Hongkong: Aż 500 policjantów przeprowadziło nalot na redakcję niezależnej gazety. Pięć osób aresztowanych

Apple Daily to jedna z najpopularniejszych gazet w Hongkongu, źródło: Wikipedia, fot. Pakkin Leung, @Rice Post (CC BY 4.0)

Apple Daily to jedna z najpopularniejszych gazet w Hongkongu, źródło: Wikipedia, fot. Pakkin Leung, @Rice Post (CC BY 4.0)

Kolejne uderzenie propekińskich władz Hongkongu w niezależne media. Do biur prodemokratytcznego dziennika „Pinggwo Yatbou” („Apple Daily”) weszło kilkuset policjantów, którzy zabezpieczyli komputery, zatrzymali pięć osób i zablokowali środki finansowe na bankowych kontach gazety.

 

 

„Pinggwo Yatbou” należy do wspierającego demokratyczną opozycję w Hongkongu magnata prasowego Jimmy’ego Lai. Sam Lai od grudnia ubiegłego roku znajduje się za kratami za wspieranie protestów z 2019 r. przeciw narzuceniu dawnej brytyjskiej kolonii przez Pekin drastycznej ustawy o bezpieczeństwie publicznym, która w praktyce zlikwidowała dużą część hongkońskiej autonomii.

W kwietniu Lai został skazany na rok więzienia za udział w demonstracjach oraz krytykę władz, co uznano za podburzanie manifestantów. Toczy się jednak wobec niego jeszcze proces pod dużo poważniejszym zarzutem „stwarzania zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa”, w którym grozi mu o wiele wyższy wyrok.

Hongkong: Wyroki więzienia dla ważnych działaczy ruchu demokratycznego

Wśród skazanych są m.in. wydawca niezależnych mediów Jimmy Lai czy kilku weteranów ruchu demokratycznego w Hongkongu.

Aresztowani szefowie gazety

Założony w 1995 r. przez Jimmy’ego Lai dziennik „Pinggwo Yatbou” od dłuższego czasu był solą w oku obecnym propekińskich władz Hongkongu pod wodzą Carrie Lam. To bardzo popularna gazeta, którą cechuje nieco tabloidowy styl. Dziennik szeroko jednak informował o protestach z 2019 r. i relacjonował brutalność sił porządkowych. W 2019 r. jego strona internetowa byłą drugą najczęściej odwiedzaną przez Hongkończyków witryną w sieci.

Dziś (17 czerwca) do redakcji wkroczyło jednak kilkuset policjantów, którzy przeprowadzili przeszukania na wielką skalę, przejęli część redakcyjnego sprzętu oraz zablokowali na kontach wydającej gazetę spółki Next Digital ponad 18 mln dolarów hongońskich, czyli około 2,3 mln dolarów amerykańskich.

Wśród zatrzymanych osób są zaś redaktor naczelny „Pinggwo Yatbou” Ryan Law oraz prezes spółki Next Digital Cheung Kim-hung, który przejął to stanowisko po aresztowaniu Jimmy’ego Lai.

Do policyjnego aresztu trafili także jeden z wydawców gazety Chan Pui-man, jej dyrektor administracyjny Cheung Chi-wai oraz dyrektor operacyjny Next Digital Chow Tat-kuen. Przeszukano również mieszkania wszystkich powyższych osób.

Hongkong: 47 działaczy prodemokratycznych oskarżonych o działalność wywrotową. Grozi im dożywocie

Oskarżeni podlegają pod paragraf z prawa o bezpieczeństwie narodowym, które Chiny narzuciły Hongkongowi w 2020 r.

Dochodzenie ws. artykułów o sankcjach

Policja działała w oparciu o nakaz sądowy. Nie wiadomo jednak, czy któremuś z zatrzymanych postawiono już jakieś zarzuty. Jednak stojący na czele policyjnego wydziału bezpieczeństwa państwowego Steve Li powiedział później na konferencji prasowej, że dochodzenie dotyczy 30 artykułów, jakie ukazały się w „Pinggwo Yatbou” od 2019 r.

„Mamy podejrzenie, że doszło w ich przypadku do zmowy z obcymi siłami w celu zagrożenia bezpieczeństwu państwa” – powiedział Li. Wskazane artykuły dotyczyły przede wszystkim możliwości nałożenia na Chin bądź władze Hongkongu zagraniczych sankcji w związku z represjami wobec protestujących.

Wielka Brytania uruchomiła specjalną ścieżkę wizową dla Hongkończyków. Pekin jest wściekły

Londyn stworzył ów system w odpowiedzi na wydarzenia w Hongkongu w ostatnich kilkunastu miesiącach.

Demonstracja siły

Obrońcy praw człowieka wskazują, że to pierwsze tak poważne uderzenie w niezależną prasę w Hongkongu, a zatrzymania piątka osób z kierownictwa „Pinggwo Yatbou” i wydającej tę gazetę spółki to pierwsze aresztowania przedstawicieli mediów na mocy nowej ustawy o bezpieczeństwie publicznym.

Pozwala ona na podejmowanie działań w tej kwestii na terenie Hongkongu służbom bezpieczeństwa z Chin kontynentalnych, a także na sądzenie podejrzanych poza dawną brytyjską kolonią, co jest jawnym złamaniem zawartej przez Chiny z Wielką Brytanią umowy, gwarantującej całkowitą nienaruszalność hongkońskiej autonomii co najmniej do 2047 r. w ramach zasady „jeden kraj, dwa systemy”.

Dzisiejsza akcja hongkońskiej policji to także bez wątpienia pokaz siły, ponieważ do redakcji „Pinggwo Yatbou” oraz mieszkań pięciu zatrzymanych osób wkroczyło łącznie prawie 500 policjantów.