory parlamentarne w ciągu dwóch lat. Dlaczego doszło do rozpadu rządu „jedności narodowej”?

Izrael, Israel, Netanjahu, Netanyahu, Ganc, Likud, wybory, Niebiesko-Biali/Jamina,

W maju br., gdy prawicowy Likud Benjamina Netanjahu (na zdj.) odniósł niewystarczające zwycięstwo w marcowych wyborach parlamentarnych największe ugrupowane polityczne postanowiło - częściowo z uwagi na klincz polityczny, częściowo z powodu pandemii koronawirusa - zawrzeć umowę koalicyjną z Niebiesko-Białymi Beniego Ganca. Sojusz okazał się jednak nietrwały. / Foto via Twitter [@netanyahu]

O północy z wtorku na środę w Izraelu minął termin uchwalenia budżetu na 2020 rok. Z powodu nieprzyjęcia ustawy parlament automatycznie rozwiązano. Oznacza to potrzebę przeprowadzenia czwartych już wyborów parlamentarnych na przestrzeni dwóch lat. Kto ma największe szanse na zwycięstwo w przyspieszonych wyborach?

 

 

W marcu 2021. w Izraelu odbędą się czwarte wybory parlamentarne na przestrzeni dwóch lat. Stanie się tak z powodu nieprzyjęcia przez parlament budżetu na 2020 r., co powoduje automatyczne rozwiązanie Knesetu.

Termin przyjęcia budżetu upłynął wczoraj (22 grudnia) o północy czasu lokalnego (23:00 w Polsce).

Jedność narodowa na kilka miesięcy

W maju br., po niewystarczającym zwycięstwie prawicowego Likudu Benjamina Netanjahu w marcowych wyborach parlamentarnych, największe ugrupowane polityczne postanowiło – częściowo z uwagi na klincz polityczny, częściowo z powodu pandemii koronawirusa – zawrzeć umowę koalicyjną z Niebiesko-Białymi Beniego Ganca.

Kompromis zakładał, że przez pierwsze 18 miesięcy premierem nadal będzie szef Likudu, a przywódca centrowej koalicji Niebiesko-Białych Beni Ganc zostanie wicepremierem i ministrem obrony, po czym nastąpi zamiana i przez kolejne 18 miesięcy premierem będzie Ganc.

Umowa ta była bez precedensu w historii Izraela, ponieważ rzeczywista pozycja Ganca – karierę polityczną rozpoczął dopiero 18 miesięcy temu – nie oddawała w pełni władzy funkcji wicepremiera, jaką miał sprawować. Jego uprawnienia miały być niemal równe uprawnieniom Netanjahu. Jednocześnie umowa koalicyjna przełamywała wieloletni monopol Netanjahu na sprawowanie władzy w Izraelu.

Jednak od kilku miesięcy izraelska prasa pisała o fikcji porozumienia, a im bliżej było końca terminu uchwalenia ustawy budżetowej, pisano o prawdopodobnym niedotrzymaniu terminu uchwalenia ustawy budżetowej. Powodów jest kilka, a wśród najważniejszych należy wymienić zdecydowany spadek poparcia dla Niebiesko-Białych w sondażach oraz rozłam w ugrupowaniu, które jeszcze w marcu toczyło walkę z Likudem o zwycięstwo w wyborach.

Izrael: Premier Netanjahu zaszczepił się na koronawirusa. Cytował Biblię i Neila Armstronga

„To mała szczepionka dla człowieka, ale wielki krok dla zdrowia nas wszystkich. Zaszczepcie się!”, apelował do Izraelczyków premier.

Netanjahu gra va banque

Rzecznik Likudu Miki Zohar zapewniał wprawdzie, że jego ugrupowanie „zrobi wszystko, aby zapobiec upadkowi rządu jedności narodowej w środku pandemii”. Jednak w obliczu trwającego od wielu tygodni konfliktu na linii Netanjahu – Ganc, lider Niebiesko-Białych oskarżał premiera Izraela o oszukiwanie opinii publicznej i działanie obliczone na uniknięcie odpowiedzialności w związku z procesami o korupcję (jego przesłuchanie ma odbyć się w lutym 2021 r.). Dlatego na nic zdały się wysunięte w ostatniej chwili kompromisowe próby przeprowadzenia dwóch głosowań nad oddzielnymi budżetami.

Zdaniem analityków fiasko przeprowadzenia ustawy budżetowej to zagranie va banque ze strony Netanjahu, który wprawdzie oficjalnie oskarżał Ganca o „parcie do nowych wyborów”, ale zamierzał jednocześnie uniknąć przekazania władzy koalicjantowi w listopadzie. Likud pomimo oskarżeń o korupcję swojego przewodniczącego nadal cieszy się (szczegóły poniżej) największym poparciem wśród wyborców i pozostaje faworytem do zwycięstwa w głosowaniu, które odbędzie się prawdopodobnie 23 marca 2021 r.

Jednak przyszłoroczne wybory będą różnić się od tegorocznych ze względu na przetasowania na scenie politycznej. Konkurencją dla Netanjahu po prawej stronie jest powstała w tym miesiącu partia Ha-Tikwa he-Chadasza (Nowa Nadzieja), której przewodniczy Gideon Saar, do niedawna członek Likudu. Ugrupowanie we wszystkich sondażach zajmuje drugie miejsce.

Izrael: Firma zajmująca się cyfrowym wywiadem twierdzi, że złamała zabezpieczenia komunikatora Signal

Signal uchodził dotąd za jeden z najbezpieczniejszych komunikatorów na świecie, a jego zabezpieczenia za niemożliwe do złamania. Ale izraelska spółka, która dostarcza między innymi technologie cyfrowe dla służb policyjnych i wywiadowczych twierdzi, że potrafi już włamać się do tej aplikacji.

 

Opracowana …

Sędzia we własnej sprawie

Potencjalnych rywali jest jednak więcej. Coraz większą popularnością cieszy się także partia Naftali Bennetta, lidera radykalnie prawicowej formacji Jamina, byłego ministra edukacji w rządzie Netanjahu.

O miejsca w Knesecie zamierza także walczyć centrowe ugrupowanie Jesz Atid Telem Jaira Lapida, byłego sojusznika Ganca, który w maju skomentował historyczny kompromis słowami: „Nigdy tak niewielu nie oszukało tak bardzo tak wielu wyborców z tak żałosnych powodów”. „Ganc i Aszkenazi zgodzili się, by oskarżony w sprawach kryminalnych wybierał sędziów na swoim własnym procesie. Nie ma końca hańby”. 

Były polityk Niebiesko-Białych odniósł się w ten sposób do korupcyjnych zarzutów dla Netanjahu oraz władzy jaką zdobyło jego ugrupowanie – Likud zyskał kontrolę nad komisją mianowania sędziów.

Aktualny układ sił, według ekspertów, może odbić się na rozdrobnieniu Knesetu po marcowych wyborach, a więc ewentualny zwycięzca, nawet jeśli będzie nim Netanjahu, ponownie nie będzie w stanie utworzyć gabinetu większościowego, a to oznacza albo powtórzenie głosowanie (po raz piąty!), albo karkołomne budowanie nowej koalicji „jedności narodowej”.

Izrael: Sekretne spotkanie premiera Netanjahu z następcą tronu Arabii Saudyjskiej

Do spotkania, jego celem miało być przekonanie Rijadu do normalizacji stosunków z Jerozolimą, doszło w niedzielę.

Kampania wyborcza już trwa

„Jeśli wymuszą na nas wybory, obiecuję wam, że wygramy”, mówił Netanjahu w telewizyjnym przemówieniu we wtorek, obwiniając Ganca o parcie do nowych wyborów. Premier chwalił się także zakupem szczepionek przeciwko SARS-CoV-2 oraz sukcesami w dyplomacji.

Izrael dzięki pośrednictwu USA doprowadził w 2020 r. do normalizacji stosunków dyplomatycznych z kilkoma państwami arabskimi: Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Bahrajnem, Sudanem a ostatnio z Marokiem.

We wtorek (22 grudnia) na pokładzie samolotu, który jako pierwszy przeleciał na trasie Tel-Awiw – Rabat znalazł się oprócz izraelskiej delegacji m.in. Jared Kushner, zięć i doradca ds. Bliskiego Wschodu prezydenta USA Donalda Trumpa, który podkreślił raz jeszcze że oba państwa (tj. Maroko i Izrael) wkrótce otworzą swoje ambasady. Za normalizację stosunków z Izraelem, USA potwierdziły zwierzchnictwo Rabatu nad Saharą Zachodnią.

 

Poniżej projekcja podziału mandatów w Knesecie na podstawie sondażu przeprowadzonego 21 grudnia na próbie 530 osób. Wynika z niego w 120-osobowym parlamencie Likud mógłby liczyć na 29 miejsc, Nowa Nadzieja na 20, a Jamina na 14. Niebiesko-Biali z 6 mandatami przestają się liczyć w walce o zwycięstwo wyborcze.