Holandia: Premier Mark Rutte w tarapatach. Czarne chmury nad powołaniem nowego rządu

Holandia, Rutte, wybory, skanal, koalicja, rząd, Wilders, Omtzigt

Wczoraj (1 kwietnia) w holenderskim parlamencie doszło do głosowania nad wotum nieufności wobec pełniącego obowiązki premiera Marka Rutte. Parlament nie podważył jednak jego zdolności do prowadzenia rozmów w sprawie sformowania nowego rządu. Wniosek nie zyskał wymaganej ilości głosów. / Foto via flickr (CC BY-NC 2.0) [Roel Wijnants]

W Holandii przedłużają się rozmowy dotyczące sformowania nowego rządu po marcowych wyborach parlamentarnych. Wczoraj (1 kwietnia) mało zabrakło do ich całkowitego zablokowania. A wszystko przez pozostawioną w pośpiechu… teczkę na stole. Mark Rutte jednak nadal może myśleć o formowaniu nowego gabinetu.

 

 

Wczoraj (1 kwietnia) w holenderskim parlamencie doszło do głosowania nad wotum nieufności wobec pełniącego obowiązki premiera Marka Rutte. Parlament nie podważył jednak jego zdolności do prowadzenia rozmów w sprawie sformowania nowego rządu. Wniosek nie zyskał wymaganej ilości głosów.

Jednak sprawujący urząd premiera od 2010 r. lider Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) przegrał głosowanie w sprawie wotum zaufania, co „nie wyklucza możliwości prowadzenia dalszych rozmów koalicyjnych, ale może znacząco osłabić jego pozycję negocjacyjną.

Tym bardziej, że niektórzy partnerzy koalicyjni sugerują długoletniemu premierowi zrezygnowanie ze stanowiska.

Kreml wydał miliardy rubli na ochronę Władimira Putina przed koronawirusem / Europa i świat w skrócie

Pieniądze przeznaczono na system obserwacji i kwarantanny osób kontaktujących się z prezydentem.

 

Mark Rutte prowadził tajemnicze rozmowy koalicyjne?

O przegłosowanie wotum nieufności zawnioskował lider populistycznej Partii na rzecz Wolności (PVV Geert Wilders. Inicjatywa zyskała poparcie deputowanych z różnych ugrupowań. Bezpośrednim powodem było ujawnienie „tajnych” materiałów dotyczących rozmów koalicyjnych, które pozostawiła w parlamencie zaalarmowana wiadomością o swym zakażeniu koronawirusem jedna z deputowanych, Kasja Ollongren.

Z dokumentów wynikało, że rozmowy w sprawie stworzenia koalicji były prowadzone z pogwałceniem zasad transparentności. Okazało się przy tym, że 54-letni lider VVD rozważał z partnerami możliwość zaoferowania wysokiej funkcji swemu wieloletniemu zagorzałemu krytykowi Pieterowi Omtzigtowi z współrządzącego Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (CDA). W grę miało wejść powierzenie mu funkcji ministerialnej lub szefa parlamentu.

Wywołało to oburzenie wśród deputowanych, bowiem dywagacje na temat propozycji odczytano jako próbę pozbycia się z Tweede Kamer, niższej izby holenderskiego parlamentu,  największego bezpośredniego rywala.

Pieter Omtzigt był bowiem jedną z głównych osób odpowiedzialnych za ujawnienie skandalu w sprawie zasiłków na dzieci, który doprowadził na kilka tygodni przed marcowymi wyborami do dymisji rządu. A od tamtej pory regularnie i ostro krytykował dotychczasowego premiera Marka Rutte.

Holandia: Mark Rutte rozpoczyna formowanie koalicji. Jaki będzie skład nowego rządu?

Po ostatnich wyborach w 2017 r. utworzenie rządu zajęło Rutte rekordowe 225 dni.

Rutte zaprzecza, ale przeprasza

Do czasu czwartkowego głosowania Rutte zaprzeczał, by jakiekolwiek zakulisowe rozmowy dotyczyły roszad personalnych. W czwartek wieczorem przeprosił. Stwierdził jednak, że nie kłamał, a „mylił się w przytaczaniu poszczególnych faktów”.

Nie jest jasne, kiedy i w jakiej formie zostaną wznowione rozmowy koalicyjne zawieszone od 25 marca. Stojąca na czele socjoliberalnej, drugiej co do wielkości partii w parlamencie, Demokraci 66 cytowana przez PAP Sigrid Kaag oceniła, że szanse na stworzenie wspólnego gabinetu z ugrupowaniem Marka Ruttego zmniejszyły się. „Na jego miejscu nie kontynuowałabym rozmów”, powiedziała dziennikarzom.

Rutte, którego ugrupowanie wygrało nieznacznie wybory w dniu 17 marca, zapowiedział, że niezależnie od wszystkich strat wizerunkowych nie zrezygnuje z misji utworzenia nowego gabinetu.

Dziś ostatni dzień wyborów w Holandii: "Teflonowy Mark" wygra po raz czwarty?

Holendrzy wybiorą kontynuację czy przerwą kilkuletnie rządy Marka Rutte?

Teflonowy Mark z szansą na czwartą kadencję

Po kolejnym z rzędu zwycięstwie wyborczym dotychczasowy premier Mark Rutte, rozpoczął prace nad sformowaniem nowego rządu. Po ostatnich wyborach w 2017 r. utworzenie rządu zajęło mu rekordowe 225 dni.

Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji zwyciężyła w marcowych wyborach do Tweede Kamer, jednak by utworzyć większościowy rząd w 150-osobowej izbie potrzebuje koalicjantów. Cztery partie, które weszły w skład poprzedniego rządu, czyli VVD, D66, CDA oraz Unia Chrześcijańska, mogą liczyć łącznie na 80 miejsc w Tweede Kamer, a więc o cztery więcej, niż próg większości. To pierwszy raz od 1988 r., gdy dotychczasowa koalicja nie utraciła w wyborach większości.

Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze ostatnia kwestia: czy koalicja przetrwa kontrowersje wokół sformowania nowego rządu „teflonowego Marka”, jak bywa nazywany Rutte ze względu na swoją zręczność i elastyczność? W przeciwnym razie Holandia po 11 latach będzie miała nowego premiera.