Irlandię Płn. czekają kolejne wybory

memoryjar via flickr.com

Upadł rząd w Irlandii Północnej. Partia Sinn Féin odmówiła nominowania nowego wicepremiera po dymisji Martina McGuinnessa. 2 marca Irlandczyków czekają przyspieszone wybory.

 

9 stycznia  lider republikańskiej partii Sinn Féin Martin McGuinness podał się do dymisji w ramach protestu przeciw nowym zasadom dofinansowania odnawialnych źródeł energii (RHI, Renewable Heat Incentive). Spór w tej kwestii rozgorzał pomiędzy nim, a premier Arlene Foster z Partii Demokratycznych Unionistów (DUP).

Po odejściu McGuinnessa jego partia odmówiła nominowania nowego wicepremiera, co doprowadziło do upadku utworzonego zaledwie dziesięć miesięcy temu gabinetu. Przedterminowe wybory w Iralndii mają się odbyć 2 marca.

Czubek góry lodowej

Rezygnacja McGuinnessa ze stanowiska była wyrazem protestu przeciw projektowi RHI. Ustalony w 2012 r. projekt miał na celu zwiększenie konsumpcji ciepła pochodzącego z odnawialnych źródeł energii. Zaangażować miały się w to także duże przedsiębiorstwa, którym koszty ekologicznej produkcji wyrównanoby z pieniędzy państwowych. Dyskusja rozgorzała gdy okazało się, że RHI może kosztować podatników nawet 500 mln funtów.

Mówi się jednak, że konflikt w sprawie projektu jest zaledwie czubkiem góry lodowej, a rozłam pomiędzy liderami opozycyjnych partii narastał przez długi czas. Prawdopodobne, że dymisja wicepremiera będzie początkiem końca 10-letniej współpracy pomiędzy republikanami, a demokratami w rządzie Irlandii Płn.

Odchodząc, wicepremier namawiał do tego samego Arlene Foster. Premier określiła jednak dymisję McGuinnessa jako zagranie „czysto polityczne” i nie mające nic wspólnego z ideałami, na które powołuje się McGuiness.

Kolejne wybory

W poniedziałek (16 stycznia) Sinn Féin odmówiła nominowania nowego wicepremiera. Poseł partii Conor Murphy powiedział, że ugrupowanie zdecydowało się „w końcu powstrzymać arogancję DUP”. Dodał też: „Afera poprzedzała aferę. Oskarżenia o korupcję muszą zostać dokładnie zbadane, a winni pociągnięci do odpowiedzialności” – powiedział Murphy.

Teraz Irlandczycy po raz kolejny pójdą do urn. Jak twierdzi premier Foster „partia Sinn Féin była niezadowolona z wyników ostatniego wyborów, więc teraz chce zyskać jeszcze jedną szansę [na zwycięstwo]”.