Izba Dyscyplinarna SN: Sędzia Tuleya nie będzie siłą doprowadzony do prokuratury

Sędzia Igor Tuleya, facebook.com

Sędzia Igor Tuleya, facebook.com @SedziaIgorTuley

Nieuznawana przez SN, większość sędziów i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Izba Dyscyplinarna SN nie zgodziła się na zatrzymanie i doprowadzenie siłą do prokuratury sędziego Igora Tulei. Orzeczenie jest nieprawomocne, a na złożenie zażalenia od tej decyzji przysługuje siedem dni.

 

Decyzja zapadła minionej nocy (z czwartku 22 kwietnia na piątek 23 kwietnia) po niejawnym posiedzeniu trwającym ponad 20 godzin (tylko w czwartek trwało ono – z przerwami – około 10,5 godziny, a był to już drugi dzień z rzędu, w którym Izba Dyscyplinarna zajmowała się tą sprawą). Rzecznik Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski przyznał w rozmowie z PAP, że 20 godzin obradowania jest rekordem w tego typu sprawach w historii Izby Dyscyplinarnej.

Przekazując w czwartek w nocy orzeczenie sędzia Adam Roch poinformował, że Izba Dyscyplinarna SN postanowiła: “odmówić wyrażenia zgody na zatrzymanie i doprowadzenie sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie Igora Tulei w związku z zarzucanym mu przestępstwem z artykułu 241 paragraf 1 kodeksu karnego”; “z uwagi na zawiłość sprawy odroczyć sporządzenie uzasadnienia na okres siedmiu dni”, a także “kosztami postępowania obciążyć Skarb Państwa”.

“Mam pewność, że jutro o 6 rano mi do domu nie ‚wjadą’. To jest jedyny plus tej sytuacji. Nie mam żadnych wątpliwości, że ta decyzja sprawy wcale nie kończy” – powiedział Onetowi Tuleya.

KE kieruje pozew przeciw Polsce do TSUE. Chodzi o "działania podważające niezawisłość sądownictwa"

Komisja Europejska pozwała Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Chodzi o decyzje Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która niektórym sędziom zawieszała immunitet, aby wszcząć przeciw nim sprawy karne. Bruksela uznała to za „podważanie niezawisłości sądownictwa”.

 

 

KE uznała, że Polska „naruszyła prawo UE, …

Tuleya: Raz do roku nawet kij od szczotki strzela

“Mała bitwa, którą dzisiaj wygraliśmy, ale wojna w obronie praworządności jeszcze trwa. Walczymy do końca” – oświadczył sędzia Tuleya komentując w nocy decyzję Izby Dyscyplinarnej SN. Podziękował też za wsparcie w imieniu swoim i „wszystkich sędziów”. “To wszystko tak naprawdę dzięki państwu. Prawnicy, sędziowie bez wsparcia obywateli nic by nie zrobili” – stwierdził, zwracając się do zgromadzonych przed Sądem Najwyższym. Podobnie jak poprzedniego dnia również wczoraj sędzia Tuleya przez wiele godzin czekał przed budynkiem Sądu Najwyższego wśród osób, które manifestowały poparcie dla niego.

“Ta decyzja, która dziś zapadła nie zmienia faktu, że nadal istnieje organ, który nie jest organem sądowym” – podkreślił w TVN24 chwilę później. W jego ocenie bowiem, „tak zwana Izba Dyscyplinarna nie jest niezależnym sądem i nigdy nim nie będzie”. “Nawet, jeśli wydała taką, a nie inną decyzję. Raz do roku nawet kij od szczotki strzela” – stwierdził.

Gersdorf, Żurek, Tuleya, Wrzosek: Prawo człowieka do niezależnego sądu jest w Polsce łamane

W Parlamencie Europejskim odbyła się kolejna debata na temat praworządności w Polsce. Krytykowano m.in. usunięcie Adama Bodnara z funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Sędzia Tuleya – historia przypadku

Wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie sędziego Igora Tulei Prokuratura Krajowa złożyła w połowie marca. Przekazała wtedy, że wobec trzykrotnego niestawiennictwa sędziego Tuleyi na przesłuchanie w prokuraturze, Wydział Spraw Wewnętrznych PK wystąpił do Izby Dyscyplinarnej o zgodę na jego przymusowe doprowadzenie. Sędzia Tuleya konsekwentnie odmawiał stawienia się w prokuraturze powtarzając, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej SN jako sądu ani ważności decyzji przez nią podejmowanych.

Wcześniej – w listopadzie zeszłego roku na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna SN uchyliła sędziemu Tulei immunitet. Powodem wniosku prokuratury było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 roku, kiedy to niespodziewanie PiS przeniósł obrady Sejmu z sali plenarnej do, znacznie mniejszej, Sali Kolumnowej.

Izba Dyscyplinarna SN wydała decyzję. Igor Tuleya traci immunitet

Ponownego rozpatrzenia sprawy sędziego Tulei domagała się prokuratura, która zamierza teraz postawić mu zarzuty karne.

Politykom rządzącego ugrupowania udało się wtedy nie wpuścić do sali większości posłów opozycji (wcześniej odbywało się tam posiedzenie klubu PiS). Przegłosowano wtedy m.in. ustawę budżetową mimo wątpliwości co do kworum i zastrzeżeń do sposobu liczenia głosów (w Sali Kolumnowej nie ma aparatury liczącej głosy, więc liczono ręcznie).

Śledztwo w tej sprawie zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę, jednak w grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tulei uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Ponadto sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.