Pandemia, bojkot i sport. Rozpoczynają się Igrzyska Olimpijskie w Pekinie

Pekin, Igrzyska Olimpijskie, stadion

Stadion olimpijski Ptasie Gniazdo w Pekinie / Zdjęcie: Unsplash [@yingchih_hao]

W cieniu pandemii COVID-19 oraz oskarżeń wobec Chin o łamanie praw człowieka dziś w Pekinie rozpoczną się XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Czy w obecnej sytuacji głównymi bohaterami imprezy będą sportowcy, politycy, a może koronawirus?

 

 

O ubiegłorocznych Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Tokio poza sportowym światem mówiło się głównie w kontekście ograniczeń i ryzyka związanych z pandemią COVID-19. W przypadku Igrzysk w Pekinie, podobnie jak tych poprzednich w tym samym mieście, odbywających się niespełna czternaście lat temu, na pierwszy plan wyszedł dylemat „bojkotować czy nie bojkotować”.

Czechy: Ambasador w Chinach upomniany za pozytywne wypowiedzi o Igrzyskach w Pekinie

Między nowym czeskim rządem a prorosyjskim i prochińskim prezydentem Milošem Zemanem doszło do pierwszego sporu na tle polityki zagranicznej.

Sportowcy pojechali, ale reprezentacja polityczna będzie uboższa

Wielu polityków doszło bowiem do wniosku, że Igrzyska, z definicji impreza pokoju, nie mają sensu w kraju, w którym dochodzi do regularnego i masowego łamania praw człowieka, m.in. wobec Tybetańczyków i Ujgurów.

Choć część aktywistów i polityków nawoływała do całkowitego bojkotu Igrzysk, to znaczy nie wysyłania do Pekinu sportowców, to ostatecznie przywódcy poprzestali na bojkocie dyplomatycznym. Mieszanie sportu i polityki byłoby niewłaściwe, ocenił m.in. brytyjski premier Boris Johnson.

Na Igrzyskach oprócz przywódcy Chin Xi Jinpinga zjawią się natomiast m.in. prezydenci Rosji i Polski Władimir Putin i Andrzej Duda, a także dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus i sekretarz generalny ONZ António Guterres.

Gdy polityka wkracza w świat sportu. Spór o bojkot Igrzysk Olimpijskich w Pekinie

W świetle ogłoszonego przez kilka państw bojkotu dyplomatycznego Igrzysk w Pekinie pojawiają się głosy, że powinien on obejmować także sportowców. Nie wszyscy jednak są tego zdania.

90 państw, 15 dyscyplin, Rosja wykluczona

W tegorocznych Igrzyskach wezmą udział reprezentanci 90 państw. Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich zadebiutują Arabia Saudyjska oraz Haiti. Najliczniejsze reprezentacje, bo liczące po ponad 200 zawodników, wysłały do Pekinu Stany Zjednoczone, Rosyjski Komitet Olimpijski i Kanada.

Sportowcy rywalizować będą w 109 konkurencjach w 15 dyscyplinach sportowych: biatlonie, biegach narciarskich, bobslejach, curlingu, hokeju na lodzie, kombinacji norweskiej, łyżwiarstwie figurowym, łyżwiarstwie szybkim, narciarstwie alpejskim, narciarstwie dowolnym, saneczkarstwie, short tracku, skeletonie, skokach narciarskich i snowboardingu.

Pojawią się też nowe, nie rozgrywane dotychczas na Zimowych Igrzyskach konkurencje: kobiecy monobob, Big Air w narciarstwie dowolnym, a także zawody mieszane w skokach akrobatycznych, skokach narciarskich, snowcrossie i short tracku.

Jedyną dyscypliną, w której rywalizować będą tylko mężczyźni jest kombinacja norweska. Co prawda w 2016 r. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) zabiegała o włączenie kobiet do tej konkurencji w programie Igrzysk, jednak ostatecznie na starcie w Pekinie pojawią się w tej dyscyplinie jedynie mężczyźni.

Podobnie jak na Igrzyskach w Pjongczangu w 2018 r. i w Tokio w 2021 r. jako kraj swojej reprezentacji nie wystawia Rosja, a to za sprawą sankcji nałożonych przez Światową Agencję Dopingową (WADA) za działalność dopingową. Prawo startu mają jednak rosyjscy zawodnicy, którzy w przeszłości nie byli karani za doping. Podobnie jak w Tokio wystąpią oni jako reprezentacja Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Na Igrzyskach w 2018 r. Rosjanie startowali pod flagą olimpijską jako „Olimpijczycy z Rosji”.

Pekin 2022: MKOl nie chce polityki na Igrzyskach, ale w Chinach to kwestia bezpieczeństwa

Przekaz z przyszłorocznych IO w Pekinie odbiegający od oficjalnej linii państwa może wiązać się z surowymi konsekwencjami ze strony chińskich władz. Na szczycie tematów tabu znajdą się zapewne Ujgurzy.

Medale rozda COVID?

Podobnie jak w Tokio, duży wpływ na organizację i przebieg Igrzysk będzie miała pandemia COVID-19. Chiny zastosowały surowe ograniczenia, aby zapewnić bezpieczeństwo sportowcom i innym członkom reprezentacji. Wszyscy uczestnicy Igrzysk zobowiązani są do posiadania aplikacji na urządzenia mobilne My2022, za pomocą której mają regularnie zgłaszać swoje samopoczucie i informować o stanie zdrowia. Będą też regularnie testowani.

Wątpliwości dotyczą jednak samej aplikacji. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa ostrzegali bowiem, że może ona być potencjalnie niebezpieczna w kontekście ochrony danych osobowych. Jak informowaliśmy w EURACTIV.pl, w Czechach odradzono sportowcom jej instalację, choć nie wiadomo, jakie będą konsekwencje nieposiadania aplikacji.

Mimo wszelkich środków ostrożności całkiem możliwe jest, że o tym, kto zdobędzie medal, a kto nie, w niektórych dyscyplinach zdecyduje właśnie koronawirus. Wielu reprezentantów wybranych do olimpijskich składów musiało zostać w ostatniej chwili wymienionych z powodu pozytywnego wyniku testu na COVID-19. Taki los spotkał nawet czołowych zawodników, jak choćby wicemistrza olimpijskiego w skeletonie z Pjongczangu Rosjanina Nikitę Tregubowa czy liderkę klasyfikacji Pucharu Świata w skokach narciarskich kobiet Austriaczkę Maritę Kramer.

Wśród przebywających w Pekinie reprezentantów Polski COVID-19 wykryto u czterech osób, m.in. u Natalii Maliszewskiej (short track) i Magdaleny Czyszczoń (łyżwiarstwo szybkie).