Indeks Percepcji Demokracji: Większość Polaków i Węgrów uważa, że w ich krajach jest za mało demokracji

Polacy i Węgrzy w najmniejszym w UE stopniu oceniają swoje kraje jako demokratyczne. Na tle świata jest niewiele lepiej (Photo by Fred Moon on Unsplash)

Polacy i Węgrzy w najmniejszym w UE stopniu oceniają swoje kraje jako demokratyczne. Na tle świata jest niewiele lepiej (Photo by Fred Moon on Unsplash)

Tylko 38 proc. Polaków i 36 proc. Węgrów uważa, że w ich krajach panuje pełna demokracja. Aż 59 proc. naszych rodaków uważa natomiast, że w Polsce demokracji brakuje. Takie wyniki przynosi najnowszy Indeks Percepcji Demokracji.

 

Indeks Percepcji Demokracji powstaje na podstawie wyników badań socjologicznych przeprowadzonych w 53 krajach na świecie. Obecny oparto o sondaże przeprowadzone w okresie od kwietnia do początku czerwca bieżącego roku. Przeprowadził go berliński instytut badania opinii publicznej Dalia Research.

Demokracja ważna dla ludzi na świecie

Zdecydowana większość mieszkańców badanych krajów – 78 proc. – uznała, że życie w demokratycznym kraju jest dla nich ważne. Ale wynik ten wahał się w odniesieniu do poszczególnych krajów.

Największymi zwolennikami demokracji okazali się być Grecy (92 proc. uznają ją ważną), a najmniejszymi – Irańczycy (50 proc. wskazań na to, że demokracja jest ważna). W przypadku Polski zwolennikami demokracji jest 89 proc. z nas.

Ale jedynie 40 proc. badanych (w ujęciu globalnym) uważa, że kraj, w którym żyją jest w pełni demokratyczny. 43 proc. jest zaś przekonanych, że rządy ich krajów działają w interesie tylko konkretnych grup mieszkańców.

O ile poziom poczucia życia w kraju demokratycznym waha się w zależności od kraju, o tyle postrzeganie rządzących jest w bardzo wielu z nich (także tych uważanych powszechnie za demokratyczne) na podobnym poziomie.

Węgry: Koniec stanu zagrożenia. Orbán nadal będzie rządził za pomocą dekretów?

W przyjętej wczoraj ustawie (16 czerwca) parlament wezwał rząd do zniesienia stanu zagrożenia

Polacy i Węgrzy uważają, że mają najmniej w UE demokracji

Badane kraje podzielono na trzy grupy – „wolne”, „częściowo wolne”, „pozbawione wolności”. Do pierwsze z tych grup zaliczono wszystkie kraje członkowskie UE (z wyjątkiem Węgier), a także m.in. USA, Japonię, Brazylię, Chile, RPA, Tajwan, Koreę Południową, Szwajcarię, Norwegię, Indie czy Izrael.

W drugiej grupie znalazły się Węgry, Ukraina, Meksyk, Tajlandia, Pakistan, Kenia, Maroko czy Malezja. W ostatniej grupie umieszczono zaś Iran, Wenezuelę, Turcję, Rosję, Egipt, Arabię Saudyjską, Wietnam czy Chiny.

W grupie krajów „wolnych” zdecydowanie najwięcej mieszkańców uważa, że żyje w demokracji. Ale średnia odpowiedzi wskazujących, że ta demokracja nie jest pełna lub nie ma jej wcale sięga 31 procent. Niemal co trzecia osobie nie jest więc z tej demokracji zadowolona.

Najmniej zadowoleni w tej grupie okazują się Polacy. Aż 59 proc. z nas uważa, że w Polsce demokracji brakuje lub nie ma jej w ogóle, a jedynie 38 proc. jest pewna, że mieszka w demokratycznym kraju. Niewiele lepiej jest też w Brazylii i Chile – odpowiednio 57 i 54 proc. mieszkańców nie uważa swoich krajów za w pełni demokratyczne.

Polska wyraźnie odstaje od innych krajów członkowskich UE. W żadnym innymi unijnym państwie – oprócz Węgier – osoby postrzegające swój kraj jako nie w pełni demokratyczny nie są większością.

W Hiszpanii i Rumunii uważa tak 43 proc. badanych, we Włoszech 42 proc., w Grecji 38 proc., w Belgii 36 proc., a we Francji 33 proc. Swój kraj za nie w pełni demokratyczny w najmniejszym odsetku uznają w UE Austriacy (23 proc.), Holendrzy (21 proc.) oraz Duńczycy (18 proc.), a na świecie Tajwańczycy (9 proc.) i mieszkańcy Korei Południowej (7 proc.).

Prawa wyborcze Polaków głosujących za granicą zagrożone?

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystąpił do szefa polskiej dyplomacji Jacka Czaputowicza o “zagwarantowanie praw wyborczych polskim obywatelom przebywającym poza granicami”.

Tylko trzy kraje ocenione jako mniej demokratyczne niż Polska

Nawet na Węgrzech jest jednak mniej niż w Polsce osób, które uważają, że ich kraj nie jest w pełni demokratyczny. Takiej odpowiedzi udzieliło bowiem 57 proc. badanych Węgrów. Jednocześnie tylko 36 proc. mieszkańców Węgier uważa, że żyje w demokracji. W przypadku Polski jest to o 2 p.p. więcej – czyli 38 proc.

Węgry – zaliczone jako jedyne w UE do grupy państw „częściowo wolnych” (m.in. z powodu zdominowania przez obóz rządzący mediów i wszystkich organów władzy) – odstają jednak od większości krajów w swojej tabeli.

Jedynie mieszkańcy Nigerii i Indonezji (odpowiednio 67 i 65 proc.) w większym odsetku uważają, że nie żyją w demokratycznym kraju. Co ciekawe, mieszkańcy większości krajów z grupy uznanych za „częściowo wolne” w mniejszym niż Polacy odsetku postrzegają własne kraje jako nie w pełni demokratyczne.

Takiej odpowiedzi udzieliło bowiem 56 proc. Kolumbijczyków, 54 proc. Meksykanów, 53 proc. Tajów czy 49 proc. Kenijczyków. Także Ukraińcy w mniejszym stopniu niż Polacy uważają swój kraj za niedemokratyczny. Stwierdziło tak bowiem 48 proc. ankietowanych na Ukrainie.

Średnia dla całej tej grupy wynosi 44 proc., a pomaga w tym to, że tylko 19 proc. Filipińczyków uważa, że ich kraj nie jest w pełni demokratyczny, a podobnego zdania o swoich ojczyznach jest zaledwie 21 proc. Singapurczyków, 23 proc. Malezyjczyków, 26 proc. Marokańczyków czy 39 proc. Pakistańczyków.

Średnia dla grupy krajów „pozbawionych wolności” to zaś – co jeszcze ciekawsze – tylko 35 proc. Swój kraj za niepełną demokrację uważa bowiem tylko 10 proc. Chińczyków, 18 proc. Wietnamczyków, 20 proc. mieszkańców Arabii Saudyjskiej czy 31 proc. Egipcjan.

Najgorzej swój kraj oceniają (w kategorii jego demokratyczności) Wenezuelczycy (aż 71 proc, z nich uważa go za niedemokratyczny) oraz Irańczycy i Turcy – odpowiednio 54 i 41 proc. W obu tych przypadkach to jednak mniej niż w przypadku Polaków, którzy wśród obywateli wszystkich 53 krajów, w których przeprowadzono badanie są jednymi z najmniej zadowolonych ze stanu swojej demokracji. Wyprzedzają nas jedynie Wenezuelczycy, Indonezyjczycy i Nigeryjczycy.