Holandia: Rząd stracił większość w parlamencie

Premier Holandii Mark Rutte, źródło: tvnewsroom.consilium.europa.eu/photos

Rządząca Holandią centroprawicowa koalicja czterech ugrupowań straciła większość w niższej izbie holenderskiego parlamentu. Stało się tak po tym, gdy z kierowanej przez premiera Marka Rutte Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) wykluczono karnie jednego posła.

 

Po wyborach z 15 marca 2017 r. do niższej izby holenderskiego parlamentu (Tweede Kamer) weszło aż 13 ugrupowań. Poważnie utrudniło to stworzenie rządu. Ostatecznie w październiku 2017 r. porozumiały się 4 ugrupowania – oprócz centroprawicowej VVD także konserwatywny, katolicko-protestancki Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA), liberalni Demokraci 66 (D66) oraz konserwatywna kalwinistyczna Unia Chrześcijańska (CU).

Koalicja łącznie miała w chwili powstania 76 głosów, czyli minimalną liczbę pozwalającą stworzyć większości w 150-osobowej Tweede Kamer. Teraz jednak tę większość utraciła po tym, jak z VVD usunięty został karnie jeden z posłów – Wybren van Haga, który odtąd zasiadał będzie w Tweede Kamer jako poseł niezrzeszony. Nie wyklucza to co prawda popierania przez niego inicjatyw rządowych, ale nie będzie on już objęty w kluczowych głosowaniach dyscypliną partyjną.

Dlatego rząd Marka Rutte może się w najbliższym czasie spodziewać potencjalnych problemów, ponieważ jeszcze w marcu utracił także większość w izbie wyższej Stanów Generalnych – Eerste Kamer. W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego triumfowała zaś opozycyjna socjaldemokratyczna Partia Pracy (PVDA).

Holandia zmienia nazwę. Będzie już tylko Niderlandami

Holenderski parlament przychylił się do wniosku rządu i zatwierdził doprecyzowanie oficjalnej angielskiej nazwy kraju, która używana jest międzynarodowo. Niebawem kraj na światowej arenie znany ma być już tylko jako „The Netherlands”. Zniknąć ma zaś nazwa „Holland”.

 

Holandia występowała dotąd na arenie …

Dlaczego usunięto posła?

Van Haga został usunięty po tym jak rozpoczęło się przeciw niemu śledztwo. Jest on podejrzany o to, że przeprowadził renowację należącej do niego zabytkowej kamienicy w Haarlemie bez zgody odpowiednich władz urbanistycznych i konserwatorskich. Van Haga jest udziałowcem spółki „Sjopperdepop”, która zajmuje się działalnością w branży deweloperskiej i handlu nieruchomościami. Chodzi m.in. o przejmowanie atrakcyjnych budynków, przerabianie ich na luksusowe apartamenty i odsprzedawania lub wynajmowania. Wobec van Hagi toczyło się już kiedyś postępowanie, które dotyczyło domniemanych oszustw podatkowych i omijania innych przepisów przy wynajmowaniu mieszkań w Amsterdamie.

Były już poseł VVD stał się szerzej znany, gdy latem został zatrzymany przez policję za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Już wtedy w partii podnosiły się głosy, że należy wykluczyć kłopotliwego parlamentarzystę. Premier, który jest jednocześnie przewodniczącym VVD, ociągał się jednak z podjęciem decyzji, ponieważ zagrażała ona stabilności rządu. Ostatecznie jednak van Hagę wykluczono zarówno z partii, jak i z klubu parlamentarnego. Wcześniej jedynie zmuszono go do odejścia z zarządu spółki „Sjopperdepop”.

Holandia: Socjaldemokraci wygrywają wybory do PE

W czwartkowym głosowaniu wybory do Parlamentu Europejskiego w Holandii wygrała socjaldemokratyczna Partia Pracy (PVDA) – wynika z wstępnych sondaży powyborczych, które przekazał korespondent telewizji ORF z Brukseli.

Rząd może mieć kłopoty?

Nie do końca wiadomo, jak van Haga będzie się zachowywał jako poseł niezrzeszony. On sam na razie deklaruje poparcie dla rządu. W liście do przewodniczącego Tweede Kamer Klaasa Dijkhoffa napisał, że „oczywiście nadal będzie popierał obecną koalicję, ponieważ nie zmienił poglądów politycznych, zatem rząd nie ma się czego obawiać”. Dodał jednak, że wszelkie nowe decyzje polityczne będzie „podejmował już tylko w zgodzie z własnym sumieniem”. Wyjaśnił, że nigdy nie poprze m.in. ustaw ograniczających jego zdaniem swobodę działania przedsiębiorców.

Co ciekawe, van Haga jeszcze niedawno popierał zmianę regulaminu Tweede Kamer, która ograniczałaby uprawnienia posłów niezależnych, np. skracała by im czas wystąpień na parlamentarnej mównicy oraz obcinała dotacje na działalność biura poselskiego. „To znakomita inicjatywa przeciw ludziom, którzy tylko zajmują w parlamencie stołki. Mam nadzieję, że następnym krokiem będzie ustanowienie progu wyborczego. Na przykład takiego, by minimalnie trzeba było zdobyć 5 mandatów?” – napisał w grudniu 2016 r. na Twiterze.

Holandia: Sukces eurosceptyków w wyborach lokalnych zmieni układ sił w Senacie

Choć Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD), którą kieruje premier Holandii Mark Rutte zdobyła w wyborach lokalnych najwięcej poparcia, to jednak o największym sukcesie mogą mówić liderzy konserwatywnego i eurosceptycznego Forum na rzecz Demokracji (FvD). Partia ta zajęła drugie …

Skąd rozdrobniony parlament w Holandii?

W Holandii de iure nie istnieje próg wyborczy. Wszystkie oddane w danych wyborach głosy dzieli się przez 150 (taka jest liczba mandatów w Tweede Kamer) i otrzymuje się tzw. iloraz wyborczy. Potem przez ów iloraz wyborczy dzieli się poparcie uzyskane przez poszczególne komitety i tak oblicza się liczbę przypadających mandatów.

System ten sprawia, że mandaty zdobywa wiele ugrupowań (może ono np. mieć tylko 1 mandat) i parlament często jest mocno podzielony co utrudnia tworzenie stabilnych rządów. Zastosowanie ilorazu wyborczego polegającego na dzieleniu liczby głosów przez liczbę mandatów do zdobycia sprawia jednak, że de facto próg wyborczy istnieje i wynosi on. ok. 0,67 proc. Zdobycie poparcia poniżej tego poziomu w praktyce uniemożliwia zdobycie jakiegokolwiek mandatu. Jest to jednak „próg wyborczy” o wiele niższy niż w wielu krajach UE, gdzie wynosi on 3 proc., 5 proc. lub nawet 8 proc. głosów.

Natomiast skład Eerste Kamer nie jest wyłaniany w wyborach powszechnych. 75 członków tej izby wybierają bowiem członkowie Stanów Prowincjonalnych, czyli lokalnych parlamentów z 12 prowincji holenderskich. Skład Eerste Kamer wyłaniany jest więc po wyborach samorządowych.

Holandia sparaliżowana przez wielką awarię telekomunikacyjną

Kilka godzin trwała wczorajsza (24 czerwca) wielka awaria sieci telekomunikacyjnej w Holandii. Sparaliżowana została nie tylko łączność między wieloma obywatelami, ale także systemy służb ratowniczych, policyjnych czy medycznych. Na ulice holenderskich miast wysłani zostali wszyscy dostępni policjanci.
 

Holenderska awaria telekomunikacyjna rozpoczęła …