Francuzi i Belgowie zaprotestowali przeciw przemocy wobec kobiet

Protest w obronie praw kobiet w Paryżu, źródło: Flickr, fot. Jeanne Menjoulet (CC BY-ND 2.0)

We Francji i w Belgii w weekend wyszły na ulice miast tysiące ludzi, aby zaprotestować przeciw domowej przemocy wobec kobiet. W obu krajach mocno wzrosła bowiem liczba przypadków śmiertelnych.

 

A dziś (25 listopada) obchodzony jest Międzynarodowy Dzień przeciwko Przemocy wobec Kobiet. Został on ustanowiony przez ONZ w 1999 r. jako upamiętnienie głośnego zabójstwa sióstr Mirabal, które swoją działalnością polityczną naraziły się reżimowi Rafaela Trujillo na Dominikanie. Trzy z czterech sióstr zginęły 15 listopada 1960 r. Czwartej z nich udało się ujść z życiem i zmarła z powodów naturalnych w 2014 r.

Wielka manifestacja w Paryżu

We Francji protestowało w sobotę (23 listopada) ponad 200 tys. osób – kobiet i mężczyzn. 50 tys. wyszło na ulice Paryża, a kolejne 150 tys. w ponad 30 innych miastach. Protest zorganizował ruch Nous Toutes (My wszystkie). Wsparło go ponad 70 innych organizacji społecznych.

W manifestacji wzięło udział wielu znanych francuskich aktorów, w tym nagrodzona w tym roku Cezarem Lea Drucker, znana m.in. z filmów Krzysztofa Kieślowskiego Julie Gayet czy Vincent Trintignant, którego siostra Marie (również aktorka) została w 2003 r. w hotelu w Wilnie śmiertelnie pobita przez swojego ówczesnego partnera, lidera popularnego zespołu rockowego Noir Desir Bertranda Cantata.

Cantat został potem skazany na 8 lat więzienia, ale opuścił je po odbyciu połowy kary. Jego proces toczył się w Wilnie przed litewskim sądem, ale francuski rockman odsiadywał potem wyrok we Francji. To sąd w Tuluzie zdecydował o skróceniu mu kary, mimo, że wileńska prokuratura udowodniła, że Cantat nie udzielił umierającej Marie Trintignant żadnej pomocy, a nawet zwlekał 2 godziny z wezwaniem karetki, czym odebrał ciężko pobitej kobiecie jakiekolwiek szanse na uratowanie życia.

Szwajcaria: Kobiety zastrajkowały przeciw nierównościom

Tysiące Szwajcarek wyszło dziś na ulice największych miast w kraju, aby zaprotestować przeciw ich dyskryminacji na rynku pracy. Zrobiły to w 28. rocznicę podobnego strajku. I wtedy, i dziś chodziło przede wszystkim o równość w zarobkach, ale nie tylko.
 

Wiele kobiet …

Miliard euro na walkę z przemocą domową

Organizatorzy sobotniego protestu alarmowali, że liczba aktów przemocy wobec kobiet rośnie z roku na rok. W 2017 r. było we Francji 107 przypadków śmiertelnego pobicia lub intencjonalnego zabójstwa dokonanego przez ich partnerów lub członków rodziny. W 2018 r. było już 121 takich przypadków, zaś w tym roku – choć się jeszcze nie skończył – nawet 137. W tym tygodniu ma zostać opublikowany rządowy raport w sprawie skali przemocy domowej we Francji.

Organizacja Nous Toutes alarmuje jednak, że potrzeba wielu środków na to, aby organizować pomoc dla kobiet, które padają ofiarą przemocy domowej. Wiele z nich przez lata nie jest w stanie odejść od swoich agresywnych partnerów, także dlatego, że po prostu nie mają dokąd pójść albo obawiają się pozostawić dzieci. Nous Toutes zaapelowała, aby rząd Francji wygospodarował 1 mld euro na wsparcie dla organizacji pomagających ofiarom przemocy.

Prezydent Emmanuel Macron wstępnie poparł postulaty organizacji feministycznych. Premier Edouard Philippe ma na polecenie głowy państwa przygotować propozycję rządowego programu walki z przemocą wobec kobiet. Sekretarz stanu do spraw równouprawnienia płci i walki z dyskryminacją Marlene Schiappa poinformowała, że program będzie obejmował przynajmniej 50 różnych rozwiązań.

Berlin: kobiety zapłacą za bilet do metra o 21 proc. mniej

W symbolicznym geście walki przeciwko nierównościom płacowym Berlin na jeden dzień zróżnicuje ceny biletów na metro. Kobiety zapłacą o 21 proc. mniej – bo tyle średnio mniej zarabiają.
 

O akcji poinformowało BVG (Berliner Verkehrsbetriebe) – należące do Berlina przedsiębiorstwo użyteczności publicznej, …

Protesty także w Belgii

W Belgii zorganizowano w niedzielę (24 listopada) podobne protesty do tych francuskich, choć ich skala była o wiele mniejsza. W Brukseli w marszu przeciw przemocy domowej wzięło udział ok. 10 tys. osób. Manifestację zwołała feministyczna grupa Mirabal, która swoją nazwę wzięła właśnie od dominikańskich sióstr. Jak poinformowała rzeczniczka tej organizacji Julie Wauters, w ciągu ostatnich 3 lat w Belgii doszło do przynajmniej 100 przypadków, gdy partner zabija swoja partnerkę.

„Dzieje się tak często wtedy, gdy bita kobieta postanawia wreszcie odejść. Mężczyzna reaguje na to wówczas ogromną agresją. Musimy mieć możliwości, aby padające ofiarą przemocy kobiety mogły odejść w bezpieczny dla siebie sposób, a także aby mogły zadbać o swoje dzieci” – mówiła Wauters.

Belgijskie feministki również apelują o zwiększenie rządowych nakładów na telefony zaufania, poradnie psychologiczne i prawne oraz ośrodki dla kobiet i dzieci. Belgijski protest będzie kontynuowany także dziś i w kolejnych dniach.

Francja: Grupa dziennikarzy prześladowała kobiety w internecie

Lewicowy francuski dziennik „Liberation” ujawnił istnienie nieformalnej grupy kilkudziesięciu młodych dziennikarzy, którzy od lat systematycznie prześladowali w internecie kobiety, również pracujące w mediach. Okazało się, że grupę, określającą się jako „LOL League”, stworzył dziennikarz… „Liberation”.
 

LOL to używany przez internautów skrót …