Izba Dyscyplinarna SN wydała decyzję. Igor Tuleya traci immunitet

Sędzia Igor Tuleya, źródło facebook.com sedziowie

Sędzia Igor Tuleya, facebook.com

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego po wielogodzinnej rozprawie zdecydowała o uchyleniu immunitetu sędziemu Igorowi Tulei. Domagała się tego prokuratura, która zamierza teraz postawić mu zarzuty karne. Postanowiono też o zawieszeniu prawa sędziego do orzekania i obniżenia jego wynagrodzenia o jedną czwartą.

 

Decyzja zapadła w II instancji. Wcześniej, w czerwcu Izba Dyscyplinarna, nieuznawana przez Sąd Najwyższy, uznała, że nie ma żadnych podstaw do uchylenia immunitetu Tulei.

Zażalenie prokuratury na tamtą decyzję o nieuchyleniu immunitetu sędziemu Igorowi Tulei Izba w składzie Piotr Niedzielak, Jarosław Sobutka i Konrad Wytrykowski zaczęła rozpatrywać wczoraj (18 listopada) w południe. Po godzinie 18:00 wydano oświadczenie w sprawie decyzji o uchyleniu immunitetu sędziemu Tulei. Ponadto postanowiono o zawieszeniu sędziego w czynnościach orzeczniczych i obniżeniu jego uposażenia o 25 procent.

Wobec decyzji Izby Dyscyplinarnej prokuratura teraz ma postawić Tulei zarzuty między innymi przekroczenia uprawnień i bezprawnego ujawnienia informacji z postępowania. Sprawa dotyczy obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z grudnia 2016 roku.

KE zaniepokojona działaniami Izby Dyscyplinarnej SN

KE wyraziła wczoraj zaniepokojenie postępowaniami prowadzonymi w Izbie Dyscyplinarnej SN. KE już wcześniej zgłosiła doTSUE skargę ws. funkcjonowania tej Izby, a Trybunał w kwietniu nakazał natychmiastowe zawieszenie przepisów jej dotyczących do czasu wydania ostatecznego wyroku w tej sprawie. 

Argumenty prokuratury. Tuleya przekroczył uprawnienia?

„Zachowanie, co do którego zezwoliliśmy na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, było po prostu ewidentne”, stwierdził w uzasadnieniu sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Piotr Niedzielak.

Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które naraziły bieg postępowania ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., dwukrotnie umorzonego przez prokuraturę.

W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem Igora Tulei, uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia udzielił wówczas mediom zgody na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

Prokuratura w złożonym zażaleniu zarzuciła sądowi I instancji niesłuszne uznanie, że ujawnienie przez sędziego Tuleyę szczegółów śledztwa nie wyczerpuje znamion zarzucanych mu czynów. Jej zdaniem sędzia przekroczył swoje uprawnienia i w jawnym uzasadnieniu zbyt szczegółowo analizował szczegóły postępowania, a to mogło na przykład wpłynąć na potencjalnych świadków. Prokuratura nie zgodziła się także, że publiczne ujawnienie przez sędziego Tuleyę treści zeznań osób przesłuchanych przez prokuraturę nie miało znaczenia dla dalszego toku śledztwa.

Polska: Nowe izby Sądu Najwyższego oceniane przez TSUE. Sędzia Żurek jak Józef K.?

Rozprawa przed TSUE dotyczy Izb SN, które powstały w wyniki przeforsowanej przez PiS reformy.

Izba Dyscyplinarna o „ewidentnych” podstawach do uchylenia immunitetu

„Przedmiotowa sprawa jest niezwykle ocenna i szczerze powiedziawszy wniosek prokuratora w tym zakresie jest co najmniej niedopracowany, zarówno w tej warstwie samego opisu czynu, jak i w warstwie uzasadnienia”, przyznał w uzasadnieniu decyzji sędzia Izby Dyscyplinarnej SN Piotr Niedzielak.

Dodał jednak, że „jeśli chodzi o zachowanie, które jest przedmiotem uchwały, co do którego zezwoliliśmy na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, to w ocenie sądu odwoławczego ono jest po prostu ewidentne i nie trzeba prowadzić żadnych szczególnych dowodów, żeby uznać, że to uzasadnione podejrzenie popełnienia przez sędziego tego czynu zachodzi”.

„Wystarczający w tym względzie jest materiał utrwalony przez media, a w szczególności ostatnie nie mniej niż 6, do 15 minut tego materiału”, stwierdził. Jak wyjaśnił, „są tam ujawniane okoliczności z postępowania przygotowawczego, chodzi w szczególności o cytowanie zeznań świadków, które nie były znane publicznie, w przeciwieństwie do znacznej części okoliczności, które sędzia omawiał podczas ustnych motywów”.

Według Izby Dyscyplinarnej „sędzia w tych motywach ustnych powinien się po prostu miarkować mając na sali media i nie powinien cytować wprost z akt postępowania określonych fragmentów wypowiedzi świadków w takim, czy innym kontekście”.

Sędzia Niedzielak ocenił także, że samo zarządzenie jawności posiedzenia przez sędziego Tuleyę nie można uznać za „grzech procesowy”, ale w przypadku postępowania przygotowawczego konieczne było przeprowadzenie go w „pewnej powściągliwości”.

Izba Dyscyplinarna SN wznawia prace wbrew decyzji TSUE

Jakie to będzie miało konsekwencje?

Obrońca sędziego Tulei: Prokuratura zaczyna realizować model turecki

Jeden z adwokatów sędziego Tulei, mecenas Jacek Dubois stwierdził, że to „eden z najsmutniejszych dni w jego pracy zawodowej”.

„Jest mi wstyd, że muszę stanąć i zgłosić się jako obrońca Igora Tuleyi, będącego symbolem godności sędziego, który bez żadnych zarzutów, bezbłędnie orzeka od lat 90-tych. Strasznie smutne jest, że muszę stawać w obronie tego, który jest wzorem, i do którego autorytetu całe życie się odnosiłem”, powiedział Dubois.

„Oskarżenie sprowadza się do tego, że sędzia skorzystał ze swobody orzeczniczej i zdecydował się pokazać opinii publicznej kulisy pracy prokuratury, która nie dążyła do dotarcia do prawdy materialnej”, dodał. „Prokuratura zaczyna realizować model turecki, gdzie sędziowie zamiast orzekać mają decydować o karach więzienia. Adwokat jest bezradny, kiedy za swobodę orzekania sądzony jest sędzia”, podkreślił mecenas.

„Stało się to, co było celem, czyli zastraszenie innych sędziów. Sędzia niezawisły orzekający zgodnie z ustawą, zgodnie z własnym sumieniem, będzie karany. Promowani będą sędziowie, którzy będą przewidywali i wykonywali wolę władzy”, kontynuował.

Dubois wyraził także przekonanie, że „chyba nikt z prawników w Europie nie będzie tego orzeczenia honorował, ponieważ nie zostało wydane przez organ do tego upoważniony” i było ono „manifestem politycznym i wolą prokuratury, a nie uzasadnieniem prawnym”.

Według adwokata Izby Dyscyplinarnej SN nie można uważać za sąd. „W związku z tym nie możemy tego oceniać (decyzji Izby – red.) w kategoriach orzeczenia, tylko w kategorii woli ludzi powołanych przez organ polityczny”, wskazał.

TSUE zawiesza Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Tuleya: Żaden polityczny sąd nie ma prawa odsunąć mnie od orzekania

Dzień przed posiedzeniem sędzia Igor Tuleya zapowiedział, że nie uzna decyzji Izby Dyscyplinarnej, niezależnie od tego, jaka ona będzie. „Żaden polityczny sąd nie może odsunąć mnie od orzekania. Jestem sędzią europejskim, nie uznam orzeczenia Izby Dyscyplinarnej i niezależnie, co się wydarzy, będę nadal orzekał”, oświadczył Tuleya. „Prawo europejskie nie może ustępować przed bezprawiem”, dodał.

Igor Tuleya nie brał udziału w posiedzeniu Izby. Jak wyjaśnił, nie chciał w nim uczestniczyć, gdyż jego obecność oznaczałaby aprobatę dla „działań czegoś, co nie jest sądem”. „Natomiast nie unikam odpowiedzialności, nie boję się”, zapewnił.

„Tak naprawdę to rozstrzygnięcie, które tam zapadnie, nie ma większego znaczenia. Jeśli immunitet zostanie uchylony, to zapowiadam to publicznie – nie stawię się na przesłuchanie przed prokuratorem. Prokurator będzie mógł co najwyżej doprowadzić mnie siłą albo wnioskować o pozbawienie mnie wolności”, stwierdził sędzia.

Tuleya podkreślił także, że ewentualna decyzja o zawieszeniu nie powstrzyma go od wykonywania dotychczasowych obowiązków. „Będę próbował wykonywać czynności sędziego. Będę przychodził do pracy”, zadeklarował.

Nowy prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Piotr Schab oświadczył z kolei, że uniemożliwi sędziemu Tulei orzekanie, jeżeli ten wbrew orzeczeniu Izby Dyscyplinarnej podjąłby się rozstrzygania sporów w sądzie. „W sytuacji bowiem, kiedy sędzia, zawieszony w wykonywaniu swych obowiązków służbowych, podjąłby się rozstrzygania sporów na sali sądowej, wyrządziłby głęboką szkodę uczestnikom postępowania oraz dobru wymiaru sprawiedliwości. Nie wolno do tego dopuścić”, powiedział.

Demonstracja pod Sądem Najwyższym

Tymczasem pod budynkiem Sądu Najwyższym w Warszawie odbyła się w środę demonstracja wsparcia dla sędziego Igora Tulei, którego bronią organizacje sędziowskie i obrońcy praw człowieka. W manifestacji uczestniczyli sędziowie: Paweł Juszczyszyn, Krystian Markiewicz, Piotr Gąciarek czy Monika Frąckowiak. Wśród nich pojawił się także sam Tuleya. Demonstrację w obronie sędziego zorganizowało stowarzyszenie Iustitia, którego członkiem jest Tuleya.