Holandia: Premier podaje się do dymisji z powodu skandalu z zasiłkami rodzinnymi

Mark Rutte, Holandia, premier

„Holandia chciałaby pełnić szczególną rolę w relacjach z Waszyngtonem i stać się polityczną bramą dla USA do Europy”, oznajmił Mark Rutte. / Facebook, @ministerpresident

Premier Mark Rutte wraz z całym rządem postanowili złożyć dymisję. Decyzja ma związek z publikacją raportu, wskazującego na winę gabinetu w skandalu związanym z bezprawnym ściganiem rodzin za rzekome próby wyłudzenia zasiłków. Jest jednak wysoce prawdopodobne, że po marcowych wyborach Rutte wróci do władzy.

 

Podczas zwołanego w trybie pilnym posiedzenia rządu premier Mark Rutte i jego ministrowie zdecydowali o swoim ustąpieniu. Po ogłoszeniu dymisji Rutte udał się na rowerze do królewskiej rezydencji Huis Ten Bosch, by złożyć rezygnację na ręce króla Wilhelma Aleksandra.

Dymisja spowodowana jest skandalem dotyczącym nieuprawnionych działań urzędu skarbowego, wskutek których tysiącom rodzin oskarżonych zostało o próbę wyłudzenia zasiłków na dzieci. Od rodziców domagano się zwrotu rzekomo nielegalnie pobranych świadczeń, co doprowadziło wiele osób do finansowej ruiny.

Premier przyznał, że odpowiedzialność za bezprawnie podjęte kroki spoczywa na jego gabinecie i wyraził skruchę z tego powodu. „Poprzez tę decyzję rząd chce oddać sprawiedliwość wszystkim rodzicom, wobec których wystosowano bezpodstawne zarzuty”, oświadczył.

Rutte podkreślił, że „praworządność służy temu, by chronić obywateli przez „wszechmocą” rządu, podczas gdy w tym przypadku doszło do okrutnych naruszeń”. „Mówimy tutaj o dziesiątkach tysięcy rodziców, którzy stali się ofiarami aparatu państwowego. To bez cienia wątpliwości ogromna hańba”, powiedział.

Koalicja, która rządzi Holandią od 2017 r., złożona jest z czterech ugrupowań: Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD), Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (CDA), Demokratów 66 (D66) oraz Unii Chrześcijańskiej (CU).

Skandal korupcyjny w Estonii. Premier podał się do dymisji

Premier stwierdził, że jego dymisja jest przejawem „wysokiej kultury politycznej”.

Przyczyną raport parlamentu

Do ustąpienia rządu przyczyniła się publikacja parlamentarnego raportu, dotyczącego kontroli nad wypłatą świadczeń socjalnych w latach 2012-2017. W dokumencie mowa jest o „rażących naruszeniach podstawowych zasad praworządności” poprzez bezpodstawne żądanie od rodziców zwrotu rzekomo nienależnych im świadczeń rodzinnych. Przewodniczący komisji śledczej Chris van Dam poinformował, że od 2012 r. ok. 26 tys. rodzin było ściganych za oszustwa socjalne.

Według ustaleń raportu rodziny uznawano za nieuprawnione do świadczeń z takich przyczyn, jak choćby brak podpisu czy błąd w formularzu i na tej podstawie stwierdzano, że doszło do próby wyłudzenia zasiłku.

Nakaz natychmiastowego zwrotu wypłaconych środków spowodował u wielu beneficjentów utratę nieruchomości, bankructwo, rozpad rodzin czy poważne problemy osobiste.

Holandia pozywa Polskę do TSUE. "Poważne zagrożenie dla praworządności"

W treści uchwały przedstawiono przykłady, które zdaniem deputowanych świadczą o tym, że w Polsce „istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa”.

Wypłata odszkodowań. Rodzice pozwali ministrów

Rząd oficjalnie przeprosił za rażące nieprawidłowości i w marcu ubiegłego roku przeznaczył 500 mln euro na wypłatę odszkodowań dla rodzin poszkodowanych przez bezprawne egzekucje. Każda z rodzin otrzymała średnio 30 tys. euro.

Dwadzieścia rodzin zdecydowało się jednak podjąć kroki prawne przeciwko trzech spośród czterech koalicyjnych ugrupowań za rolę rządu Rutte w skandalu i pod zarzutem dyskryminacji i łamania praw dzieci.

W pozwie złożonym do holenderskiego Sądu Najwyższego wspomnieni zostali m.in. minister finansów Wopke Hoekstra, minister spraw gospodarczych Eric Wiebes, a także były wicepremier i minister spraw społecznych i zatrudnienia Lodewijk Asscher. Ostatni z wymienionych polityków w związku z aferą ustąpił wczoraj z funkcji lidera Partii Pracy (PvdA).

Według sondażu I&O Research aż 72 proc. Holendrów było zdania, że w związku ze skandalem w sprawie wypłaty świadczeń powinny zostać wyciągnięte konsekwencje. Najwięcej ankietowanych (26 proc.) wskazało, że ustąpić powinien właśnie Asscher, a zdaniem jednej czwartej do dymisji powinien podać się Eric Wiebes. Odejścia samego premiera Marka Rutte oczekiwało 16 proc. obywateli.

Holandia: Tajemnicze eksplozje w "polskich sklepach"

Trzy eksplozje w tzw. polskich sklepach w Holandii w ciągu niecałych dwóch dni. Policja podejrzewa związek między tym wybuchami.

Rutte wyjdzie ze skandalu bez szwanku?

Obecny rząd powinien pozostać przy władzy do czasu utworzenia następnej koalicji. Dymisja gabinetu jest jednak krokiem raczej honorowym, zważywszy, że już 17 marca w Holandii odbędą się wybory parlamentarne.

Mimo dymisji w atmosferze afery, jest wysoce prawdopodobne, że już wkrótce Mark Rutte powróci na stanowisko premiera. W sondażach ze znaczącą przewagą prowadzi Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD). Ugrupowanie, którego liderem jest ustępujący szef rządu, cieszy się ok. 26-procentowym poparciem.

Jeszcze wyższa jest popularność wśród obywateli samego Rutte. Badanie I&O Research z marca ubiegłego roku wskazuje, że 53-latek uważany jest przez dużą część rodaków za najlepszego holenderskiego premiera od II wojny światowej, wyprzedzając w zestawieniu wszystkich swoich poprzedników.

Rutte deklaruje też, że nie widzi potrzeby rezygnacji z funkcji szefa VVD. Będzie więc też kandydatem tej partii na premiera w zbliżających się wyborach. „Myślę, że mogę pozostać liderem partii, chociaż wszystko zależy od wyborców”, stwierdził. Zwrócił przy tym uwagę, że nie był osobiście związany z aferą dotyczącą zasiłków.

Mark Rutte pełni funkcję premiera od 2010 r., co czyni go jednym z przywódców w UE o najdłuższym stażu. Od tamtej pory stał na czele trzech rządów.