Francja: Protesty przeciwko brutalnym działaniom policji

Policja rozpędza protest w Paryżu (Photo by Norbu Gyachung on Unsplash)

Policja rozpędza protest w Paryżu (Photo by Norbu Gyachung on Unsplash)

Po Stanach Zjednoczonych także we Francji dochodzi do ulicznych protestów w związku ze śmiercią człowieka po policyjnej interwencji. W tym przypadku również chodzi o czarnoskórego mężczyznę.

 

Mimo wciąż obowiązujących sanitarnych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, w myśl których nie wolno organizować żadnych zgromadzeń publicznych liczniejszych niż 10-osobowe, w Paryżu, Lille, Lyonie i Marsylii doszło do kilkutysięcznych (w stolicy) lub kilkusetosobowych (w innych miastach) manifestacji.

Doszło także do kilku incydentów oraz starć z policją. W Paryżu użyto nawet wobec protestujących gazu łzawiącego, gdy z początku pokojowy marsz przerodził się w rzucanie w policjantów kamieniami.

W sumie w całej Francji protestowało ok. 20 tys. osób. Najwięcej na paryskich przedmieściach, gdzie mieszka wielu imigrantów bądź też Francuzów o innych niż biały kolorach skóry.

Podobnie jak w USA, manifestanci domagali się zdecydowanej reakcji władz państwowych na działania policjantów, którzy mieli doprowadzić do śmierci zatrzymanego. Chodzi jednak nie o wydarzenie z ostatnich dni, a o sprawę sprzed niemal 4 lat.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Kontrowersje wokół śmierci Adama Traore

19 lipca 2016 r. w areszcie w 8-tysięcznym miasteczku Beaumont-sur-Oise w stołecznym departamencie Île-de-France w północnej części Francji umiera 24-letni Adama Traore. Dwie godziny wcześniej ten czarnoskóry 24-latek zostaje zatrzymany przez policję.

Ponieważ policjanci nie potrafili przekonująco uargumentować, dlaczego go zatrzymują, Traore wdał się z nimi w sprzeczkę. Został więc przez nich siłą wciągnięty do radiowozu i zawieziony do policyjnego aresztu. Tam zmarł w wyniku zatrzymania krążenia.

Sprawa budzi od samego początku kontrowersje i wciąż nie jest pewne czy Traore zmarł bezpośrednio w wyniku policyjnej interwencji oraz siłowego potraktowania go przez policjantów, czy też bardziej zawinił stan jego zdrowia i problemy kardiologiczne.

W tej sprawie powstało już kilka sprzecznych ze sobą ekspertyz lekarzy i specjalistów od autopsji. Te przedstawianie przez samą policję wykluczają, że zawinili funkcjonariusze. W ubiegłym tygodniu oczyszczono ich z zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci.

USA: Zamieszki coraz ostrzejsze. Trump zapowiada użycie wojska

Protesty w USA, które wybuchły po śmieci czarnoskórego George’a Floyda w wyniku interwencji policji, przybierają na sile. Policja tłumi wybuchające po niektórych protestach zamieszki coraz ostrzej. Prezydent Donald Trump zapowiada użycie wojska.

 

Jedne z najostrzejszych zamieszek odbywają się w Waszyngtonie, gdzie …

Rodzina zmarłego oskarża policję

Ale rodzina zmarłego mężczyzny jest innego zdania. I na dowód przedstawia zamówione przez siebie ekspertyzy, które udowadniają, że Adama Traore stracił życie, ponieważ policjanci mocno przydusili go podczas wpychania go do radiowozu.

„Mój brat zmarł w swoje urodziny. Włożył kask, włożył koszulę, wziął rower i wyszedł na przejażdżkę. Ale we Francji ciemnoskóry nie może wyjść na przejażdżkę rowerem” – mówiła do protestujących w Paryżu siostra zmarłego – Assa Traore, która założyła społeczny komitet „Prawda o Traore”.

Manifestanci, którzy przyszli pod sąd w rejonie Porte de Clichy w paryskiej 17. dzielnicy, mieli ze sobą transparenty z takimi hasłami jak „Sprawiedliwość dla Adama!” czy „Nie ma pokoju bez sprawiedliwości!”. W tłumie było wiele osób ciemnoskórych, ale także o innych odcieniach skóry.

Emocje podczas protestu od początku były duże. W pewnym momencie rozpoczęto nawet wznoszenie ulicznej barykady. Podpalano też kosze na śmieci. Gdy w kierunku policjantów poleciały kamienie, ci odpowiedzieli gazem łzawiącym i hukowymi granatami.

W USA wciąż protesty. Trump chce uznania Antify za organizację terrorystyczną

Kolejny dzień protestów w Stanach Zjednoczonych, które wybuchły po tym jak w wyniku policyjnej interwencji zmarł w Minneapolis 46-letni Afroamerykanin.

Adama Traore jak George Floyd?

Rodzina Adama Traore, która zamówiła już czwartą ekspertyzę obalającą policyjne tezy o przypadkowości zgonu 24-latka, procesuje się z władzami służb mundurowych. A sprawa śmierci młodego mężczyzny urosła do rangi symbolu większej brutalności francuskich policjantów w przypadku zatrzymań osób o innym niż biały odcieniu skóry.

Organizacje broniące praw człowieka czy swobód obywatelskich stają w tym sporze po stronie rodziny Traore. A dla manifestantów to sprawa bardzo podobna do tej, która roznieciła największe od lat 60. XX wieku uliczne protesty w USA.

Ponad tydzień temu (w poniedziałek 25 maja) w mieście Minneapolis w stanie Minnesota 46-letni Afroamerykanin George Floyd zmarł w wyniku policyjnej interwencji. Jeden z funkcjonariuszy przyciskał jego szyję do ziemi przez niemal 9 minut (w tym przez prawie 3 minuty, gdy Floyd był już nieprzytomny), mimo że zatrzymywany mężczyzna kilkanaście razy wołał, że nie może oddychać.

Amerykański policjant został już oskarżony o morderstwo III stopnia (czyli nieumyślne, ale spowodowane rażącym przekroczeniem obowiązków), a być może zarzuty otrzymają też dwaj lub trzej inni funkcjonariusze, którzy uczestniczyli w interwencji.

Ale amerykańskie protesty szybko przerodziły się w szerszy sprzeciw wobec sytuacji czarnoskórych Amerykanów i wciąż obecnego w wielu miejscach USA rasizmu. Na ulice powróciło znane z protestów w latach 2015-2016 (po zabiciu przez białych policjantów dwóch innych Afroamerykanów w Baltimore i Ferguson) hasło: „Black Lives Matters”.

To samo hasło (oznaczające „Życie czarnoskórych jest ważne”) pojawiło się też na francuskich manifestacjach w sprawie śmierci Adama Traore. Ale francuska policja odrzuca oskarżenia o rasizm i nadmierną brutalność. Zarówno w odniesieniu do interwencji w Beaumont-sur-Oise w lipcu 2016 r, jak i wczoraj (2 czerwca) podczas manifestacji w Paryżu.

USA: Koronawirus atakuje głównie Afroamerykanów?

Opublikowane przez Departament Zdrowia stanu Illinois statystyki dotyczące zachorowań i zgonów związanych z koronawirusem SARS-CoV-2 pokazały, że atakuje on w dużej mierze ludność czarnoskórą.

Szef paryskiej policji nie uspokoił emocji

Prefekt paryskiej policji Didier Lallement bronił jednak działań podległych mu funkcjonariuszy. W liście otwartym do swoich podwładnych napisał: „Łączę się w bólu z tymi, którzy niesłusznie oskarża się o przemoc i rasizm. Takie oskarżenia wciąż są powtarzane w mediach społecznościowych oraz pewne grupy aktywistów”.

Słowa te wywołały oburzenie działaczy organizacji wspierających mniejszości etniczne i kulturowe. To nie pierwszy raz, gdy w ostatnich tygodniach prefekt Lallement wywołał swoją wypowiedzią duże kontrowersje.

W kwietniu stwierdził bowiem, że osoby zmagające się z ciężką chorobą wywołaną przez koronawirusa SARS-CoV-2 są same sobie winne. „Ci, którzy są dziś hospitalizowani i znajdują się na oddziałach intensywnej terapii, to ci, którzy na początku kwarantanny jej nie przestrzegali” – ocenił.

Wówczas jego dymisji zażądali nie tylko lekarze, ale politycy niemal wszystkich opozycyjnych ugrupowań od lewej do prawej strony francuskiej sceny politycznej.