Gruzja: Bidzina Iwaniszwili, czyli najbogatszy Gruzin, wycofuje się z polityki

Bidzina Iwaniszwili ogłosił swoje odejście z polityki, źródło: Facebook/GeorgianDreamOfficial

Bidzina Iwaniszwili ogłosił swoje odejście z polityki, źródło: Facebook/GeorgianDreamOfficial

Lider i założyciel rządzącej od niemal 9 lat partii Gruzińskie Marzenie, a jednocześnie najbogatszy obywatel tego kraju, Bidzina Iwaniszwili ogłosił, że rezygnuje z polityki, a także oddaje legitymację członkowską swojego ugrupowania. Stwierdził, że „wykonał swoje zadanie”.

 

 

Gruzińskie Marzenie wygrało w 2012 r. wybory parlamentarne i odsunęło od władzy rządzący od 2004 r. Zjednoczony Ruch Narodowy (ENM), którego nieformalnym liderem był ówczesny prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili.

Konflikt między tymi dwoma ugrupowaniami naznaczył kolejną dekadę gruzińskiej polityki i wciąż stanowi dominujący element tamtejszej sceny politycznej. Gruzińskie Marzenie 31 października wygrało kolejne, trzecie już z kolei wybory parlamentarne uzyskując liczbę mandatów pozwalających na samodzielne rządy.

Założyciel i lider Gruzińskiego Marzenia Bidzina Iwaniszwili uznał więc, że przyszedł czas na odejście z polityki. W liście przesłanym do członków swojej partii wyjaśnił, że „wykonał swoje zadanie”.

Wskazał, że było nim odsunięcie od władzy ekipy Saakaszwilego i „zbudowanie zespołu, który będzie mógł rządzić Gruzją”. Zaznaczył też, że w lutym skończy 65 lat i stwierdził, że to dobry wiek, aby udać się na polityczną emeryturę.

Gruzja: Opozycja zapowiada bojkot nowego parlamentu. Chce unieważnienia wyborów

Gruzińskie partie, które przekroczyły 1-procentowy próg wyborczy i mogą wprowadzić do parlamentu swoich przedstawicieli, zapowiedziały, że tego nie zrobią i zbojkotują jego prace. Domagają się powtórzenia wyborów i alarmują o fałszerstwach.

 

Rządzące od ośmiu lat Gruzińskie Marzenie pod wodzą najbogatszego Gruzina …

Odejście tylko taktycznym manewrem?

Tyle, że w wyjaśnienia Iwaniszwilego wielu Gruzinów nie wierzy. Po pierwsze, nie jest to pierwsze „odejście z polityki” założyciela Gruzińskiego Marzenia. Pierwszy raz Iwaniszwili ogłosił taką decyzję w listopadzie 2013 r., gdy po roku urzędowania jako premier zrzekł się swojej funkcji i wycofał z partyjnej działalności. Wszystko tłumaczył podobnie jak dzisiaj.

Po drugie, po listopadzie 2013 r. Iwaniszwili z polityki wycofał się tylko oficjalnie. W praktyce dalej kierował swoją partią, a więc także państwem, ale z tylnego siedzenia. To on decydował m.in. o tym kto obejmie ważne stanowiska w administracji.

Wówczas, zdaniem opozycji, chodziło to, aby wywołać wrażenie, że Iwaniszwili – który jest najbogatszym Gruzinem, a jego majątek w 2012 r. wynosił połowę gruzińskiego PKB – wcale nie chce zostać też najbardziej wpływowym człowiekiem w Gruzji.

Gruzja: Opozycja protestuje przeciw wynikom wyborów

Opozycyjne partie ogłosiły już bojkot nowo wybranego parlamentu.

W Gruzji opozycyjne protesty

Teraz, przekonują opozycyjni komentatorzy, może chodzić o coś podobnego. Od czasu wyborów trwają bowiem poważne protesty. Opozycja uznała bowiem, że październikowe wybory sfałszowano (przedwyborcze sondaże nie dawały Gruzińskiemu Marzeniu aż takiego poparcia), a opozycyjne ugrupowania zbojkotowały II turę wyborów i nie przyjęły wywalczonych w I turze mandatów.

Oficjalne odejście z polityki Iwaniszwilego miałoby więc posłużyć uspokojeniu sytuacji. Wiele opozycyjnych protestów przebiega bowiem pod hasłem odsunięcia najbogatszego Gruzina od władzy, tak jak kiedyś motorem wieców zwolenników Gruzińskiego Marzenia było odsunięcie od władzy Saakaszwilego.

Dlatego obserwatorzy gruzińskiej polityki radzą teraz bacznie przyglądać się temu czy Iwaniszwili rzeczywiście przestanie mieć wpływ na Gruzińskie Marzenie. Podejrzewają, że miliarder tak samo jak w 2013 r. usunie się w cień tylko na jakiś czas, a potem stopniowo znów będzie z niego wychodził.