Izba Gmin zobowiązała premier May do renegocjacji umowy ws. brexitu

Styczniowe głosowanie w Izbie Gmin nad umową z UE ws. brexitu, źródło twitter

Styczniowe głosowanie w Izbie Gmin nad umową z UE ws. brexitu, źródło twitter

Brytyjski parlament zaakceptuje umowę z UE ws. warunków wyjścia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty pod warunkiem, że rządowi uda się zamienić mechanizm awaryjny dla Irlandii Północnej (tzw. backstop) na nowy alternatywny zapis – zdecydowała Izba Gmin w wieczornym głosowaniu.

 

Jednak Bruksela konsekwentnie sprzeciwia się wprowadzeniu jakichkolwiek zmian do dokumentu wynegocjowanego w listopadzie zeszłego roku. Nie wyklucza natomiast możliwości zmian w deklaracji politycznej, które dawałyby perspektywę bardziej ambitnych relacji w przyszłości, co łagodziłoby wizję backstopu.

Timmermans: To Londyn musi ustąpić ws. backstopu

Wiceszef KE Frans Timmermans przypomniał, że unijna „27” zgodziła się wspierać Irlandię, by nie dopuścić do powrotu granicy z Irlandią Północną. Uprzedził też, że Unia nie może wykreślić backstopu z porozumienia ws. warunków brexitu, zawartego z brytyjskim rządem.

Mission impossible dla Theresy May?

Izba Gmin przyznała wczoraj (29 stycznia) szefowej rządu mandat do podjęcia kolejnej próby renegocjacji umowy wyjścia z UE. Brytyjscy deputowani poparli przy tym sam brexit z porozumieniem określającym jego warunki i deklaracją polityczną ws. przyszłych relacji ze Wspólnotą. Za poprawką ws. Irlandii Północnej dotyczącej alternatywy dla backstopu, zgłoszoną przez posła Partii Konserwatywnej Grahama Brady’ego, zagłosowało 317 deputowanych, a przeciwko 301.

“Jest jasne, że istnieje droga, która może doprowadzić do wystarczającej większości w tej Izbie, pozwalającej na wyjście z UE za porozumieniem” – oświadczyła po głosowaniu Theresa May zapowiadając, że na tej podstawie będzie teraz próbowała uzyskać “prawnie wiążące zmiany”. Szefowa brytyjskiego rządu uprzedziła też, że negocjacje nie będą łatwe, bo UE nie jest skora do zmiany decyzji.

Królowa brytyjska zabiera głos ws. brexitu

Elżbieta II w przemówieniu z okazji setnej rocznicy Instytutu Kobiet w Sandringham zaapelowała do Brytyjczyków, aby „szukali płaszczyzny porozumienia” i nie tracili z pola widzenia „szerszych interesów państwa”. Królowa radziła też, aby szanować punkt widzenia drugiej strony.
 

Przemówienie w Instytucie Kobiet …

Aamann: Umowa ws. brexitu nie podlega negocjacji

Preben Aamann, rzecznik szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, już po wtorkowym głosowaniu brytyjskiego parlamentu powtórzył, że dotychczasowa umowa między Brukselą i Londynem nie podlega negocjacji.

“Podzielamy ambicje brytyjskiego parlamentu, by uniknąć scenariusza brexitu bez umowy UE ze Zjednoczonym Królestwem. Jednak porozumienie w tej sprawie, w tym backstop, nie podlega renegocjacji” – oświadczył. W wydanym wieczorem komunikacie podkreślił, że jest to stanowisko 27 państw członkowskich, których zdaniem zawarte w zeszłym roku „porozumienie rozwodowe” pozostaje najlepszym i jedynym sposobem zapewnienia uporządkowanego wyjścia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty.

Reakcje na głosowanie w Izbie Gmin nad umową brexitową

Głosowanie w Izbie Gmin nad projektem umowy regulującej warunki brexitu było bacznie obserwowane w wielu europejskich stolicach. W komentarzach dominuje nadzieja, że uda się jeszcze wypracować porozumienie między Wielką Brytanią a UE.
 

Jako jeden z pierwszych na wynik głosowania w Izbie …

W reakcji na wynik głosowań w Izbie Gmin brytyjski funt osłabł o 0,6 proc. wobec dolara ( po godz. 21 za jeden funt płacono nawet 1,31 dolara).

Nie będzie opóźniania brexitu

Brytyjscy deputowani zagłosowali natomiast wczoraj przeciwko propozycji opóźnienia brexitu, choć eksperci przewidywali, że właśnie to rozwiązanie ma największe szanse na sukces. Mówiąca o tym poprawka – zgłoszona przez Yvette Cooper – obligująca rząd do podjęcia działań na rzecz uniknięcia „twardego” brexitu – została odrzucona 23 głosami (321 przeciwko, 298 za). Zakładała ona, że w przypadku braku zgody na wszystkie propozycje porozumienia do 26 lutego, parlament mógłby zobowiązać szefową rządu do zgłoszenia w Brukseli wniosku o przedłużenie procesu opuszczenia Wspólnoty nawet do końca roku.

Podobną zmianę, którą zaproponowała inna posłanka Partii Pracy Rachel Reeves parlamentarzyści odrzucili różnicą 32 głosów (322 przeciwko, 290 za).

Brytyjski parlament przeciwko “twardemu” brexitowi

Brytyjscy posłowie zagłosowali także za poprawką sygnalizującą sprzeciw parlamentu wobec bezumownego wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE. Za tą poprawką zagłosowało 318 posłów, a przeciw – 310 (różnica 8 głosów). Wynik tego głosowania ma jednak wyłącznie wymiar symboliczny, bo nie proponuje alternatywnego postępowania, a decyzja nie jest wiążąca dla rządu.

Premier May deklarowała dotychczas chęć uzyskania „dodatkowych wyjaśnień” lub „zapewnień” ze strony państw członkowskich UE dotyczących tymczasowego charakteru mechanizmu. Po wyraźnej porażce w pierwszym głosowaniu nad projektem umowy wyjścia oraz konsultacji z przedstawicielami wszystkich partii parlamentarnych, szefowa rządu zdecydowała się na próbę renegocjacji całego porozumienia zawartego ze Wspólnotą. Według rzecznika May podczas wczorajszego posiedzenia rządu premier zapowiedziała, że jeszcze tego dnia rozpocznie konsultacje z unijnymi liderami.

Wielka Brytania: Premier May przedstawiła brexitowy plan B

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May przedstawiła w Izbie Gmin swój plan B na realizację brexitu po tym, jak parlamentarzyści odrzucili projekt wynegocjowanej przez nią umowy z UE. Szefowa brytyjskiego rządu wykluczyła jednak przeprowadzenie kolejnego referendum w tej sprawie.
 

Theresa May przypomniała, …

“Twardy” brexit wymusi powrót Brytyjczyków na Wyspy?

Wielka Brytania ma opuścić UE o północy z 29 na 30 marca. Jeśli brytyjski parlament nie poprze porozumienia proponowanego przez premier Theresę May lub alternatywnego rozwiązania, to – na mocy procedury wyjścia opisanej w art. 50 Traktatu o UE – Wielka Brytania opuści Wspólnotę bez żadnej umowy określającej warunki brexitu.

W takim wypadku – jak wynika z rządowej analizy, do której dotarł serwis BuzzFeed – nawet do 250 tys. z nieco ponad miliona Brytyjczyków mieszkających w pozostałych państwach UE może wrócić do Wielkiej Brytanii. Według rządowego źródła znaczącą część powracających stanowiliby emeryci. Według BuzzFeed, w najgorszym razie już w pierwszym roku po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE wróciłoby ok. 150 tys. osób, z czego ok. 30 tys. w ciągu pierwszych trzech miesięcy. Szacuje się, że w ciągu kolejnego roku na podobny ruch zdecydowałoby się kolejne 100 tys. osób.

Około 40 proc. wracających mają stanowić emeryci

Dokument, na który powołuje się BuzzFeed, przygotował międzyresortowy zespół przygotowujący reakcję na załamanie negocjacji ze Wspólnotą i próbujący ustalić możliwe zagrożenia z tego wynikające. Oddzielny raport brytyjskiego ministerstwa pracy i emerytur szacuje natomiast, że do kraju może powrócić około 50 tys. osób. Powołując się na rządowe źródło serwis podaje również, że około 40 proc. powracających będą najprawdopodobniej stanowić emeryci, co znacząco obciążałoby brytyjską służbę zdrowia NHS i tamtejszą opiekę społeczną.

Brexit: Co dalej?

Odrzucenie przez Izbę Gmin projektu umowy brexitowej między Wielką Brytanią a Unią Europejską skomplikowało proces opuszczania przez Brytyjczyków UE. Istnieje teraz kilka – mniej lub bardziej prawdopodobnych – scenariuszy.
 
1. Brexit bez umowy, czyli tzw. no-deal brexit
To bardzo prawdopodobny rozwój wydarzeń. …