Holandia: Mark Rutte rozpoczyna formowanie koalicji. Jaki będzie skład nowego rządu?

Mark Rutte, Holandia, premier

Premier Holandii Mark Rutte, fot. Fred Marvaux, © European Union 2018 - Source : EP. European Parliament Multimedia Centre, https://multimedia.europarl.europa.eu/en/press-point-following-debate-on-future-of-europe-with-dutch-prime-minister_20180613_EP-072633A_FMA_047_p?EU_CART_ID=450436398&ORDER_TIME=1616212570241]

Po kolejnym z rzędu zwycięstwie wyborczym dotychczasowy premier Mark Rutte, który najpewniej pozostanie na tym stanowisku, rozpoczyna prace nad sformowaniem nowego rządu. Po ostatnich wyborach w 2017 r. utworzenie rządu zajęło Rutte rekordowe 225 dni. Tym razem ze względu na pandemię politykowi zależy na czasie. Jakie ugrupowania mogą znaleźć się w nowej koalicji?

 

 

Według nieoficjalnych wyników w trwających od poniedziałku do środy (15-17 marca) wyborów parlamentarnych zwycięstwo w głosowaniu odniosła Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) dotychczasowego szefa rządu Marka Rutte.

Ugrupowanie to może liczyć na 35 mandatów w Tweede Kamer, niższej izbie Stanów Generalnych, która liczy 150 miejsc. To o 2 miejsca więcej, niż w poprzednich wyborach. VVD odniosła zwycięstwo wyborcze po raz czwarty z rzędu.

Holandia: Partia premiera wygrywa wybory parlamentarne. Czwarta kadencja Rutte?

Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) dotychczasowego premiera Marka Rutte wygrywa wybory do Tweede Kamer, niższej izby holenderskiego parlamentu.

Rutte rozpoczyna rozmowy koalicyjne

Jak podał holenderski publiczny nadawca NOS, Rutte już w środę rozpoczął rozmowy na temat stworzenia nowego rządu, przede wszystkim z dotychczasowymi koalicyjnymi partnerami: liberalną partią Demokraci 66 (D66) i chadeckim Apelem Chrześcijańsko-Demokratycznym (CDA). Oprócz VVD, D66 i CDA w poprzednim rządzie znalazła się także Unia Chrześcijańska (CU).

Oczywistym wyborem, jeśli chodzi o potencjalnego koalicjanta VVD, są Demokraci 66 – również wielki zwycięzca tegorocznych wyborów. D66 zdobywa 23 mandaty, o 4 więcej niż w 2017 r. Czyni to z tej partii drugą największą siłą polityczną w kraju. Rutte już w swoim powyborczym wystąpieniu uznał za „oczywiste”, że VVD będzie prowadzić rozmowy w sprawie dalszej koalicji z D66.

Przewodnicząca D66 Sigrid Kaag pozowała w kampanii wyborczej jako alternatywna kandydatka na premiera w konkurencji do pozostającego u władzy od 10 lat Marka Rutte. Holandia jeszcze nigdy nie miała kobiety w roli premiera. Jednak według sondażu Ipsos wyborcom niekoniecznie podobałoby się takie rozwiązanie. Największy odsetek, bo 33 proc. respondentów chciałoby kolejnej kadencji Marka Rutte. Za Kaag opowiedziało się o ponad połowę mniej, bo 16 proc. ankietowanych.

Tydzień w skrócie: Mark Rutte ściga się z Angelą Merkel / 10. lat destrukcji w Syrii / AstraZeneca rozgrzeszona / Nic o Obajtku

W dzisiejszym odcinku „Tygodnia w skrócie” nie rozmawialiśmy o Danielu Obajtku, ale za to m.in. o kolejnym zwycięstwie partii premiera Holandii, szczepionce firmy AstraZeneca, wizycie premiera Mateusza Morawieckiego w Paryżu i dziesiątej rocznicy wybuchu wojny w Syrii.

Pierwsze takie wybory od 1988 r.

Z łączną liczbą 58 mandatów, czyli znacznie poniżej wymaganej większości 76 miejsc w Tweede Kamer, oba ugrupowania będą potrzebowały jeszcze dwóch koalicjantów, aby być w stanie utworzyć gabinet. Według wstępnych wyników wszystkie cztery partie, które weszły w skład poprzedniego rządu, mogą liczyć łącznie na 78 miejsc. To pierwszy raz od 1988 r., gdy dotychczasowa koalicja nie traci w wyborach większości.

Negocjacje z dotychczasowymi koalicjantami wydają się dla VVD jasnym wyborem. Co prawda więcej mandatów niż CDA zdobyła w wyborach skrajnie prawicowa Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa (17 mandatów dla PVV w porównaniu do 15 dla CDA). Już przed wyborami Mark Rutte stanowczo zadeklarował jednak, że z uwagi na zbyt rozbieżne poglądy i polityczne wizje absolutnie nie planuje rozmów koalicyjnych z PVV.

Sam Wilders również przyznał podczas wieczoru wyborczego, że najprawdopodobniej pozostanie przez kolejną kadencję w opozycji. „Myślę, że w koalicji nie ma dla nas miejsca”, oświadczył, dodając jednak, że partia nadal będzie silnie zaznaczać swoje racje w parlamencie.

Dziś ostatni dzień wyborów w Holandii: "Teflonowy Mark" wygra po raz czwarty?

Holendrzy wybiorą kontynuację czy przerwą kilkuletnie rządy Marka Rutte?

Lewicy nie po drodze z Rutte

Mimo niespodziewanie wysokiego wyniku do koalicji nie wejdzie też najprawdopodobniej konserwatywne Forum na rzecz Demokracji (FvD). Ugrupowanie Thierry’ego Baudeta może liczyć na 8 mandatów, a więc aż o 6 więcej, niż w 2017 r.

Podczas gdy inni partyjni liderzy chętnie rozmawiali z dziennikarzami, wszystkich zdziwiła nieobecność Baudeta podczas wieczoru wyborczego. Internauci stworzyli nawet hashtagi „#waarisbaudet” i „#whereisbaudet”. Partia dopiero później podziękowała wyborcom za głosy.

Jednym z głównych postulatów kampanijnych FvD był sprzeciw wobec ogólnokrajowego lockdownu, co w naturalny sposób stanowi przeszkodę dla współpracy tego ugrupowania z rządzącą VVD.

Tym niemniej, jak wskazuje Associated Press, wysoki wyborczy wynik należy traktować jako swoiste „zmartwychwstanie” partii, zwłaszcza po ubiegłorocznym kryzysie spowodowanym informacjami o antysemickich wiadomościach wysyłanych przez partyjną młodzieżówkę. Po tej aferze Baudet ustąpił ze stanowiska szefa partii, ale później ponownie został wybrany i zatwierdzony jako przywódca ugrupowania, wygrywając w wewnątrzpartyjnym referendum.

Zdaniem AP mało prawdopodobne jest też, by do rządu weszły ugrupowania stricte lewicowe. Zielona Lewica, wielki wygrany poprzednich wyborów, w tegorocznym głosowaniu traci aż 6 z dotychczasowych 14 mandatów.

Holandia: Thierry Baudet ustępuje z funkcji lidera partii FvD. Powodem antysemickie wiadomości młodzieżówki

Przewodniczący skrajnie prawicowego ugrupowania Forum na rzecz Demokracji (FvD) Thierry Baudet podał się do dymisji. To odpowiedź na zarzuty dotyczące niewystarczającej i zbyt późnej reakcji na przejawy antysemityzmu w szeregach partyjnej młodzieżówki.

 

„Zwalniam miejsce na liście wyborczej”, oświadczył Baudet w …

Rozmowy ruszą pełną parą od przyszłego tygodnia

Pierwszy krok w kierunku negocjacji poczyniono już dzień po wyborach. VVD i D66 wyznaczyły wtedy swoich przedstawicieli, których zadaniem jest „wybadanie terenu” przed formalnym rozpoczęciem rozmów z innymi partiami. VVD nominowała do tej roli Annemarie Jorritsmę, doświadczoną senator, byłą minister i wiceminister w gabinetach Wima Koka.

D66 postawili natomiast na Kajsę Ollongren, która w poprzednim rządzie Rutte pełniła funkcję wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych.

Obie przedstawicielki mają rozpocząć rozmowy z szefami pozostałych ugrupowań w poniedziałek (22 marca) i przedstawić raport ze swoich działań jeszcze przed tym, jak 31 marca po raz pierwszy zbierze się nowo wybrana Tweede Kamer.

Holandia: Wielkie zainteresowanie "testowymi imprezami masowymi". Badano rozprzestrzenianie się koronawirusa

To początek serii testów, które mają przygotować Holandię do uruchomienia branży eventowej i rozrywkowej.

Partiom zależy na czasie

Po ostatnich wyborach w 2017 r. utworzenie rządu zajęło Rutte rekordowe 225 dni – w czasach powojennych w Holandii nigdy nie trwało to jeszcze tak długo. Tym razem były-przyszły premier jest zdeterminowany, by zakończyć ten proces szybciej i móc skupić się na walce z pandemią koronawirusa.

Priorytet stanowi stworzenie krajowego planu odbudowy gospodarczej, a dopiero później nowy rząd ma skupić się na wypracowaniu agendy na najbliższe cztery lata. „Musimy stworzyć plan ponownego otwarcia kraju”, podkreślił Mark Rutte.

„W czasie pandemii tym bardziej ważne jest, aby nowy rząd powstał najszybciej, jak to możliwe. Chodzi o to, by mógł on jak najszybciej przystąpić do pracy nad odbudową gospodarczą i społeczną (po kryzysie wywołanym pandemią – red.), stwierdziła Annemarie Jorritsma. Wyraziła nadzieję na utworzenie nowego gabinetu jeszcze przed początkiem lata.

Holandia: Sąd odmówił ekstradycji Polaka w obawie o stan polskiej praworządności

Spór o ekstradycję Polaka podejrzanego o przemyt narkotyków trwa od lipca 2020 roku.

Czwarta kadencja Rutte

Jeśli Markowi Rutte rzeczywiście uda się utworzyć koalicję i doprowadzić do powstania nowego rządu, będzie to już czwarta jego kadencja w roli premiera. 54-letni obecnie Rutte sprawuje tę funkcję od 2010 r.

Ma więc dużą szansę, by wkrótce zapisać się w historii jako najdłużej rządzący holenderski premier, wyprzedzając pod tym względem rządzącego przez 12 lat Ruuda Lubbersa.

A już niedługo Rutte – w związku z odejściem jesienią br. ze stanowiska kanclerz Niemiec Angeli Merkel – stanie się razem z Viktorem Orbanem z Węgier, sprawującym najdłużej urząd szefa rządu spośród państw UE.