XXXII Letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio otwarte. Czy w obliczu pandemii lud potrzebuje Igrzysk?

Tokio 2020, Igrzyska Olimpijskie

Koła olimpijskie w Tokio / Zdjęcie: Flickr, CC BY 2.0 [Dick Thomas Johnson]

W Tokio oficjalnie rozpoczęły się wczoraj (23 lipca) Letnie Igrzyska Olimpijskie, odłożone o rok w związku z pandemią. Imprezę otworzył cesarz Naruhito, a znicz olimpijski zapaliła tenisistka Naomi Ōsaka. Ceremonia otwarcia odbyła się jednak przy niemal pustym stadionie.

 

Choć ceremonia otwarcia zdecydowanie nie była tak bogata, jak przy okazji IO w Londynie w 2012 r. czy w Soczi dwa lata później, to znalazły się nawiązania do japońskiej kultury – na przykład do teatru, samurajów czy gier komputerowych. Nie próbowano jednak unikać tematyki trwającej pandemii COVID-19 – w uroczystym zakończeniu sztafety z ogniem olimpijskim wzięli udział japońscy medycy.

Tokio 2020: Za tydzień startują najbardziej restrykcyjne Igrzyska Olimpijskie w historii

To będzie zupełnie inna impreza niż zakończone kilka dni temu finały piłkarskich mistrzostw Europy w piłce nożnej.

Szef MKOl: Jedność jest światełkiem na końcu tunelu pandemii

Przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach w swoim przemówieniu podkreślał rolę jedności i solidarności ruchu olimpijskiego.

Wyrazem dążenia do owej jedności było rozszerzenie tradycyjnego motta Igrzysk Olimpijskich „szybciej, wyżej, silniej/mocniej” (łac. „Citius-Altius-Fortius”, ang. „Faster, Higher, Stronger”), zaczerpniętego przez twórcę nowoczesnych Igrzysk Olimpijskich Pierre’a de Coubertina od znanego z promowania sportu dominikanina Henriego Didona, o słowo „razem” (ang. „Together”).

Szef MKOl, dla którego są to już czwarte Igrzyska (wliczając letnie i zimowe) w tej roli, wskazał, że jedność i solidarność są szczególnie ważne w obliczu wciąż nękającej świat pandemii. „Dziś przyszedł czas na chwilę nadziei. Tak, wszystko wygląda inaczej, niż sobie to wyobrażaliśmy. Ale mimo wszystko cieszmy się chwilą, cieszmy się, że wreszcie jesteśmy razem”, zaapelował mistrz olimpijski z 1976 r. w szermierce.

„To właśnie poczucie jedności jest światełkiem na końcu tego ciemnego tunelu, jakim stała się pandemia”, podkreślił Bach. Znicz olimpijski zapaliła japońska (haitańskiego pochodzenia) gwiazda tenisa ziemnego Naomi Ōsaka, a Igrzyska Olimpijskie oficjalnie otworzył cesarz Naruhito.

Japonia: Reżyser ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich zwolniony za dawne kpiny Holokaustu

Wszystko przez nagranie z lat 90. XX wieku, na którym żartuje on z Holokaustu.

Na zewnątrz protesty. Większość Japończyków nie chce teraz Igrzysk

Okoliczności Igrzysk utrudniają jednak stworzenie atmosfery jedności, o której mówił przewodniczący MKOl. Między innymi dlatego, że według sondaży ponad 80 proc. Japończyków była przeciwna organizacji Igrzysk w Tokio.

„Marzyli o tym, by gościć olimpijczyków, ale nie w takich okolicznościach. Nie w czasach pandemii koronawirusa, która tutaj w Japonii nie ustaje. Prawdopodobnie właśnie dlatego ceremonia otwarcia igrzysk była tak skromna”, wyjaśnia portal Sport.pl.

Głośna muzyka, nawiązująca do japońskich gier wideo, podczas ceremonii otwarcia zagłuszyła rozlegające się na zewnątrz krzyki protestujących, którzy domagali się odwołania Igrzysk, wskazuje z kolei Associated Press.

Taką postawę skrytykował przewodniczący Komitetu Organizacyjnego IO Tokio 2020 Seiko Hashimoto. „Dziś, kiedy świat mierzy się z ogromnymi wyzwaniami, niektórzy znów kwestionują potęgę sportu i wartość Igrzysk Olimpijskich”, stwierdził, podkreślając, że to właśnie sport i wartości, jakie się z nim wiążą, są „istotą Igrzysk”.

Japonia: Ponad 80 proc. mieszkańców nie chce Igrzysk Olimpijskich w Tokio

Ale Międzynarodowy Komitet Olimpijski wydaje się być zdeterminowany, aby największą imprezę sportową świata jednak przeprowadzić.

Pusty stadion, skromna parada sportowców

Uwagę podczas ceremonii zwracały też puste trybuny. Nawet podczas poprzednich, zimowych Igrzysk w południowokoreańskim Pjongczangu, mimo wyjątkowo niskiej temperatury na stadionie nie brakowało kibiców. W Tokio znaczące ograniczenie liczby osób wymusiły oczywiście względy pandemiczne. Na stadion wpuszczono tylko ok. 1000 oficjeli (w tym głowy państw i rządów) i część dziennikarzy.

Skromniejsza niż zazwyczaj była również parada sportowców. Ta trwa zazwyczaj kilkadziesiąt minut, a udział w niej odpuszczają sobie głównie ci zawodnicy, którzy zaraz po ceremonii otwarcia mają pierwsze kwalifikacje lub zawody. W Tokio uczestników parady było znacznie mniej.

Wszyscy oni mieli na twarzach maseczki – niektórzy w barwach nawiązujących, podobnie jak reszta stroju, do barw narodowych. Niektórzy z olimpijczyków uczestniczących w paradzie starało się zachowywać dystans społeczny, podczas gdy inni wbrew zaleceniom stali w ciasnych grupach. Warto odnotować, że pierwszy raz w historii igrzysk Polska miała dwoje chorążych: kolarkę górską Maję Włoszczowską oraz pływaka Pawła Korzeniowskiego.

MKOl odrzucił postulat UE i Słowenii dotyczący unijnej flagi na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio

Komitet nie zgodził się, by w związku z unijną prezydencją Słowenii reprezentacja tego kraju na ceremonii otwarcia Igrzysk trzymała flagę Unii Europejskiej.

Igrzyska w czasie pandemii – czy to ma sens?

AP podkreśla, że Igrzyskom Olimpijskim często towarzyszą skandale. Przykłady to afera korupcyjna w związku z Igrzyskami w Salt Lake City w 2002 r., sprawa Tybetu w obliczu Igrzysk w Pekinie w 2008 r. czy doping na Igrzyskach w Soczi sześć lat później. Jednak wobec wielkiego święta sportu wiele kontrowersji odchodziło w cień, a wręcz – jak w przypadku Salt Lake City – było przez większość zapominanych.

„Ale gdy codziennie tak wielu ludzi choruje i umiera od koronawirusa, szczególnie nasuwa się pytanie, czy olimpijski ogień jest w stanie odpędzić strach i przynieść uczucie katharsis, a może wręcz zachwytu, po roku cierpienia i niepewności w Japonii i na całym świecie”, podkreśla agencja. „Czy głęboko zakorzenione ludzkie przywiązanie do spektaklu sportowej rywalizacji zdoła ocalić te Igrzyska?”, pyta.

Innymi słowy: w obliczu globalnego kryzysu zdrowotnego, utraty przez wielu osób swoich bliskich, ale także kłopotów finansowych i zawodowych ludzie potrzebują chleba bardziej niż w normalnych czasach, ale czy potrzebują też igrzysk? Tu opinie mogą być różne.