Francja: Seksualny skandal w wyborach mera Paryża

Benjamin Griveaux, źródło: Flickr, fot. Jacques Paquier (CC BY 2.0)

Były rzecznik francuskiego prezydenta zrezygnował z ubiegania się o stanowisko mera Paryża. Powodem jest ujawnienie sekstaśmy z jego udziałem. Nową kandydatką rządzącej krajem partii Naprzód Republiko (LREM) została była minister zdrowia.

 

42-letni Benjamin Griveaux był jednym z faworytów wyznaczonych na marzec wyborów na mera francuskiej stolicy. Były bliski współpracownik prezydenta Emmanuela Macrona prezentował się dotychczas w kampanii wyborczej jako przykładny mąż i ojciec. Chętnie też akcentował wartości rodzinne.

Sekstaśma wstrząsa kampanią

Ale pod koniec ubiegłego tygodnia do mediów trafiło nagranie, jakie Griveaux miał wysłać pewnej młodej kobiecie. Film miał jednoznacznie seksualny charakter, a dodatkowo były rzecznik Macrona wysyłał sprośne SMS-y. O wszystkim pierwszy napisał lewicowy dziennik „Liberation”, do którego nagranie przesłał przebywający we Francji od 2012 r. jako uchodźca polityczny kontrowersyjny rosyjski artysta Piotr Pawlenski.

Pawlenski zasłynął m.in. performancem, podczas którego zaszył sobie usta. W ten sposób protestował przeciw tłumieniu wolności słowa w Rosji po tym, jak skazano na więzienie członkinie punk-rockowego zespołu Pussy Riot za wykonanie krytykującej Władimira Putina piosenki w jednej z moskiewskich cerkwi.

Rosyjski artysta odmówił ujawnienia, skąd ma kompromitujące Griveaux nagranie.

Sam Griveaux oświadczył, że cała sprawa to zastawiona na niego pułapka i intryga, która miała zmusić go do rezygnacji z ubiegania się o urząd mera Paryża. Pożalił się mediom, że zarówno on, jak i jego rodzina „stali się w ciągu ostatniego roku obiektem bezpardonowych ataków”. „Ten strumień błota dotknął mnie, a przede wszystkim zranił ludzi, których kocham. Moja rodzina na to nie zasłużyła. Nikt nie powinien być celem takich ataków. Pozwę do sądu osobę, która ujawniła to nagranie” – zapowiedział.

Macron w Krakowie: "Francja kocha Polskę"

Żadne państwo nie powinno udzielać nikomu lekcji. Jesteśmy jednak zaniepokojeni reformą wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Naszym obowiązkiem jest obrona zasad, które zapisano w traktatach europejskich – mówił Emmanuel Macron podczas dzisiejszego wystąpienia na Uniwersytecie Jagiellońskim.

 

Drugi dzień wizyty prezydenta Francji rozpoczął się …

Politycy bronią Griveaux

W obronie byłego rzecznika Macrona stanęli jego partyjni koledzy. Premier Edouard Philippe stwierdził, że to „brutalny cios w uczciwego polityka”, a minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner przypomniał, że „publikacja nagrań bez zgody osób, które zostały sfilmowane jest przestępstwem zagrożonym karą do 2 lat więzienia”.

We Francji od lat dominuje pogląd, że kwestie seksualne są prywatną sprawą polityków i nie powinny być wyciągane na światło dziennie. Tak było w przypadku zdrad małżeńskich prezydentów Francois Mitteranda i Francois Hollande’a czy rozwodu Nicolasa Sarkozy’ego, gdy ten jeszcze się ubiegał o najwyższy urząd w państwie.

Dlatego po stronie Griveaux opowiedzieli się nie tylko jego partyjni koledzy. Socjalistyczna, urzędująca obecnie mer Paryża Anne Hidalgo wezwała do „poszanowania prywatnego życia polityków”, a lider skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona Jean-Luc Melenchon nazwał atak na Griveaux „odrażającym”. Mimo to były rzecznik Macrona wycofał się z udziału w wyborach i oddał legitymację proprezydenckiej partii.

Piotr Pawlenski przekonuje natomiast, że „politycy muszą być szczerzy”. Rosyjski artysta zapowiedział też, że zamierza „dalej ujawniać hipokryzję polityków i walczyć z ich udawanym purytanizmem”. „Griveaux jest dopiero pierwszym politykiem, w którego uderzę” – zapowiedział Pawlenski. Ale rosyjskiego artystę poparł jedynie przewodniczący malutkiej skrajnie prawicowej partii Patrioci Florian Philippot, który niegdyś był bliskim współpracownikiem Marine Le Pen, ale potem się z nią skonfliktował.

Tymczasem Pawlenski został w sobotę zatrzymany – nie jednak w związku z publikacją seks-nagrania, ale w sprawie  „przemocy z użyciem broni”. Do incydentu miało dojść 31 grudnia 2019 r.

Francja: Marine Le Pen znów chce być prezydentem

Choć do wyborów prezydenckich we Francji jeszcze ponad 2 lata, liderka nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe już ogłasza początek swojej kampanii wyborczej. O prezydenturę starała się już dwa razy. Bez powodzenia.

 

Marine Le Pen ogłosiła start swojej kampanii na konferencji prasowej w …

Była minister zdrowia powalczy o Paryż

Nową kandydatką LREM na mera Paryża została wczoraj (16 lutego) była minister zdrowia Agnes Buzyn, uważana za wpływową osobę w proprezydenckim ugrupowaniu. Była również oceniania jako bardzo dobra minister zdrowia i chwalona za działania francuskiego rządu w kwestii epidemii chińskiego koronawirusa. We Francji stwierdzono dotąd 12 przypadków zakażenia. Zmarła też jedna osoba.

Oliver Veran, poseł LREM, a z wykształcenia – jak Buzyn – lekarz, zastąpił ją na stanowisku ministra zdrowia.

Polskie korzenie Buzyn

Dotychczasowa minister zdrowia zapowiedziała, że powalczy o zwycięstwo w paryskich wyborach. „Zgłosiłam swoją kandydaturę, bo liczę, że wygram” – oświadczyła.

Nowa kandydatka proprezydenckiej partii na mera Paryża ma polskie korzenie. Jej ojciec urodził się w Polsce w rodzinie żydowskiej. W wyniku II wojny światowej i Holokaustu (kilka miesięcy ojciec Buzyn spędził w obozie koncentracyjnym Auschwitz) trafił do Francji, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, która urodziła się w rodzinie polskich imigrantów o nazwisku Wróbel. Sama Buzyn urodziła się także we Francji w 1962 r.

Pluszowy dinozaur Cedrica Villaniego

O zwycięstwo nie będzie Buzyn łatwo, ponieważ o mandat mera ubiega się także były członek LREM Cedric Villani, który jest posłem do parlamentu. Z proprezydenckiej partii został wyrzucony za samowolną decyzję o starcie w wyborach na mera stolicy.

Villani jest uznanym matematykiem i wykładowcą akademickim oraz laureatem prestiżowych nagród naukowych, w tym przyznawanego przez Międzynarodową Unię Matematyczną Medalu Fieldsa Znany jest także ze swojego barwnego stylu ubierania się. Nosi długie włosy i niemal zawsze występuje publicznie w trzyczęściowym garniturze i kolorowym, zawiązanym na kokardę fularze, a także z wielką broszką w kształcie pająka. Zdarza mu się także nosić w butonierce pluszowego dinozaura.

Francja: Kontrola podatkowa na Instagramie?

Francuskie służby podatkowe mogą śledzić aktywność obywateli w serwisach społecznościowych. Taki wyrok wydał Trybunał Konstytucyjny we Francji. Chodzi o wykrywanie osób, które uchylają się od płacenia podatków.

 

Nowe uprawnienia dla fiskusa do pozyskiwanie informacji na temat podatników przez internet to jeden …