Frank-Walter Steinmeier nowym prezydentem Niemiec

www.frank-walter-steinmeier.de by Thomas Köhler

Dwunastym prezydentem Republiki Federalnej Niemiec został wczoraj (12 lutego) były szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier. Polityk SPD został wybrany już w pierwszej turze głosowania, a za jego kandydaturą opowiedziało się 931 z 1253 członków Zgromadzenia Federalnego. Do zwycięstwa wystarczyłoby mu już 631 głosów elektorskich.

 

Kadencja obecnego prezydenta Joachima Gaucka, który ze względu na swój wiek (ma 77 lat) zdecydował się nie kandydować ponownie, kończy się 17 marca.

Nowy prezydent w obronie wolności i demokracji w Europie

„Żyjemy w burzliwych czasach, a świat sprawia wrażenie, jakby miał się rozpaść” – powiedział Frank-Walter Steinmeier tuż po ogłoszeniu wyników niedzielnych wyborów. „Gdy w innych częściach świata drżą fundamenty, my musimy tym mocniej tych fundamentów bronić” – dodał. Powiedział także, że Niemcy są dla wielu ludzi na świecie „kotwicą nadziei” i zapowiedział, że będzie bronił fundamentów Europy, którymi są wolność i demokracja.

Niemcy są zdaniem prezydenta-elekta nadzieją dla innych, ponieważ stanowią przykład możliwości zmiany na lepsze, na to, że „po wojnie możliwy jest pokój, po podziale pojednanie, a po ideologicznym szale polityczny rozsądek”. „Potrzebna jest nam odwaga do zachowania tego, co posiadamy: wolności i demokracji w zjednoczonej Europie. Chcemy i musimy bronić tych fundamentów” – oświadczył Steinmeier.

Gratulacje również od polskiego prezydenta

Wyboru gratulowali mu partyjni koledzy (w tym socjaldemokratyczny kandydat do urzędu kanclerskiego, były szef PE Martin Schulz), a także m.in. kanclerz Angela Merkel, przewodnicząca CDU, która poparła socjaldemokratycznego polityka. Przed wyborami oświadczyła mianowicie, że jest on „w obecnych czasach właściwym kandydatem”. Chwaliła też wtedy jego „zdolność do kompromisu, racjonalne podejście do życia i znajomość świata”.

>> Czytaj więcej o przedwyborczym poparciu dla Steinmeiera

Gratulacje prezydentowi-elektowi przesłał również prezydent Andrzej Duda. „Serdeczne gratulacje dla nowego Prezydenta RFN, Franka-Waltera Steinmeiera!” – napisał na Twitterze.

Wybór zgodny z oczekiwaniami

Niedzielny wybór nie był zaskoczeniem, bo 61-letni Steinmeier miał poparcie swojej partii SPD oraz chadecji (CDU/CSU), a te trzy partie mają w Zgromadzeniu Federalnym ponad 900 głosów.

Ponadto, według badań niemieckiej opinii publicznej, Steinmeier cieszy się dużą popularnością i jest obecnie najbardziej lubianym politykiem w Niemczech. Większość Niemców (59 proc.) uważa, że były szef niemieckiej dyplomacji będzie dobrym prezydentem, a przeciwne zdanie zadeklarowało jedynie 19 proc.

Obserwatorzy zwrócili jednak ostatnio uwagę na jego negatywny stosunek do nowego prezydenta USA. Nazwał bowiem Donalda Trumpa „kaznodzieją nienawiści”, a w czasie kampanii wyborczej krytykował jego styl wystąpień.

>> Czytaj więcej o reakcji Niemiec na wybór Trumpa

Polityczna kariera Steinmeiera

Steinmeier urodził się 5 stycznia 1956 roku w Nadrenii Północnej-Westfalii. Jego ojciec był stolarzem, a matka pracownicą fabryki. Skończył studia prawnicze na uniwersytecie w Giessen i zrobił tam doktorat. Kariera polityczna Steinmeiera trwa już prawie 20 lat. W 1991 r., w wieku 35 lat, został sekretarzem prasowym ówczesnego premiera Dolnej Saksonii Gerharda Schrödera, stając się jego „prawą ręką” na wiele lat. W 2005 r. w rządzie „wielkiej koalicji” kierowanej przez CDU Angeli Merkel i ponownie od 2013 r. sprawował tekę ministra spraw zagranicznych. Wcześniej pełnił też funkcje m.in. podsekretarza stanu, szefa Urzędu Kanclerskiego i przewodniczącego frakcji SPD w Bundestagu. W 2009 r. bezskutecznie ubiegał się o fotel kanclerza, przegrywając z Angelą Merkel.

Prezydent-elekt jest żonaty z Elke Buedenbender – sędzią sądu administracyjnego. Mają jedną córkę.

Pozostali kandydaci

Steinmeier, który obejmie stanowisko 18 marca, nie był jedynym kandydatem do urzędu szefa państwa. Swoich wystawiły też partie AfD, Lewica, Piraci i Wolni Wyborcy. Lewica przedstawiła kolońskiego socjologa i politologa Christopha Butterwegge (zdobył 121 głosów); po raz pierwszy obecna w Zgromadzeniu Federalnym AfD (Alternatywa dla Niemiec) wystawiła swojego 75-letniego wiceszefa Albrechta Glasera (otrzymał poparcie 42 elektorów), a Wolni Wyborcy prawnika Alexandra Holda (25 głosów). Tuż przed wyborami również partia Piraci wystawiła swojego kandydata – europosła Martina Sonneborna (10 głosów). Jego nominację partia ta potraktowała jako krytykę „uznanych partii”.

Zgromadzenie Federalne

Ponieważ prezydent Niemiec pełni rolę głównie reprezentacyjną, wybierany jest nie w wyborach powszechnych, a przez Zgromadzenie Federalne. W jego skład wchodzą wszyscy członkowie Bundestagu i odpowiadająca im liczba przedstawicieli – łącznie 1260 elektorów.  Są wśród nich posłowie do Bundestagu (obecnie 630) i tyle samo elektorów wysłanych przez parlamenty krajów związkowych. W Zgromadzeniu Federalnym zasiadają obecnie także przedstawiciele partii, które nie mają swoich przedstawicieli w Bundestagu, ale są w parlamentach krajowych: liberałów (FDP), populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD), przedstawiciele Wolnych Wyborców i partii Piraci

Tym razem w Zgromadzeniu znalazły się również znane osoby spoza świata polityki. CDU wydelegowało tam np. komika i aktorkę; na inną aktorkę, a także piosenkarza zdecydowała się SPD. Partia Związek 90/Zieloni nominowała selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Niemiec i drag queen, a Partia Lewicy – córkę tureckiego imigranta, którego w grudniu 1961 r. zamordowali członkowie neonazistowskiego ugrupowania terrorystycznego NSU.