Holandia: Rodzina królewska złamała antycovidowe obostrzenia. Kilkadziesiąt osób bawiło się na urodzinach księżniczki

Król Holandii Wilhelm-Aleksander traci na popularności, źródło: Wikipedia, fot. Paul Blank ( https://www.postproduktie.nl)/(CC BY 2.5)

Król Holandii Wilhelm-Aleksander traci na popularności, źródło: Wikipedia, fot. Paul Blank ( http://www.postproduktie.nl)/(CC BY 2.5)

Holenderskie media donoszą, że na zorganizowanych w miniony weekend 18. urodzinach najstarszej córki króla Wilhelma-Aleksandra – księżniczki Katarzyny-Amalii – bawiło się kilkadziesiąt osób. Tymczasem obecne przeciwepidemiczne przepisy pozwalają na spotkania w gronie maksymalnie czteroosobowym.

 

O sprawie doniosła publiczna holenderska telewizja NOS. W ostatnią sobotę (11 grudnia) w ogrodach pałacu królewskiego Huis ten Bosch w Hadze „osiemnastkę” następczyni tronu – księżniczki Katarzyny-Amalii – świętowało kilkanaście razy więcej osób, niż dopuszczają to obecnie obowiązujące restrykcje sanitarne.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Premier skrytykował króla

Sprawa ta wywołała spore oburzenie w Holandii, bo w kraju tym w związku z czwartą falą pandemii COVID-19 nie można się spotykać w gronie większym niż liczącym cztery osoby. Krytyka wobec rodziny królewskiej popłynęła nie tylko ze strony mediów, ale także z ust premiera Marka Rutte.

„Obostrzenia związane z pandemią dotyczą wszystkich jednakowo” – stwierdził szef holenderskiego rządu. Wcześniej Rządowa Służba Informacyjna (RVD) twierdziła, że na urodzinach księżniczki w praktyce nie złamano obostrzeń, bo impreza odbywała się na zewnątrz, a wszyscy goście byli zaszczepieni i nosili na twarzach maseczki.

Tyle że zwykli Holendrzy nie mogą zorganizować rodzinnej uroczystości nawet w takiej formie. Dlatego po rozmowie z premierem król Wilhelm-Aleksander oficjalnie przyznał, że impreza urodzinowa jego najstarszej córki „nie była dobrym pomysłem”.

Holandia: Lider antyunijnej prawicy przegrał proces ws. porównywania lockdownu do Holokaustu

Tymczasem także w Polsce przeciwnicy szczepień i obostrzeń sięgają po porównania z Holokaustem.

Król traci na popularności

Choć jest mało prawdopodobne, aby cała sprawa skończyła się jakimiś poważnymi konsekwencjami wobec rodziny królewskiej, to wszystko jeszcze bardziej zaszkodzi tracącemu na popularności monarsze.

Na początku pandemii (według badania zamówionego przez telewizję publiczną) zaufanie do króla deklarowało 85 proc. ankietowanych. Pod koniec ubiegłego roku było to już jednak 74 proc., a w sondażu przeprowadzonym kilka tygodni temu (a więc jeszcze przed urodzinami księżniczki) już tylko 63 proc.

Wilhelm-Aleksander zaliczył już jedną wielką wpadkę w czasie pandemii. Gdy w październiku ubiegłego roku, u progu drugiej fali zakażeń koronawirusem władze apelowały do Holendrów, aby zrezygnowali z podróży i odwoływali wakacje w „ciepłych krajach”, król z rodziną wybrał się w tajemnicy do luksusowego kurortu w Grecji. Kiedy opisała to prasa, monarcha wraz z żoną pospiesznie wrócił do kraju.

Holandia: Zamieszki na proteście przeciwników covidowych obostrzeń w Rotterdamie. Policja użyła broni

Część manifestantów niszczyła infrastrukturę miejską i podpalała samochody. Policja strzelała w powietrze. W czasie starć rannych zostało jednak siedem osób.

Dwór kosztuje podatników coraz więcej

Coraz więcej Holendrów drażnią też wysokie wydatki dworu królewskiego, które w ostatnich latach jeszcze wzrosły. Podczas gdy społeczeństwo zmaga się kryzysem gospodarczym, inflacją i wysokimi cenami energii, królewska pensja wypłacana z budżetu państwa wzrosła w tym roku do miliona euro. Dodatkowo samo utrzymanie dworu i pracującego tam personelu pochłania rocznie ponad 5,1 mln euro.

Według aż 75 proc. ankietowanych Holendrów budżetowe wydatki na rodzinę królewską powinny zostać jak najszybciej zmniejszone.