Hiszpania: Socjaliści wygrywają wybory, ale nie mają większości

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez / źródło twitter PSOE

Rządząca Hiszpanią Partia Socjalistyczna (PSOE) wygrała wybory parlamentarne, ale nie udało jej się uzyskać większości pozwalającej stworzyć samodzielny rząd. Skrajnie prawicowa partia Vox poprawiła natomiast dwukrotnie swój wynik z poprzedniego głosowania powszechnego.

 

Przedterminowe wybory w Hiszpanii rozpisano w związku z kryzysem politycznym po wyborach z kwietnia. Wówczas również triumfowali socjaliści, ale także nie mieli samodzielnej większości. Gdy poparcie dla rządu wycofali posłowie regionalnych ugrupowań m.in. z Katalonii i Kraju Basków, co sprawiło, że nie udało się przyjąć ustawy budżetowej, premier Pedro Sanchez (zgodnie z konstytucją) ogłosił przyspieszone wybory.

Socjaliści nie poprawili znacząco wyniku z kwietnia

Według badania exit poll przeprowadzonego na zlecenie publicznej hiszpańskiej telewizji TVE na PSOE zagłosowało 28 proc. wyborców, co dałoby socjalistom tylko 120 miejsc w liczącym 350 mandatów Kongresie Deputowanych. Konserwatywna Partia Ludowa (PP) zebrała zaś 20,8 proc. głosów, co przełożyło się ma na 88 mandatów.

Trzecie miejsce zajęła zaś skrajnie prawicowa partia Vox, która dzięki wynikowi 15,1 proc. może liczyć na 52 mandaty. To duży sukces tego ugrupowania i jego lidera Santiago Abascala, które w poprzedniej kadencji miało tylko 24 deputowanych. Swój wynik poprawiła także PP, która dotąd miała 66 posłów. PSOE zaś straciła. Wcześniej miała 123 deputowanych.

Na czwartym miejscu znalazła się lewicowa partia Podemos, która zebrała 12,8 proc. głosów, co daje 35 mandatów (42 w poprzedniej kadencji). Liberalna partia Ciudadanos zebrała zaś tylko 6,8 proc, głosów, co przełoży się na zaledwie 10 mandatów. To klęska tego ugrupowania, które w poprzedniej kadencji miało aż 57 posłów i było trzecią siłą w Kongresie Deputowanych.

Hiszpania: Będą kolejne wybory parlamentarne

Dwudniowe konsultacje „ostatniej szansy” króla Hiszpanii z liderami najważniejszych ugrupowań politycznych nie przyniosły oczekiwanego skutku. Filip VI poinformował, że obecnie „nie ma kandydata na premiera, który otrzymałby wymagane poparcie parlamentu”. Przed Hiszpanami czwarte od grudnia 2015 r. wybory parlamentarne.
 

 

Tworzenie rządu …

Dobry wynik ugrupowań regionalnych

Nieźle wypadły też partie regionalne. Republikańska Lewica Katalonii może liczyć na 13 posłów. Choć to mniej o 2 niż w poprzedniej kadencji, to jednak więcej niż Ciudadanos, która powstała w właśnie w Katalonii, a jej lider Albert Rivera pochodzi z Barcelony i próbował zbierać głosy wyborców na ostrej krytyce katalońskiego ruchu niepodległościowego.

Inne katalońskie ugrupowanie – Razem dla Katalonii (Junts Per Catalunya) – ma mieć 8 posłów (o 1 więcej niż dotąd), zaś Nacjonalistyczna Partia Basków – 7 posłów (również o 1 więcej niż dotąd). Inna partia baskijskich nacjonalistów – EH Bildu – będzie mieć 5 posłów (również w tym przypadku to o 1 więcej niż w poprzedniej kadencji). Frekwencja wyborcza wyniosła 56,8 proc. i była o 4 p.p. mniejsza niż podczas kwietniowych wyborów.

Wyniki przedterminowego głosowania nie są korzystne dla premiera Sancheza. Liczył on, że uda mu się zwiększyć znacząco liczbę mandatów, co się nie udało. Teraz będzie musiał zapewne wrócić do  zerwanych wcześniej rozmów koalicyjnych z lewicową partia Podemos. Tylko, że to ugrupowanie także ma teraz mniej posłów niż poprzednio, więc nawet ten sojusz nie wystarczy do zbudowania większości. Konieczne będzie zapewne znów sięgnięcie po poparcie ugrupowań regionalnych, a to oznaczać będzie wznowienie rozmów z katalońskimi separatystami, czego przed wyborami Sanchez zdecydowanie unikał.

Hiszpania i Grecja odrzucają nowe porozumienie migracyjne

Hiszpanie i Grecy są przeciwko niedawno zawartemu porozumieniu migracyjnemu pięciu państw Unii Europejskiej, w tym Francji i Niemiec.
 

 

Hiszpania i Grecja są państwami, które przyjmują w ostatnich miesiącach najwięcej migrantów droga morską. Madryt i Ateny uważają, że porozumienie pięciu państw UE …