Holandia: Rząd rozważa dymisję. Przyczyną afera dotycząca wypłaty świadczeń

Premier Holandii Mark Rutte

Premier Holandii Mark Rutte / Zdjęcie: Twitter, @MinPres

Premier Mark Rutte ogłosi dzisiaj decyzję w sprawie ewentualnej dymisji swojego gabinetu. Głosy nawołujące rząd do ustąpienia pojawiły się po publikacji parlamentarnego raportu, który jasno wskazywał na winę rządu w sprawie nieuzasadnionego ścigania rodziców za rzekome oszustwa socjalne.

 

Szef rządu powiedział wczoraj, że osobiście pozostaje niechętny idei rozbijania koalicji w czasie, gdy znajdujący się w trudnej sytuacji epidemicznej kraj potrzebuje stabilizacji. Nie wykluczył jednak takiego scenariusza. Gabinet zbierze się dzisiaj, aby podjąć ostateczną decyzję.

Koalicja rządząca, złożona z czterech ugrupowań (Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD), Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (CDA), Demokratów 66 (D66) oraz Unii Chrześcijańskiej (CU) jest podzielona co do tego, jak rząd powinien zareagować na skandal, jaki został wywołany przez raport parlamentu.

Wielu koalicyjnych polityków skłania się jednak ku przekonaniu, że lepiej byłoby podać rząd do dymisji niż ryzykować otrzymanie wotum nieufności. Głosowanie nad wnioskiem w tej sprawie odbędzie się w następny wtorek (19 stycznia). W sytuacji dymisji rządu będzie on sprawować władzę do czasu powołania kolejnego gabinetu.

Ustąpienie rządu może jednak nie mieć długotrwałych znaczących konsekwencji politycznych, gdyż już 17 marca w Holandii odbędą się wybory parlamentarne. Partia VVD premiera Marka Rutte ma dużą przewagę w sondażach.

Skandal korupcyjny w Estonii. Premier podał się do dymisji

Premier stwierdził, że jego dymisja jest przejawem „wysokiej kultury politycznej”.

20 tys. rodzin oskarżonych o wyłudzanie zasiłków

Parlamentarny raport, zatytułowany „Bezprecedensowa niesprawiedliwość”, dotyczył kontroli nad wypłatą świadczeń socjalnych w okresie drugiego rządu Marka Rutte, czyli w latach 2012-2017. Publikacja zawiera wyniki dochodzenia, w ramach którego przesłuchano publicznie wielu przedstawicieli władzy, włącznie z samym Rutte.

W dokumencie mowa jest o dużej liczbie przypadków bezpodstawnego oskarżenia rodziców o pobieranie nienależnych im świadczeń rodzinnych. Przewodniczący komisji śledczej Chris van Dam poinformował, że od 2012 r. ok. 20 tys. rodzin było ściganych za rzekome oszustwa i nakazano im zwrot bezprawnie pobranych świadczeń.

Autorzy raportu ocenili, że nieuzasadnione zarzuty pod adresem rodziców stanowiły „naruszenie podstawowych zasad praworządności”, zwłaszcza że w wielu przypadkach były one wysuwane w związku z „prostymi błędami administracyjnymi, bez żadnych złych intencji” ze strony beneficjentów.

Według ustaleń rodziny uznawano za nieuprawnione do świadczeń z takich przyczyn, jak choćby brak podpisu czy błąd w formularzu i na tej podstawie stwierdzano, że doszło do oszustwa z próbą wyłudzenia zasiłku. Tysiące rodzin otrzymało nakaz natychmiastowego zwrotu rzekomo nieprawidłowo wypłaconych środków, co w wielu przypadkach spowodowało utratę nieruchomości, bankructwo, rozpad rodzin czy poważne problemy osobiste.

Włochy: Kryzys rządowy. Partia Matteo Renziego opuszcza koalicję

Pozostałe partie rządzące nie kryją irytacji postawą koalicjanta. „To błąd, za który zapłacą wszyscy”, uważa wiceszef Partii Demokratycznej Andrea Orlando.

Rząd wypłaca odszkodowania, rodziny zwracają się do Sądu Najwyższego

Rząd oficjalnie przeprosił za rażące nieprawidłowości i w marcu ubiegłego roku przeznaczył 500 mln euro na wypłatę odszkodowań dla rodzin poszkodowanych przez bezprawne egzekucje. Każda z rodzin otrzymała średnio 30 tys. euro.

Dwadzieścia rodzin zdecydowało się jednak podjąć kroki prawne przeciwko trzech spośród czterech koalicyjnych ugrupowań za rolę rządu Rutte w skandalu i pod zarzutem dyskryminacji i łamania praw dzieci.

W pozwie złożonym do holenderskiego Sądu Najwyższego wspomnieni zostali m.in. była sekretarz stanu ds. warunków pracy, osób długotrwale bezrobotnych i przeciwdziałania ubóstwu Tamara van Ark (VVD), obecny minister finansów Wopke Hoekstra (CDA), minister spraw gospodarczych Eric Wiebes (VVD), a także były wicepremier i minister spraw społecznych i zatrudnienia Lodewijk Asscher (PvdA).

Holandia pozywa Polskę do TSUE. "Poważne zagrożenie dla praworządności"

W treści uchwały przedstawiono przykłady, które zdaniem deputowanych świadczą o tym, że w Polsce „istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa”.

Ówczesny minister spraw społecznych ustępuje

Ostatni z wymienionych, dotychczas pełniący funkcję lidera Partii Pracy, w związku z aferą postanowił ustąpić z tego stanowiska. Centrolewicowa PvdA obecnie co prawda znajduje się w opozycji, jednak współtworzyła z VVD poprzedni rząd Marka Rutte. Lodewijk Asscher kierował resortem spraw społecznych właśnie w okresie, w którym miało dochodzić do ścigania rodzin za rzekome próby wyłudzenia świadczeń.

W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu polityk oświadczył, że zdecydował się zwolnić funkcję szefa partii, by dyskusje na temat jego udziału w procederze nie zaszkodziły partii przed marcowym głosowaniem. „Mam głęboką nadzieję, że 17 marca (do parlamentu – red.) zostanie wybrana silniejsza niż do tej pory PvdA”, oświadczył, dodając, że dyskusje na temat jego działań nie pomagają ugrupowaniu.

Asscher zapewnił także, że mimo swojej ówczesnej funkcji nie był świadomy tego, jak podważano prawa rodzin do otrzymywania świadczeń i domagano się od nich spłaty rzekomo nieprzysługujących im środków. Jak jednak zaznaczył, jako minister zmienił wiele przepisów, które w jego opinii prowadziły do zbyt radykalnego ścigania oszustw i mogły prowadzić do niesprawiedliwości. Z tego samego powodu obniżył wysokość ewentualnych kar.

Holandia: Władze Amsterdamu chcą odmienić reputację miasta. Problemem jest narkoturystyka

Burmistrz miasta Femke Halsema chce, aby Amsterdam kojarzył się z kulturą i różnorodnością, a nie z narkotykami.

Afera wpłynie na wynik wyborów?

Według sondażu I&O Research aż 72 proc. Holendrów uważa, że w związku ze skandalem w sprawie wypłaty świadczeń powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. 33 proc. uważa, że zwolnieni powinni zostać urzędnicy, którzy mieli związek ze sprawą, zaś 30 proc. oczekuje dymisji niektórych członków rządu. Najwięcej ankietowanych (26 proc.) wskazało, że ustąpić powinien właśnie Lodewijk Asscher, a zdaniem jednej czwartej do dymisji powinien podać się Eric Wiebes. Odejścia samego premiera Marka Rutte chciałoby 16 proc. obywateli.

Wyniki innego badania tego samego ośrodka wskazują jednak, że rząd Marka Rutte cieszy się obecnie poparciem 65 proc. Holendrów., nawet jeśli ta wartość nieznacznie spadła od października, gdy sytuacja epidemiczna gwałtownie się pogarszała, a rząd, wbrew dotychczasowej liberalnej polityce, zaczął wprowadzać coraz bardziej restrykcyjne ograniczenia.

Obniżka zadowolenia obywateli z pracy gabinetu to także skutek opóźnień w rozpoczęciu kampanii szczepień, co z powodu problemów administracyjnych i logistycznych (przechowywanie szczepionek), rozpoczęło się w Holandii prawie dwa tygodnie po większości krajów UE.

Na dwa miesiące przed wyborami partia VVD premiera może liczyć na 26 proc. poparcia, co stanowi o ponad połowę więcej niż druga w sondażu skrajnie prawicowa Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa (14 proc.). Zdaniem analityczki Sophie van Leeuwen afera nie zaszkodzi jednak samemu szefowi rządu, zważywszy na jego ogromną popularność wśród niderlandzkich obywateli.

„Wyborców nie zajmuje temat nieprawidłowości związanych ze świadczeniami rodzinnymi, ponieważ większości ten temat zwyczajnie nie dotyczy”, zwróciła uwagę ekspertka, cytowana przez agencję Reutera. W jej opinii wysokie poparcie dla Rutte bierze się z tego, że „dobrze spełnia się on w roli męża stanu, prowadzącego kraj przez największy kryzys od czasów II wojny światowej”.

Mark Rutte pełni funkcję premiera od 2010 r. Od tamtej pory stał na czele trzech rządów. Badanie I&O Research z marca ubiegłego roku wskazuje, że Rutte uważany jest przez rodaków za najlepszego holenderskiego premiera od II wojny światowej.

Holandia dopiero teraz rozpoczyna szczepienia na koronawirusa. Premier przyznaje się do porażki

Opóźnienia wywołały falę oskarżeń pod adresem władz o nieudolność w walce z pandemią. Premier Mark Rutte wyjaśnia, że zwłoka spowodowana była nieprzygotowaniem do przechowywania preparatu.

Rutte: Rząd pozostanie w pełni operatywny

Na pytania o możliwość rezygnacji Rutte odpowiada jednak, że rząd będzie dalej kierować walką z pandemią COVID-19, nawet jeśli jego ranga spadnie do roli rządu tymczasowego. W Holandii obowiązuje obecnie ścisły lockdown. We wtorek (12 stycznia) premier poinformował o jego przedłużeniu o kolejne trzy tygodnie.

„Ograniczenia muszą pozostać w mocy, także ze względu na zagrożenie, jakie stanowi wariant brytyjski koronawirusa”, powiedział Rutte. Oznajmił też, że rząd rozważa wprowadzenie godziny policyjnej, ale jest temu niechętny i zasięgnie porady z zewnątrz przed podjęciem ostatecznej decyzji.