Holandia: Kłótnia w rządzie o konflikt izraelsko-palestyński. Spór zaszkodzi formowaniu koalicji?

Mark Rutte, Holandia, premier

Premier Holandii Mark Rutte. / © European Union, Source: EP [Marc Dossmann]

Premier Holandii Mark Rutte i nowa szefowa holenderskiej dyplomacji Sigrid Kaag pokłócili się o stanowisko rządu w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Rutte od początku działań zbrojnych w Strefie Gazy opowiadał się bardziej za Izraelem, zaś liderka Demokratów 66 prezentuje stanowisko propalestyńskie.

 

Podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia rządu między szefem gabinetu Markiem Rutte a nową minister spraw zagranicznych miało dojść do ostrej wymiany zdań na temat konfliktu między Izraelem a Hamasem, przekazał we wtorek (25 maja) dziennik „De Telegraaf”, a za nim dzień później inne holenderskie media.

USA: Blinken obiecuje pomoc dla Strefy Gazy i poprawę stosunków z Autonomią Palestyńską

Podróż Antony’ego Blinkena na Bliski Wschód ma na celu wsparcie przyjętego w ubiegłym tygodniu zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem.

Nowa minister chciała zmienić oświadczenie poprzednika

Sigrid Kaag to liderka ugrupowania Demokraci 66, głównego koalicjanta Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD), którą kieruje Rutte. D66 w marcowych wyborach parlamentarnych uzyskali drugie miejsce, ustępując jedynie VVD.

Od stycznia, kiedy Rutte podał swój rząd do dymisji w związku z aferą dotyczącą zasiłków na dzieci, w Holandii rządzi tymczasowy gabinet. Od czasu wyborów dotychczasowemu premierowi nie udało się stworzyć koalicji rządzącej. Kaag w ostatnim czasie zastąpiła w roli szefa dyplomacji poprzedniego ministra, Stefa Bloka z VVD.

Przed ustąpieniem z urzędu Blok opublikował stanowisko rządu w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Oświadczenie to nie spodobało się jednak Kaag, która uznała je za „zbyt jednostronne”, to znaczy w jej opinii wspierające Izrael. Nowa szefowa MSZ zapowiedziała, że doda do niego „kilka szczegółów”. To z kolei wywołało ostrą reakcję Rutte, który zarzucił koalicjantce postawę „jednoznacznie propalestyńską”.

Izrael i Hamas ogłaszają zawieszenie broni w Strefie Gazy

Po 11 dniach walk, w życie wchodzi zawieszenie broni w Strefie Gazy – uzgodniły strony konfliktu.

Kłótnia na posiedzeniu rządu

Różnica zdań między premierem a minister doprowadziła do „niezwykle zaciętej” wymiany zdań na posiedzeniu rządu. Jak powiedział anonimowo „De Telegraaf” jeden z ministrów uczestniczących w obradach, atmosfera stała się tak gorąca, że Kaag w końcu opuściła pomieszczenie.

Rozmówca dziennika ocenił, że spór między liderami VVD i D66 miał podłoże „nie tyle merytoryczne, co osobiste” i spowodowany był raczej napięciem w relacjach między obojgiem polityków aniżeli zwykłą różnicą zdań na dany temat. Rutte miał być później na tyle zmieszany sytuacją, że ostatecznie przyznał rację Kaag.

Ani premier, ani szefowa dyplomacji nie chcą jednak specjalnie komentować incydentu. Zdaniem innych członków rządu nie była to jednak pierwsza otwarta konfrontacja między tą dwójką. „Rutte uważa Kaag za wyniosłą, a ona widzi w nim oportunistę”, stwierdził minister.

„Obie te oceny są prawdziwe”, ocenił analityk polityczny Syp Wynia w programie Goedemorgen Nederland stacji telewizyjnej NPO 1. „Rutte ma w sobie wiele z oportunisty pod każdym względem – i to wiedzą wszyscy. Z kolei Kaag robi czasem wrażenie wyniosłej”, powiedział.

Komentator nie zgodził się jednak z tym, że kłótnia między nimi miała wyłącznie wymiar osobisty, a kwestie merytoryczne były jedynie pretekstem. „Dyskusja dotyczyła tego, czy wina za konflikt w Strefie Gazy leży po stronie Izraela czy Hamasu. Wyraźnie widać, że Rutte i VVD mają w tej sprawie odmienne zdanie niż Kaag i D66”, zaznaczył.

Przyznał jednocześnie, że „ten incydent udowodnił to, co widzieliśmy już od dawna, a mianowicie, że tym dwojgu nie jest szczególnie po drodze”.

Holandia: Huawei podsłuchiwał użytkowników jednej z sieci komórkowych, w tym premiera i kilku ministrów?

Zagrożenie wykazał w 2010 r. wewnętrzny audyt bezpieczeństwa, ale spółka KPN go utajniła.

Koneksje rodzinne a palestyńskie sympatie minister

Premier Rutte od początku ostatnich działań zbrojnych w Strefie Gazy skłania się bardziej ku Izraelowi. W jednym z wpisów na Twitterze szef holenderskiego rządu, wyrażając zaniepokojenie konfliktem na tym terenie, nazwał „niedopuszczalnym” ostrzeliwanie przez Hamas ludności cywilnej i poparł „prawo Izraela do samoobrony w granicach prawa międzynarodowego i zasady proporcjonalności”.

Sigrid Kaag jest z kolei żoną byłego bliskiego współpracownika Jasera Arafata, nieżyjącego już lidera Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Anis al-Qaq był wiceministrem w rządzie Arafata oraz przedstawicielem Palestyny w Szwajcarii.

Austria i Niemcy: Izrael ma prawo do samoobrony przed rakietami Hamasu / STOLICE

Codzienny briefing z europejskich stolic – 17 maja.

Spór wpłynie na rozmowy koalicyjne?

Tymczasem w Holandii od wyborów wciąż trwają negocjacje w sprawie sformowania nowej koalicji rządzącej. Rozmowy toczą się obecnie między siedmioma ugrupowaniami: dotychczasowymi koalicjantami – VVD, D66, Apelem Chrześcijańsko-Demokratycznym (CDA) i Unią Chrześcijańską (ChristenUnie), a także lewicowymi Partią Pracy (PvdA), Zieloną Lewicą (GroenLinks) i Partią Socjalistyczną (SP).

Ostatnia runda negocjacji odbyła się wczoraj (26 maja). Liderzy ugrupowań dyskutowali m.in. o propozycjach w sprawie strategii wyjścia Holandii z koronakryzysu. Rolę negocjatorki między partiami pełni Mariëtte Hamer z PvdA.

Marieke Smits, reporterka parlamentarna jednego z holenderskich nadawców WNL, nie uważa, by niesnaski między premierem a szefową D66 zaszkodziły procesowi formowania koalicji. Jej zdaniem „nie doprowadzi to do rozstania” między koalicjantami. „Kaag otrzymała ministerstwo spraw zagranicznych, a więc ma pod sobą całą dyplomację. Gdyby naprawdę coś było na rzeczy, to do tego by nie doszło”, ocenia dziennikarka.

Holandia: Premier Mark Rutte w tarapatach. Czarne chmury nad powołaniem nowego rządu

A wszystko przez pozostawioną w pośpiechu… teczkę na stole.

Kto wejdzie w skład nowej koalicji?

Mimo wzajemnej niechęci Mark Rutte i Sigrid Kaag będą zatem zapewne razem kierowali przyszłym rządem, przewiduje WNL. Jest to tym bardziej prawdopodobne, jeśli wziąć pod uwagę, że ich partie ze zdecydowaną przewagą wygrały wybory i obecnie są to dwa najsilniejsze ugrupowania na holenderskiej scenie politycznej.

VVD i D66 nie zdobyły jednak w głosowaniu wystarczającej ilości mandatów w Tweede Kamer (niższej izbie parlamentu), by samodzielnie utworzyć rząd, a to oznacza, że muszą wejść w koalicję z innymi ugrupowaniami. Obie partie chciałyby rządzić razem z CDA, ale do sformowania gabinetu potrzebny im będzie jeszcze czwarty koalicjant.

Kaag chce gabinetu „tak postępowego, jak to tylko możliwe”. W ubiegłym tygodniu zasugerowała, że chętnie widziałaby w rządzie PdvA lub Zieloną Lewicę. Rutte dał natomiast do zrozumienia, że nie ma ochoty współpracować z lewicą i wolałby pozostać w koalicji z Unią Chrześcijańską.

Jeszcze w tym tygodniu Hamer ma poprowadzić rozmowy w innych partyjnych konfiguracjach. Publiczny nadawca NOS twierdzi, że wezmą w nich udział ugrupowania prawicowe, m.in. Partia Wolności (PVV) postrzegana jako wielki rywal Rutte Geerta Wildersa i Forum na rzecz Demokracji (FvD). Jednym z głównych tematów dyskusji ma być imigracja. Wejście tych partii w skład rządu jest jednak powszechnie uważane za mało możliwe.

Zarówno Rutte, jak i Kaag oświadczyli, że chcieliby, aby do stworzenia nowego rządu doszło jeszcze przed latem. Zdaniem Smits jest to wykonalne. Reporterka podkreśla, że naprawdę merytoryczne rozmowy rozpoczną się dopiero teraz, od spotkań w partyjnych grupach.