Irlandia: Sinn Fein spróbuje utworzyć rząd

Przewodnicząca Sinn Fein Mary Lou McDonald, źródło: Flickr/Sinn Féin (CC BY 2.0)

Lewicowa partia Sinn Fein uzyskała w sobotnich wyborach parlamentarnych najwyższy wynik w swojej historii. Dwa rozdające od prawie wieku karty na irlandzkiej scenie politycznej ugrupowania – Fianna Fail i Fine Gael – pozwolą Sinn Fein spróbować utworzyć nowy rząd.

 

Sinn Fein będzie mieć w nowej kadencji Zgromadzenia Irlandii 37 posłów, czyli o 15 więcej niż dotychczas. Więcej  – czyli 38 – będzie mieć jedynie konserwatywna partia Fianna Fail, ale jeden mandat przypadł jej bez walki, ponieważ to ona obsadza fotel spikera parlamentu, który tradycyjnie uzyskuje reelekcję.

Wynik Sinn Fein mógł być jeszcze lepszy, ale niespodziewające się takiego sukcesu ugrupowanie wystawiło do wyborów tylko 42 kandydatów w 38 okręgach. A mimo to odsetek głosujących na to lewicowe ugrupowanie był największy. Sinn Fein poparło 24,5 proc. głosujących.

To dlatego przewodnicząca partii Mary Lou McDonald ogłosiła, że jako pierwsza spróbuje utworzyć rząd. Rządzące naprzemiennie od lat 30. XX wieku Fianna Fail i Fine Gael wyraziły na to zgodę. Obie te partie straciły w najnowszych wyborach mandaty – pierwsza z nich 7, a druga – 12.

Irlandia: Najbardziej rozdrobniony parlament od 90 lat

Wybory parlamentarne w Irlandii przyniosły historyczne wyniki. W ich wyniku wyłoniono najbardziej rozdrobniony parlament od lat 30. XX wieku. Lewicowa partia Sinn Feinn dzięki znakomitemu wynikowi rozbiła duopol ugrupowań – Fine Gael i Fianna Fail.

 

Według oficjalnych wyników w 160-osobowym Zgromadzeniu …

Kłopot z koalicją

W liczącym 160 miejsc Zgromadzeniu Irlandii będzie bardzo trudno o jakąkolwiek koalicję. Bezwzględnej większości nie daje ani teoretyczny sojusz Fianna Fail i Fine Gael, ani porozumienie którejś z tych partii z Sinn Fein. W każdym przypadku zabraknie głosów.

A co więcej, Fianna Fail i Fine Gael to odwieczni polityczni rywale i ich współpracę trudno sobie wyobrazić. Oba ugrupowania wykluczyły też współpracę z Sinn Fein, która powstała niegdyś jako polityczne ramię Irlandzkiej Armii Republikańskiej i zdaniem niektórych nie rozliczyła się nigdy w pełni z tego dziedzictwa. Choć z drugiej strony lider Fianna Fail (dotąd ta partia była główną siłą opozycyjną) Michael Martin nie jest już w sprawie potencjalnej współpracy z Sinn Fein aż tak kategoryczny jak przed wyborami.

Również Mary Lou McDonald zapowiedziała, że nie chce rozmów koalicyjnych z Fianna Fail i Fine Gael. „Wyborcy jasno dali do zrozumienia, że chcą innej polityki, nowej polityki i lepszego rządu, a Sinn Fein będzie jego trzonem” – stwierdziła jeszcze w noc wyborczą.

Związany z Fine Gael minister zdrowia Simon Harris przyznawał Sinn Fein prawo do próby utworzenia rządu, ale zastrzegł, że jeśli się to nie uda, piłka znajdzie się po stronie politycznego centrum. „Mary Lou McDonald jest liderką partii, która zdobyła najwięcej głosów w wyborach, i powinna teraz zrobić to, co zapowiedziała. Złożyła wiele obietnic, wiele zobowiązań, pozwólmy jej teraz działać i zobaczymy, czy jest w stanie stworzyć rząd. Jeśli nie, to myślę, że ten obowiązek będzie miało centrum irlandzkiej polityki, które tak przy okazji i tak dostało bardzo dużo głosów” – stwierdził Harris.

Irlandia: Trzy partie z niemal równym poparciem w wyborach

Według wyników exit poll aż trzy partie zdobyły w wyborach w Irlandii niemal równe poparcie. Sensacją jest przede wszystkim wysoki wynik lewicowej partii Sinn Feinn, która według sondaży powyborczych zajęła drugie miejsce.

 

Według badania exit poll na rządzącą chrześcijańsko-demokratyczną partią Fine …

Sinn Fein stworzy wielką lewicową koalicję?

Plan Sinn Fein zakłada zapewne szerokie porozumienie z pozostałymi ugrupowaniami, które w większości są lewicowe. Partia Zielony będzie mieć 12 posłów, a Partia Pracy oraz Socjaldemokraci po sześciu. Pięciu posłów reprezentować będzie robotniczy ruch Solidarity-People Before Profit Alliance, a po jeden mandat wywalczyła socjalistyczna koalicja Independents4Change.

Ale nawet wtedy zabrakłoby głosów do bezwzględnej większości. Dlatego Sinn Fein będzie musiała przekonać do siebie także sporą część z aż 19 posłów wybranych jako niezależnych. To karkołomne zadanie i politycy Fianna Fail oraz Fine Gael liczą zapewne na porażkę McDonald.

Ale nie oznacza to wcale, że w takiej sytuacji koalicję zawrą właśnie dwie dotychczas rządzące partie. Nie tylko dlatego, że ze sobą od dekad rywalizują. W takiej sytuacji Sinn Fein stałaby się główną siłą opozycyjną i główną recenzentką działań rządu. A to napędziłoby tej partii zapewne nowych wyborców.

Zapowiadają się więc długie polityczne targi, a niewykluczone są nawet kolejne wybory. Wszystko potrwa zapewne dłużej niż po poprzednich wyborach z 2016 r., gdy utworzenie rządu pod wodzą lidera Fine Gael Leo Varadkara zajęło 70 dni. Na razie, do czasu utworzenia nowego rządu, premierem pozostaje właśnie Varadkar, ale powinien się ograniczyć tylko do bieżącego administrowania krajem. Pierwsze posiedzenie Zgromadzenia Irlandii nowej kadencji wyznaczono zaś na 20 lutego.

Irlandia: Nowa przewodnicząca republikańskiej partii Sinn Fein

Mary Lou McDonald została zatwierdzona przez partyjny kongres na nową szefową ugrupowania, które przez wiele lat uważane było za polityczne skrzydło Irlandzkiej Armii Republikańskiej. To nie tylko pierwsza kobieta na czele Sinn Fein, ale także wielka pokoleniowa zmiana. Przez ostatnie …