Intelektualiści zabierają głos w sprawie przyszłości Europy

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2d/Fernando_Savater_by_Gonzalo_Merat.jpg

W obliczu napięć społeczno-politycznych majowe wybory do Parlamentu Europejskiego zyskały nadspodziewanie wysoką rangę. Stawką jest nie tylko zdobycie wysoko płatnej pracy w Brukseli, lecz – przede wszystkim – określenie kierunku rozwoju projektu wspólnotowego na kolejne lata.

 

Dlatego zewsząd można zauważyć wzmożenie zarówno w szeregach partyjnych, jak i po stronie organizacji pozarządowych czy społeczeństwa obywatelskiego. Świadomość wyjątkowości chwili mobilizuje również do działania intelektualistów. Wszyscy są przekonani, że status quo jest nie do utrzymania, a Europa potrzebuje zmian.

„Manifest Piketty’ego”

Miesiąc temu Thomas Piketty, autor m. in. Kapitału w XXI wieku, wraz z grupą ponad stu osób o poglądach progresywnych zaproponował szereg radykalnych zmian mających na celu reformę wysoce nieefektywnego – ich zdaniem – zarządzania Unią Europejską. Wśród postulatów zmian znalazły się m. in. zachęta do demokratyzacji procedur oraz projekt nowego budżetu – według pomysłu autorów – finansowanego głównie z opodatkowania bogatych.

„Manifest Piketty’ego” odmieni Unię?

Jednolita stawka CIT, wyższy PIT dla najbogatszych, a także podatek od majątku i emisji dwutlenku węgla – to główne założenia tzw. manifestu Piketty’ego. Ekonomiści wątpią w jego powodzenie.
 

Manifest na rzecz demokratyzacji został opublikowany w połowie grudnia na łamach kilku europejskich …

„Europa jest w niebezpieczeństwie”

W czarnych barwach przyszłość UE rysują z kolei europejscy intelektualiści zaniepokojeni perspektywą zwycięstwa wyborczego partii kontestujących obecny kształt UE. Wezwali oni w ubiegłym tygodniu do walki o Europę. Ich zdaniem ewentualny sukces ruchów populistycznych będzie oznaczał koniec demokracji liberalnej, koniec Europy otwartej, a w konsekwencji pogłębienie podziałów. Dla sygnatariuszy apelu zainicjowanego przez francuskiego filozofa Bernarda-Henri Lévy’ego powstrzymanie „fałszywych proroków” szukających łatwych odpowiedzi na skomplikowane problemy stanowi największe wyzwanie dla Europy od lat 30 XX w.

Antysemityzm zagraża Europie?

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker obawia się zagrożenia antysemityzmem w Unii Europejskiej, a kanclerz Niemiec Angela Merkel apeluje do rodaków o „zerową tolerancję wobec antysemityzmu”. Oboje opublikowali oświadczenia z okazji przypadającego wczoraj (27 stycznia) Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Fernando Savater mówi o obywatelstwie europejskim

Jednym z sygnatariuszy powyższego manifestu jest hiszpański filozof Fernando Savater, goszczący w styczniu br. w Polsce. Podczas wykładu na Uniwersytecie Warszawskim zaproponował on rozwiązania, które – jego zdaniem – mogą tchnąć nowego ducha w projekt europejski.

Hiszpanowi marzy się ziszczenie wizji obywatelstwa europejskiego – nie w formie kolejnego zapisu administracyjnego – lecz jako zbioru praw i wartości podzielanych przez obywateli. W czasach zamykania granic, Savater postuluje większą otwartość. Przede wszystkim chciałby zakończenia przyznawania obywatelstwa w związku z miejscem urodzenia na rzecz konceptu obywatelstwa zależnego od podzielanych wartości.

Świat bez barier jest dla Hiszpana znanego z zaangażowania przeciwko separatyzmowi baskijskiemu platformą do wykorzystywania talentów kapitału ludzkiego oraz szerzenia wartości demokratycznych. W uwolnieniu potencjału ludzkiego Savater widzi remedium na ignorancję, pozwalającą jego zdaniem święcić triumfy ruchom populistycznym. Kluczowa dla powodzenia koncepcji filozofa jest edukacja – przygotowująca kolejne pokolenia do zmierzenia się z wyzwaniami świata, zaszczepiająca w obywatelach chęć do działania, tak by zwiększyć poczucie odpowiedzialności za wspólnotę. Filozof przypomniał, że bez zaangażowania jednostek istnienie demokracji nie jest możliwe.

Francja: Pierwsi kandydaci "żółtych kamizelek" na wybory do PE

Kierownictwo protestującego od połowy listopada ruchu tzw. żółtych kamizelek ogłosiło zamiar stworzenia własnej listy na majowe wybory do Parlamentu Europejskiego. Na razie podano 10 nazwisk potencjalnych kandydatów. Żaden z nich nie był dotąd politykiem.
 

Ruch „żółtych kamizelek” rozpoczął protesty 17 listopada …

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się między 23 a 26 maja we wszystkich państwach Unii Europejskiej. Do głosowania uprawnionych jest ponad 360 milionów obywateli.