Freedom House: Polska demokracja coraz bardziej słabnie

Fragment obrazu "Krzyk" Edvarda Muncha. https://samling.nasjonalmuseet.no/en/object/NG.M.00939#

Fragment obrazu "Krzyk" Edvarda Muncha. http://samling.nasjonalmuseet.no/en/object/NG.M.00939#

Liczba państw demokratycznych w Europie Środkowo-Wschodniej i Azji Centralnej jest najniższa od 25 lat, wynika z najnowszego raportu Freedom House*. Polska demokracja również słabnie.

 

Freedom House opublikował dziś raport „Narody w procesie transformacji 2020”. Autorzy odnotowują bezprecedensowy poziom odchodzenia od demokracji w Europie i Eurazji w 25-letniej historii raportu: spośród 29 ocenianych w raporcie krajów Europy Środkowo-Wschodniej, Kaukazu i Azji Centralnej, 10 zostało ocenionych jako demokracje, 10 jako reżimy mieszane, a 9 jako reżimy autorytarne.

Na ocenę państwa składa się jakość instytucji państwowych (centralnych, samorządowych i kontrolnych) oraz sądownictwa, a także mediów i społeczeństwa obywatelskiego. Freedom House bierze pod uwagę te czynniki i na ich podstawie wystawia danemu państwu ocenę od 1 do 7, gdzie 7 oznacza najwyższy poziom demokracji, a 1 najniższy. Pod uwagę brano okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2019 r.

Koronawirus: Polska jednym z trzech państw UE z niesłabnącą epidemią 

W których państwach UE pandemia również nie słabnie?

Polska demokracja

Polska demokracja uzyskała 65,48 proc. możliwych punktów (w ubiegłym roku było to 67 proc.), czyli 4,93 pkt. Tym samym została uznana za półskonsolidowaną demokrację.

Polsce zarzuca się przede wszytkim prowadzenie przez Prawo i Sprawiedliwość wojny przeciwko sądownictwu i próby „przekształcenia go w elastyczne narzędzie polityczne” oraz przejęcie Trybunału Konstytucyjnego. Ocena niezależności sądownictwa spadła o 0,25 pkt. względem ubiegłorocznego zestawienia (teraz wynosi 3,5 pkt.). To najniższa ocena Polski we wszystkich kategoriach. Podobnym poziomem niezależności instytucje sądownicze cieszą się w Serbii i Czarnogórze. Dla porównania prowadząca w rankingu Estonia uzyskała w tym punkcie 6,5 pkt.

Z roku na rok gorzej jest również z jakością społeczeństwa obywatelskiego – tu ocena spadła z 5,75 na 5,5 pkt. Autorzy raportu uzasadniają to m.in. atakami fizycznymi oraz stosowaniem przemocy werbalnej skierowanej wobec społeczności LGBT. Wynik ten sytuuje nas na poziomie Rumunii i Bułgarii, a za wieloma państwami naszego regionu, np. partnerami z Grupy Wyszehradzkiej.

Ponadto z 6 na 5,75 punktów spadła ocena działalności samorządowej. Spadek spowodowany jest dodatkowymi obciążeniami budżetów samorządowych oraz systematycznym obniżaniem ich dochodów. W związku z tym, argumentują autorzy raportu, ograniczona została ich zdolność do wypełniania obowiązków konstytucyjnych. Jako powody zubożenia samorządów podaje się podwyżki płac dla nauczycieli i obniżki podatków. Zdaniem Freedom House, nasza samorządność jest na tym samym poziomie, co w państwach bałtyckich – na Litwie, Łotwie i w Estonii.

Najwyższą ocenę we wszystkich kategoriach – 6,5 pkt. – uzyskała Polska w kategorii jakości procesu wyborczego. Miała na to wpływ m.in. rekordowa frekwencja po 1989 r. w wyborach parlamentarnych (61,74 proc.) i w wyborach do Parlamentu Europejskiego (45,68 proc.). Naturalnie badanie nie bierze pod uwagę obecnego zamieszania wokół majowych wyborów prezydenckich. Ostatnie ostrzeżenia płynące z instytucji unijnych oraz OBWE, które przestrzegało, że planowane wybory mogą nie zostać uznane za demokratyczne, prawdopodobnie sprawiłyby, że wynik dzisiaj byłby już gorszy.

A jak wygląda w naszym kraju wolność mediów? Tutaj Polska uzyskała ocenę 5 pkt. „Polski sektor mediów jest solidny i różnorodny, zarówno pod względem struktury własności, jak i spektrum ideologicznego”, podano w uzasadnieniu. Jednak, zdaniem Freedom House, publiczne radio i telewizja „nadal promują jednostronny, pozytywny wizerunek rządzącego obozu”. Nasz wskaźnik jest jednym z lepszych wśród badanych krajów – znajdujemy się na poziomie Słowacji i Czech, ale już za Słowenią czy Litwą.

Wreszcie analitycy Freedom House zwracają uwagę, że dużym problemem w Polsce jest korupcja. W raporcie wymienione są osoby związane z aferami korupcyjnymi w ubiegłym roku. Jest to m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński (używał rządowego samolotu do celów prywatnych), szef Krajowej Izby Kontroli i były minister finansów Marian Banaś (uczestniczył w podejrzanych prawnie praktykach dotyczących budynku, którego był właścicielem w Krakowie) i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro (Fundusz Sprawiedliwości, zarządzany przez Ministerstwo Sprawiedliwości, przekazał środki publiczne organizacjom pozarządowym związanym z Ziobrą). Wynik 4,25 stawia nas w jednym rzędzie ze Słowacją i zdecydowanie np. za państwami bałtyckimi.

Światowy Indeks Wolności Prasy – jak Polska wypada na tle innych państw Europy?

Światowy Indeks Wolności Prasy – Polska zajmuje najgorsze miejsce w historii.

Orbán a demokracja

Jeszcze gorzej niż Polska wypadały w rankingu Węgry. Uzyskały one ocenę 3,96 pkt. (49,4 proc.) To spadek względem ubiegłego roku o 1,6 p.p. przez co węgierski status zmienił się z półskonsolidowanej demokracji na system hybrydowy.

Freedom House podkreśla wysokie scentralizowanie władzy i przejęcie większości mediów. Ostatnio duże kontrowersje wywołało przyjęcie przez premiera Węgier Viktora Orbána nadzwyczajnych uprawnień, dzięki którym może wydawać decyzje za pomocą dekretów. Te działania nie są brane pod uwagę w raporcie, ale przeczytać możemy, że Budapeszt ma duże problemy z jakością instytucji państwowych, a przede wszystkim z korupcją na najwyższych szczeblach władzy.

Ocena korupcji spadła o kolejne 0,25 pkt. (aktualnie są to tylko 3 pkt.) względem ubiegłorocznego zestawienia. Jest to wynik dobry, jeżeli porównać Węgry do państw kaukaskich czy Azji Centralnej, ale już fatalny, jeżeli za punkt odniesienia przyjmiemy np. prowadzącą w rankingu Estonię (6 pkt.). Obserwacja Freedom House dotycząca Węgier pokrywa się ze wskaźnikiem postrzegania korupcji prowadzonym przez Transparency International, gdzie w 2019 r. Węgry zajmowały dopiero 70. miejsce wśród 180 krajów.

Koronawirus: Jak Polska i inne kraje Europy wspierają kulturę?

Przedstawiciele branży w całej Europie apelują o wsparcie

Bałkany w raporcie

Pierwszy raz od 2003 r. w kategorii krajów demokratycznych nie znalazły się Serbia i Czarnogóra. Zarzucono im nadużywanie władzy przez prezydentów – odpowiednio Aleksandara Vučicia i Milo Djukanovicia. Ponadto w Serbii problemem nadal jest wolność mediów. W tym aspekcie Belgrad został oceniony jedynie na 3,25 pkt. (tyle samo co Węgry). Tę tendencję widać jednak nie tylko w rankingu Freedom House, ale też w innych badaniach. Na przykład w światowym rankingu wolności prasy Serbia zajmuje dopiero 93. miejsce na świecie. Z podobnymi problemami boryka się także Czarnogóra.

Natomiast w innych krajach bałkańskich, takich jak Albania i Bułgaria, autorzy raportu dopatrzyli się problemów przede wszystkim związanych z brakiem uczciwości życia politycznego i legitymizacji władzy (częste protesty i bojkoty prac parlamentarnych organizowane przez opozycję). Oba państwa najwyższą notę uzyskały za poziom instytucji samorządowych, zaś najniższe za korupcję (Albania) i wolność mediów (Bułgaria).

Koronawirus na Białorusi: Łukaszenka nadal igra z ogniem

Prezydent Białorusi zachęca obywateli do normalnego trybu życia

Problemy z demokracją w Rosji i na Białorusi

Demokracje rosyjska i białoruska zostały zaś ocenione na 1,39 pkt. Tym samym uznawane są za skonsolidowane reżimy autorytarne.

Według Freedom House prezydent Rosji Władimir Putin wykorzystuje swoją „ugruntowaną kontrolę nad instytucjami państwowymi w celu dalszego umocnienia własnej pozycji”. Ponadto media są bezpośrednio lub pośrednio kontrolowane przez rosyjskie władze. Szczególną uwagę Freedom House zwróciło uwagę pobicie i aresztowanie rosyjskiego dziennikarza śledczego Iwana Golunowa pod pretekstem posiadania narkotyków. Rosja najlepiej wypada w kwestii społeczeństwa obywatelskiego (1,75 pkt, ale przypomnijmy – na 7!), zaś najgorzej jeżeli chodzi o niezależność sądownictwa i korupcję (1,25 pkt.)

Natomiast Białoruś jest krytykowana przede wszystkim za ograniczanie swobód obywatelskich. Raport wskazuje na dążenie władz do zwiększenia kontroli nad „sferą publiczną”, które stosują ograniczenia wymierzone w dziennikarzy, media internetowe oraz demonstrantów. Wolność mediów została w raporcie doceniona najniższą możliwą notą – 1.

Senat odrzuca wybory korespondencyjne. Jak zagłosuje Sejm?

Nad ustawą odrzuconą przez Senat dziś ma głosować Sejm

Najlepsza i najgorsza ocena demokracji

Zdecydowanie najgorszy wynik w tegorocznym raporcie Freedom House osiągnął Turkmenistan. Demokracja tego państwa została oceniona na 1 punkt. Turkmenistan jest uważany za represyjne i autorytarne państwo, gdzie wybory są kontrolowane, wszystkie najważniejsze gałęzie gospodarki znajdują się pod kontrolą państwa. Ponadto prześladowane są mniejszości religijne, a autorzy raportu zwracają szczególną uwagę na korupcję, która jest szeroko rozpowszechniona. W każdym aspekcie ocenianym przez Freedom House Turkmenistan uzyskał dokładnie 1 punkt.

Na koniec nieco pozytywnych informacji. Najlepszy wynik wśród 29 państw ocenionych w raporcie uzyskała natomiast Estonia (6,07 pkt.)

Państwo to szczególnie dobrze wypada jeżeli chodzi o niezależność sądownictwa, instytucje społeczeństwa obywatelskiego oraz niezależność mediów (po 6,25 – 6,5 pkt.). We wszystkich tych wskaźnikach Estonia góruje nad resztą państw ocenianych w rankingu. Należy jednak odnotować, że wynik tego państwa jest nieco niższy niż rok i dwa lata temu, jednak są to zmiany na tyle nieznaczne, że Estonia cały czas klasyfikowana jest jako państwo demokratyczne.

Niemniej wśród problemów, z którymi boryka się Tallin, Freedom House wymienia różnice zarobkowe kobiet i mężczyzn, korupcję oraz dyskryminację nie tylko osób LGBT, ale także mniejszości romskiej czy etnicznych Rosjan.

 

*Freedom House – finansowana przez rząd amerykański organizacja pozarządowa non-profit (NGO), która prowadzi badania i działania na rzecz demokracji