Wszystko zostaje w rodzinie. Dynastie rządzą grecką polityką

Grecja, Kyriakos Mitsotakis

Premier Grecji Kyriakos Mitsotakis / Zdjęcie: © European Union [EUCO Newsroom]

Papandreu, Karamanlis, Mitsotakis – te trzy nazwiska zna każdy Grek. Przez dekady politycy z tych rodów obejmowali różne stanowiska, na zmianę rządzili krajem i znajdowali się w opozycji. W tle ich historii pojawiają się również wątki polskie.

 

Kiriakos Mitsotakis jest dopiero drugim premierem o tym nazwisku, ale członkowie tej rodziny wielokrotnie przewijali się przez grecką scenę polityczną. Po prawej jej stronie od dawna rządzą osoby z rodu Karamanlisów, natomiast lewa strona opanowana była przez długie lata przez pokolenia premierów o nazwisku Papandreu.

Rodzina Papandreu

Ojcem najpotężniejszego rodu politycznego na greckiej lewicy był Jeorjos Papandreu, który swoją polityczną karierę rozpoczął po wojnach bałkańskich (1912-1913) jako gubernator wyspy Lesbos i bliski współpracownik Elefteriosa Wenizelosa. Przed II wojną światową jako minister edukacji zreformował grecką oświatę, a w 1935 r. założył Socjaldemokratyczną Partię Grecji.

Podczas II wojny światowej dołączył do rządu na uchodźctwie (w latach 1944-1945 sprawował urząd premiera), a w wojnie domowej, która miała miejsce w Grecji w drugiej połowie lat 40., stanął po stronie monarchistów, uważając komunistów za zagrożenie dla kraju. Po zakończeniu starć znalazł się w kontrze do konserwatystów, w 1961 r. założył Partię Centrum.

Dwa lata później nowe ugrupowanie zwyciężyło w wyborach. Papandreu wrócił na fotel szefa rządu, z którego został ostatecznie odwołany w 1965 r. na skutek konfliktu z królem Konstantynem II. Zmarł w 1968 r., wcześniej został jeszcze aresztowany przez skrajnie prawicową juntę czarnych pułkowników, która objęła władzę w kraju w poprzednim roku.

Andreas, syn Jeorjosa, stal się prawdziwą legendą greckiej polityki i jedną z jej najbardziej charakterystycznych postaci. Znany był z populistycznej retoryki i wystawnego stylu życia, za który jedni go uwielbiali, a inni nienawidzili. W polityce zagranicznej balansował natomiast pomiędzy Wschodem a Zachodem.

Grecja była już wówczas członkiem Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i NATO, choć Andreas Papandreu mocno krytykował Sojusz Północnoatlantycki. Był on jednak pierwszym zachodnim przywódcą, który odwiedził Polskę po wprowadzeniu stanu wojennego, nazwał gen. Wojciecha Jaruzelskiego „patriotą”, a także krytykował Solidarność.

Po raz pierwszy znalazł się w rządzie za czasów urzędowania ojca, a po powrocie z emigracji spowodowanej reżimem czarnych pułkowników, w 1974 r. założył lewicowy Panhelleński Ruch Socjalistyczny (PASOK). Siedem lat później sam został premierem. Urząd ten sprawował dwukrotnie – najpierw do 1989 r., a potem w latach 1993-1996 r.

Czteroletnia przerwa od władzy związana była z oskarżeniami o korupcję (polityk został ostatecznie uniewinniony w 1992 r.) oraz powstaniem egzotycznej koalicji konserwatywno-komunistycznej, sformowanej jedynie w celu odsunięcia Papandreu od władzy. Długoletni premier zmarł niedługo po ostatecznym odejściu ze stanowiska w 1996 r.

Na kolejnego Papandreu na czele rządu Grecja musiała czekać do 2009 r. Wtedy urząd objął syn Andreasa i wnuk Jeorjosa, Jorgos. Podobnie jak przodkowie, w chwili objęcia funkcji premiera posiadał on już doświadczenie w rządzie – w latach 1999-2004 sprawował funkcję ministra spraw zagranicznych. Od 2004 r. był natomiast liderem PASOK.

Czas rządów najmłodszego z trzech premierów miał miejsce w niezwykle ciężkim okresie – Grecja była pogrążona w protestach i strajkach, a główne zadanie Jorgosa Papandreu polegało na walce z kryzysem finansowym. Po dwóch latach środowisko międzynarodowe, a także sami Grecy zaczęli postrzegali go jako niezdolnego do wdrażania skutecznych zmian i reform, które mogłyby podźwignąć kraj z kryzysu. Dlatego pod koniec 2011 r. zastąpiono dotychczasowy gabinet rządem jedności narodowej, a PASOK już nigdy nie wrócił do sprawowania władzy. Sam Jorgos Papandreu zasiada obecnie w parlamencie.

Grecja mierzy się z “ekologiczną katastrofą”

Grecki premier Kyriakos Mitsotakis określił pustoszące od ponad tygodnia pożary jako “największą katastrofę ekologiczną, jaka miała miejsce w Grecji od dziesięcioleci”.

Rodzina Karamanlis

Konstandinos Karamanlis uważany jest za ojca współczesnej greckiej centroprawicy. Rozpoczął karierę polityczną jeszcze przed II wojną światową, a po raz pierwszy wszedł do rządu w 1946 r. Stanowisko premiera objął dziewięć lat później. Podczas ośmioletnich rządów przybliżył Grecję do wspólnot europejskich (był wielkim euroentuzjastą), a także zmniejszył wpływy powiązanej z komunistami skrajnej lewicy. Władzę oddał po przegranych wyborach w 1963 r. w ręce wspominanego już Jeorjosa Papandreu, głównego politycznego konkurenta.

Gdy powrócił z Paryża po upadku junty wojskowej w 1974 r. założył (rządzącą krajem w 2021 r.) centroprawicową Nową Demokrację (ND). Stając na jej czele do 1980 r. po raz drugi sprawował funkcję premiera, a następnie został prezydentem Republiki. Na skutek starć z ówczesnym premierem Andreasem Papandreu w 1985 r. ustąpił ze stanowiska, ale powrócił na drugą kadencję po powrocie ND do władzy w 1990 r. Zmarł w 1998 r.

Bratankiem Konstandinosa jest Kostas, premier Grecji w latach 2004-2009. Został on przewodniczącym Nowej Demokracji w 1997 r., jeszcze za życia stryja i założyciela ugrupowania. Na początku urzędowania musiał zmierzyć się z problemami z zakończeniem przygotowań do Letnich Igrzysk Olimpijskich w Atenach. Impreza przebiegła pomyślnie, w przeciwieństwie do sytuacji finansowej kraju – przez 5 lat urzędowania Kostasa Karamanlisa deficyt budżetowy wzrósł dwukrotnie.

W 2009 r. Karamanlis zdecydował się na przedterminowe wybory „w celu uzyskania poparcia dla niezbędnych reform”. Centroprawica przegrała głosowanie, a zwyciężył centrolewicowy PASOK pod kierownictwem Jorgosa Papandreu. Tym samym historia zatoczyła koło: w 1963 r. Karamanlis przekazał władzę Papandreu, w 2009 r. Karamanlis oddał stanowisko Papandreu. Obecnie Kostasa Karamanlis, podobnie jak jego następca na stanowisku premiera, pełni funkcję posła.

W greckiej polityce obecny jest jeszcze jeden Kostas Karamanlis, również należący do Nowej Demokracji. Od 2019 r. sprawuje on urząd ministra infrastruktury i transportu w rządzie Kiriakosa Mitsotakisa.

Grecja: 150 euro oraz internet w smartfonie. Rząd chce przekonać młodych ludzi do szczepień

Grecki rząd chce przyspieszyć akcję szczepień przed letnim sezonem wakacyjnym.

Rodzina Mitsotakis

Obecny szef rządu również nie wywodzi się z apolitycznej rodziny. Jego ojcem był Konstantinos Mitsotakis, który po raz pierwszy zasiadał w rządzie Jeorjosa Papandreu. Został on aresztowany przez juntę, a po wyjściu na wolność kierował założoną przez siebie partią neoliberalną. W 1978 r. przystąpił do Nowej Demokracji, której przywództwo objął sześć lat później. Sprawował różne stanowiska ministerialne, a w 1990 r. został premierem. Po przegranych wyborach w 1993 r. ustąpił z fotela lidera rządu na rzecz syna swojego byłego szefa – Andreasa Papandreu. Zmarł w 2017 r.

Konstantinos nie był pierwszym  politykiem z rodziny. Brat jego babci, wspomniany już Elefterios Wenizelos, stał na czele rządu osiem razy a do dziś jest uważany za jednego z najwybitniejszych Greków w historii. Jego imieniem jest nazwane m.in. lotnisko w Atenach, a popiersia tego męża stanu są rozsiane po całym kraju. Syn Elefteriosa, Sofoklis również sprawował urząd premiera w okresie powojennym, zaś wnuk Nikita założył w latach 80. Partię Liberalną, która jednak nie odniosła znaczących sukcesów.

Dora Bakoyannis, siostra obecnego premiera, zasiadała w rządzie kilkukrotnie – po raz pierwszy na początku lat 90., kiedy to była ministrem kultury w gabinecie swojego ojca. W latach 2006-2009, kiedy premierem był Kostas Karamanlis, stała na czele greckiego MSZ Wcześniej przez trzy lata urzędowała w Atenach jako burmistrz.

To samo stanowisko zajmuje od 2019 r. jej syn Kostas. Jej mąż Pavlos Bakoyannis w czasie rządów junty wojskowej był natomiast jednym z najbardziej znanych przeciwników reżimu, a w latach 80. stanął na czele reprezentacji Nowej Demokracji w parlamencie. W 1989 r. został zastrzelony przez bojówkarzy ze skrajnie lewicowej, terrorystycznej Organizacji Rewolucyjnej 17 listopada.

Sam Kiriakos po raz pierwszy wszedł do rządu w 2013 r., kiedy to został ministrem ds. reformy administracji i e-zarządzania. Trzy lata później stanął na czele Nowej Demokracji i poprowadził ją do zwycięstwa w wyborach w 2019 r.

Grecja: Ateny walczą z coraz wyższą temperaturą. Powołują urzędnika ds. upałów

Średnia dla Aten podczas tegorocznego lata wynosi 34-35 stopni, czyli o dwa stopnie więcej niż w poprzednich latach.

Nie taka Grecja obca?

Wspomniane greckie rody mają także powiązania z Polakami. Żona Jeorjosa Papandreu, Sofia była córką Greczynki i Polaka – powstańca styczniowego i inżyniera Zygmunta Mineyki, który mieszkał w Helladzie przez ostatnie dekady życia.

Jego wnuk Andreas Papandreu, przybywając w 1984 r. do Polski, planował udać się na Kresy Wschodnie, gdzie wychowywał się Mineyko. Okazało się jednak, że wsi, która po wojnie znalazła się na sowieckiej Białorusi, już nie ma. Swojej wizyty w kraju nad Wisłą Papandreu i tak jednak nie mógł jednak uznać za straconą, bowiem odznaczono go wówczas Wielką Wstęgą Orderu Zasługi PRL, a Uniwersytet Jagielloński przyznał mu tytułu doktora honoris causa.

Polskie korzenie ma też żona obecnego premiera Kiriakosa Mitsotakisa – Marewa Grabowski-Mitsotakis. Jest ona wnuczką Mateusza Grabowskiego, polskiego aptekarza i kolekcjonera sztuki. Jak powiedziała przy okazji wyborów w 2019 r. Irena Godek, prezes Zrzeszenia Polaków w Grecji, imię Marewa to tak naprawdę Marzena. W greckich mediach pojawiło się inne wyjaśnienie, a mianowicie że Marewa to połączenie imion Maria i Ewa. Jeden z Polaków, który wiele lat spędził w Grecji i mieszkał niedaleko domu Mitsotakisów w Atenach, twierdzi, że żona lidera Nowej Demokracji mówi po polsku, ale jak dotąd nikt nie zweryfikował tej informacji.

Greckie partie „oligarchiczne i ekskluzywne”

Władza dynastii politycznych wiąże się niewątpliwie z „przestarzałą organizacją i strukturą greckich partii politycznych”, podkreślił dwa lata temu w rozmowie z portalem Politico profesor prawa z Uniwersytetu Ateńskiego Aristides Hacis. Ugrupowania „wciąż są oligarchiczne, tradycjonalistyczne, niedemokratyczne i ekskluzywne”, wskazał ekspert.