Hiszpania wciąż bez rządu

Hiszpania wciąż nie ma rządu. Przeprowadzone w grudniu 2015 r. wybory parlamentarne nie dały zdecydowanego zwycięstwa żadnej z partii. Rozdrobnienie sił politycznych uniemożliwia uformowanie stabilnej większości parlamentarnej.

Dziennik „El País” opublikował w sobotę sondaż, z którego wynika, że jeśli w Hiszpanii dojdzie do wcześniejszych wyborów parlamentarnych, głosy wyborców rozłożą się podobnie jak poprzednio.

Brak szansy na koalicję

Najwięcej mandatów w Kongresie Deputowanych (izbie niższej parlamentu) otrzymała dotychczas rządząca Partia Ludowa (Partido Popular – PP) Mariano Rajoya. Jednak 123 z 350 miejsc w parlamencie nie wystarczy jej do stworzenia stabilnej większości.

Do Kongresu dostało się wiele małych ugrupowań, jednak są one albo lewicowe, albo opowiadają się za niepodległością reprezentowanych przez siebie regionów, co uniemożliwia PP wejście z nimi w koalicję. Król Filip VI zdecydował się więc powierzyć misję utworzenia rządu lewicowej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (Partido Socialista Obrero Español – PSOE).

Jej lider Pedro Sánchez nie zdołał uzyskać poparcia innych ugrupować lewicowych (przede wszystkim lewicowego Podemos –„Możemy”) i został zmuszony do wejścia w koalicję z centroprawicowym Ciudadanos („Obywatele”). W mających miejsce 2 i 4 marca głosowaniach, parlament nie udzielił  koalicji PSOE-Ciudadanos wotum zaufania.

Wcześniejsze wybory nie rozwiążą problemu

Politycy mają czas do 2 maja, by porozumieć się i utworzyć stabilny rząd. Jeśli do tego nie dojdzie, król Filip VI ogłosi wcześniejsze wybory. Na taki scenariusz zdaje się liczyć lider PP Mariano Rajoy, który ma nadzieję, że ponowne głosowanie zwiększy poparcie dla jego partii. Do uzyskania bezwzględnej większości brakuje jej 53 mandatów, ale większa liczba miejsc w parlamencie, może pozwolić na utworzenie koalicji z Podemos lub Ciudadanos.

Jak pokazują sondaże plany Rajoya mają małe szanse na realizację. Publikowane od czasu grudniowych wyborów sondaże pokazują, że poparcie dla partii politycznych utrzymuje się na stałym poziomie. Potwierdza to wspomniany już sondaż dziennika „El País”, z którego wynika, że jeśli w Hiszpanii dojdzie do wcześniejszych wyborów parlamentarnych, poparcie obywateli rozłoży się podobnie jak w grudniowym głosowaniu.

Według sondażu PP otrzyma 26 proc. głosów (w wyborach otrzymała prawie 29 proc.), PSOE – 23 proc. (22 proc.), Podemos – prawie 17 proc. (ponad 12 proc.), Ciudadanos – 19,5 proc. (prawie 14 proc.). Przy uwzględnieniu, że margines błędu wynosi 2,9 p.p., jedyną zauważalną zmianą jest rosnące poparcie dla Ciudadanos, co może pomóc PP, jeśli partia Mariano Rajoya zdecyduje się na koalicję z nimi. Różnice w poparciu są jednak na tyle małe, by zakładać, że nowe wybory przyniosą rozwiązanie trwającego sporu. (mag)