Grecja: Centroprawica wygrywa wybory parlamentarne

Kiriakos Mitsotakis, źródło: Flickr/European People's Party (CC BY 2.0)

W przedterminowych wyborach parlamentarnych w Grecji zwyciężyła centroprawicowa partia Nowa Demokracja. Ugrupowanie to rządziło krajem do 2015 r. Do władzy wróciła w mocnym stylu. Po raz pierwszy od 10 lat uda się w Grecji bowiem sformować rząd jednopartyjny.

 

Według wstępnych wyników (po przeliczeniu 99,85 proc. głosów) greckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało, że Nowa Demokracja (ND) zdobyła 39,85 proc. poparcia, co przekłada się na 158 mandatów. Daje to w liczącym 300 miejsc Parlamencie Hellenów bezpieczną, samodzielną większość. Drugie miejsce zajęła rządząca dotąd radykalnie lewicowa koalicji Syriza, na którą głos oddało 31,53 proc. wyborców, co dało jej 86 mandatów.

Frekwencja wyborcza wyniosła 44 proc. i była najniższa od 1974 r. Stało się tak, choć po raz pierwszy w historii Grecji do urn mogłyby pójść osoby, które mają 17 lat. W 2016 r. obniżono bowiem wiek nabywania czynnego prawa wyborczego, które wcześniej przysługiwało od 18 roku życia. W Grecji panują jednak obecnie ogromne upały i temperatura w wielu miejscach przekracza 40 stopni Celsjusza. Część wyborców być może właśnie dlatego została w domach.

Nowe partie w parlamencie

W Paramencie Hellenów zasiądą przedstawiciele jeszcze 4 innych ugrupowań. Trzecie miejsce w wyborach zajął socjalistyczny Ruch na Rzecz Zmiany (Kinal), czyli ugrupowanie założone przez rozłamowców z socjalistycznego z PASOK-u. Na Kinal zagłosowało 8,1 proc. wyborców, co przełożyło się na 22 mandaty.

Na czwartej pozycji uplasowała się Komunistyczna Partia Grecji (KKE) z poparciem wynoszącym 5,3 proc. (15 mandatów). Wynoszący 3 proc. próg wyborczy przekroczyły jeszcze skrajnie prawicowe Greckie Rozwiązanie, którego liderem jest radykalnie prawosławny dziennikarz telewizyjny Kiriakos Welopulos (3,7 proc. i 10 mandatów) oraz Realistyczny Europejski Front Nieposłuszeństwa (MeRA25), czyli grecka odnoga paneuropejskiego lewicowego Ruchu Demokracji w Europie (DiEM25) założonego przez byłego ministra finansów w rządzie Tsiprasa Janisa Varufakisa (3,44 proc. i 9 mandatów). Do parlamentu nie weszła natomiast skrajnie prawicowa i sięgająca po neonazistowską retorykę Złota Jutrzenka., która uzyskała 2,93 proc. poparcia. Dotąd partia ta miała 18 posłów.

Lider Syrizy i dotychczasowy premier Aleksis Tsipras uznał swoją porażkę i wezwał do tego samego swoich zwolenników. Zadzwonił też z gratulacjami do lidera Nowej Demokracji Kiriakosa Mitsotakisa, który zapewne jeszcze dziś (8 lipca) zostanie desygnowany na nowego szefa rządu. „Dziś wszyscy Grecy wzięli los własnego kraju w swoje ręce i jestem pewny, że już jutro wstanie dla nas wszystkich nowy lepszy dzień” – mówił jeszcze w niedzielny wieczór do swoich sympatyków Mitsotakis.

Kandydat na nowego premiera przyrzekł także, że „będzie ciężko pracował na rzecz wszystkich Greków.” „Jest nas zbyt mało, abyśmy byli podzieleni” – oświadczył. Zapowiedział też, że od razu po otrzymaniu nominacji na szefa rządu przedstawi kandydatów na nowych ministrów.

Grecja przedterminowo wybiera parlament

W Grecji rozpoczęły się przedterminowe wybory parlamentarne, rozpisane po tym jak rządząca krajem mocno lewicowa koalicja Syriza zanotowała kiepski wynik w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Sondaże największą szansę na wygraną dają centroprawicowej Nowej Demokracji (ND).
 

Lokale wyborcze w Grecji otwarto …

Syriza „ukarana” przez wyborców

Tsipras publicznie pogratulował Nowej Demokracji. „Z podniesioną głową akceptujemy werdykt społeczeństwa. Aby Grecja znalazła się tu, gdzie dziś jest, musieliśmy podjąć wiele trudnych decyzji. Ponieśliśmy ich duży polityczny koszt” – powiedział ustępujący premier na konferencji prasowej w Atenach.

Gdy w 2015 r. Syriza przejęła władzę w Grecji, wyborcy postawili na młodego (wówczas zaledwie 39-letniego) Tsiprasa, który obiecał im renegocjację z UE umowy o warunkach pomocy finansowej dla sparaliżowanego kryzysem finansowym kraju, który de facto ogłosił bankructwo. Nowy premier co prawda złagodził państwowe oszczędności i wynegocjował pewne ustępstwa ze strony Brukseli, ale zasadniczo nie zmienił państwowej polityki gospodarczej.

Choć dzięki staraniom Tsiprasa udało się ochronić od skutków kryzysu najbiedniejszych Greków, a kraj wreszcie zakończył programy pomocowe i zaczął wychodzić gospodarczo na prostą, to jednak greckie społeczeństwo zmęczyło się już rządami lewicy. Tymczasem ND przeszło udany wizerunkowy lifting i z nowym liderem na czele odzyskało poparcie obiecując przyspieszenie wzrostu gospodarczego, przyciągnięcie inwestycji i stworzenie wielu nowych miejsc pracy. Mitsotakis obiecywał też obniżkę podatków.

Wielu Greków „ukarało” też Syrizę za szereg wydarzeń z ostatnich kilkunastu miesięcy. Część wyborców zraziło do rządu m.in. zawarcie historycznego porozumienia z Macedonią, na mocy której ten postjugosłowiański kraj stał się Macedonią Północną oraz ubiegłoroczne katastrofalne pożary w Attyce, podczas których fatalnie była koordynowana akcja ratunkowa, a wielu ludzi zginęło, bo drogę ucieczki odcięły im płonąc samowole budowlane, których wybudowanie na turystycznym wybrzeżu było pogwałceniem przepisów przeciwpożarowych.

Grecja: Kolejne zwycięstwo Nowej Demokracji

Konserwatywno-liberalna Nowa Demokracja zwyciężyła w wyborach lokalnych w Grecji, pokonując tym samym partię premiera Alexisa Tsiprasa. Za miesiąc odbędą się też przedterminowe wybory parlamentarne.
 
Sukcesy Nowej Demokracji
W drugiej turze wyborów Partia Kiriakosa Mitsotakisa zwyciężyła w 12 z 13 greckich regionów. Po …