Wróg „jest nie tylko w Moskwie, ale także w Paryżu” [Europa po I turze wyborów we Francji]

francja-wybory-prezydenckie-macron-le-pen-reakcje-sanchez-salvini-laschet-tusk-morawiecki-wyniki-putin

Wielu europejskich polityków apeluje o to, by w drugiej turze nie głosować na Marine Le Pen, ponieważ miałoby to negatywne konsekwencje dla Europy. [facebook]

Po ogłoszeniu wstępnych wyników I tury wyborów prezydenckich we Francji wielu europejskich polityków zaapelowało, by w II turze nie głosować na Marine Le Pen, ponieważ miałoby to negatywne konsekwencje dla Europy.

 

 

Po przeliczeniu 97 proc. głosów z pierwszej tury Emmanuel Macron uzyskał 27,6 proc. poparcia, a Marine Le Pen 23,4 proc. Wszystko wskazuje zatem na to, że to ta dwójka zmierzy się w drugiej turze 24 kwietnia.

Francja: I tura wyborów dla Macrona, ale Marine Le Pen jest blisko

Zakończyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji.

Reakcje z Europy

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez ostrzegł, że wróg Europy „nie jest tylko w Moskwie, ale także w Paryżu (…) we francuskich wyborach, jest w Madrycie (skrajnie prawicowa partia Vox – red.) i jest we wszystkich skrajnie prawicowych projektach politycznych, które podważają podstawy współistnienia”.

„Teraz wszyscy za Emmanuelem Macronem! Albo on, albo upadek zjednoczonej Europy”. Brzmi żałośnie, ale tak jest”, napisał z kolei na Twitterze Michael Roth, przewodniczący komisji ds. polityki zagranicznej niemieckiego Bundestagu. 

Z kolei Udo Bullmann, niemiecki europoseł z ramienia SPD stwierdził, że Francja znów znalazła się na „rozdrożu”, a „tylko wspólnymi siłami można powstrzymać prawicowy radykalizm i antyeuropejski nacjonalizm”.

Na wyniki zareagował też m.in. Armin Laschet, były kandydat CDU na kanclerza. „Druga tura zdecyduje o przyszłości Europy. Le Pen chce Europę zniszczyć, dlatego zwycięstwo Macrona ma kluczowe znaczenie”.

Sekretarz centrolewicowej włoskiej Partii Demokratycznej Enrico Letta stwierdził natomiast, że „zwycięstwo Marine Le Pen byłoby większym zwycięstwem Putina niż to w Ukrainie”. 

„Jej zwycięstwo byłoby bezprecedensowym politycznym trzęsieniem ziemi w Europie. Doprowadziłoby do rozpadu Europy (…)”, powiedział w rozmowie z Rai 3.

Podobne zdanie wyraził rumuński europoseł Siegfried Muresan, który napisał na Twitterze, że „kto głosuje na Marine Le Pen, głosuje na Władimira Putina”.

Matteo Salvini, lider skrajnie prawicowej Ligi jest jak dotąd jedynym europejskim politykiem, który oficjalnie poparł Marine Le Pen po wczorajszym ogłoszeniu wyników. Obaj politycy zaangażowani są w projekt budowy nowej prawicowej siły w Europie, gromadzącej partie ze wszystkich państw, w tym m.in. PiS czy węgierski Fidesz.

„Gratulujemy Marine, cieszymy się z Twojego sukcesu i jesteśmy dumni z Twojej pracy, odwagi, pomysłów i przyjaźni”, powiedział.

Wybory we Francji: Najważniejsze zagadnienia dla wyborców na finiszu kampanii wyborczej

Prezentujemy najważniejsze zmartwienia Francuzów w trakcie tegorocznej kampanii prezydenckiej.

Polskie akcenty kampanii

Jak dotąd wyników wyborów nie skomentowali czołowi politycy w Polsce. Końcówka kampanii prezydenckiej we Francji miała jednak swój polski akcent.

W opublikowanym w czwartek wywiadzie dla dziennika „Le Parisien” prezydent Francji zarzucił premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, że „jest skrajnie prawicowym antysemitą, który wyklucza osoby LGBT”, dodając, że Morawiecki chciał pomóc startującej w wyborach Marine Le Pen. 

Rzecznik rządu w rozmowie z dziennikarzami w piątek w Sejmie skomentował słowa Macrona. „Rozumiem, że w tych emocjach politycznych, które towarzyszą każdej kampanii wyborczej, zdarzają się słowa wypowiedziane za daleko. Natomiast w tej chwili mówienie o polskim premierze w kontekście antysemityzmu jest kłamstwem po prostu, mija się z faktami”, podkreślił.

Również w piątek na Twitterze sprawę skomentował Donald Tusk, zwracając się do Macrona. „Panie Prezydencie, drogi Emmanuelu, żaden przyzwoity Polak nie popiera pani Le Pen, podobnie jak żaden przyzwoity Polak nie popiera Orbana czy Putina. Polacy, w swej przytłaczającej większości są za Europą, Ukrainą i wolnością, niezależnie od bzdur, które opowiada premier Morawiecki”, napisał.

Wybory we Francji i Rosja: Od ludzi Putina po zawiedzione nadzieje Macrona na zbliżenie z Moskwą

Jeszcze nie tak dawno, trójka głównych kandydatów do fotela prezydenckiego we Francji popierała Władimira Putina, a Emmanuel Macron przekonywał o konieczności prowadzenia dialogu z Moskwą.

Intensywne dwa tygodnie

„Najbliższe dwa tygodnie będą niezwykle trudne. Kandydaci będą musieli nadrobić dotychczasowy brak kampanii wyborczej”, stwierdziła w rozmowie z EURACTIV Tara Varma, szefowa Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych (ECFR).

Wskazała, że obaj kandydaci prezentują dwie wizje programowe, z zupełnie odmiennymi poglądami na politykę zagraniczną i wynikającymi z tego konsekwencjami dla europejskiej suwerenności, członkostwa w NATO i migracji.

Według niej Le Pen będzie próbować dotrzeć do lewicowych wyborców i rzuci wyzwanie Macronowi w kwestiach, które okazały się dla niego trudne, takich jak ruch żółtych kamizelek.

Jean-Luc Mélenchon, który z wynikiem 21,95 proc. uplasował się na trzecim miejscu wczorajszego głosowania, wezwał swoich wyborców, by „nie oddali nawet jednego głosu na Marine Le Pen”.