Francja: Pierwsi kandydaci „żółtych kamizelek” na wybory do PE

źródło: Pixabay, fot. Ella87

źródło: Pixabay, fot. Ella87

Kierownictwo protestującego od połowy listopada ruchu tzw. żółtych kamizelek ogłosiło zamiar stworzenia własnej listy na majowe wybory do Parlamentu Europejskiego. Na razie podano 10 nazwisk potencjalnych kandydatów. Żaden z nich nie był dotąd politykiem.

 

Ruch „żółtych kamizelek” rozpoczął protesty 17 listopada w sprzeciwie wobec zapowiedzi podniesienia akcyzy od paliw. Ponieważ jako pierwsi protestowali kierowcy, którzy zakładali odblaskowe kamizelki, ruch przyjął nazwę „żółtych kamizelek”. Z czasem przekształcił się w szerszą inicjatywę przeciwko rosnącym kosztom życia i polityce prowadzonej przez prezydenta Emmanuela Macrona.

Pielęgniarka, księgowy i gospodyni domowa

Ruch powstał oddolnie i nie posiadał żadnej zorganizowanej struktury. Po kilku tygodniach wyłoniła się jednak grupa liderów. Teraz ogłosili oni chęć zgłoszenia do wyborów do Parlamentu Europejskiego swojej listy wyborczej. W sumie ma się na niej znaleźć 79 nazwisk. Na pierwszym miejscu znajdzie się 31-pielęgniarka Ingrid Levavasseur, która stała się jedną z twarzy protestów „żółtych kamizelek”.

Na razie ujawniono nazwiska pierwszych 10 potencjalnych kandydatów. Żaden z nich nie zajmował się dotąd polityką. Na liście znalazły się nazwiska osób wykonujących dotąd zwykłe zawody – jest księgowy, operator wózka widłowego czy gospodyni domowa. „Chcemy stworzyć listę, która odzwierciedli to jak wygląda francuskie obywatelstwo i pokazać, że od pierwszego dnia naszych protestów jesteśmy niezależni i niezwiązani z żadną partią polityczną” – tłumaczył jeden z liderów „żółtych kamizelek” Hayk Shahinyan.

Francja: Protesty "żółtych kamizelek" odzyskują energię?

Dziesiątą sobotę z rzędu protestował we francuskich miastach ruch tzw. żółtych kamizelek, który sprzeciwia się rosnącym kosztom życia. Choć w Paryżu manifestantów było mniej niż przed tygodniem, w całym kraju było ich o wiele więcej.
 

Na manifestacji w Paryżu stawiło się …

Partie kuszą „żółte kamizelki”

Ogłoszona przez ruch protestastycyjny lista nazwana została Zgromadzeniem Obywatelskiej Inicjatywy. Oprócz wystawienia kandydatów na wybory do PE, ma ona posłużyć do zebrania podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum ws. reform gospodarczych we Francji. Aby zostało ono zorganizowane potrzeba przynajmniej 700 tys. podpisów. Przeprowadzony w grudniu przez instytut IFOP sondaż pokazał, że na listę wyborczą stworzoną przez „żółte kamizelki” zagłosowałoby 13 proc. Francuzów.

Ten potencjał dostrzegły już partie polityczne. Przede wszystkim te radykalne. O poparcie protestujących „żółtych kamizelek” zabiegało Zgromadzenie Narodowej pod wodzą Marine Le Pen, skrajnie lewicowe ugrupowanie Francja Nieujarzmiona Jean-Luca Melenchona oraz Francuska Partia Komunistyczna. Słowa „Żółte Kamizelki” zarejstrował zaś jako znak towarowy były bliski współpracownik Le Pen Florian Philippot, który w ubiegłym roku założył własną nacjonalistyczną partię Patrioci.

Francja: "Żółte kamizelki" wystartują w wyborach do PE?

Jeden z byłych liderów francuskiej skrajnej prawicy Florian Philippot zarejestrował słowa „Żółte Kamizelki” jako znak towarowy, aby wykorzystać go w kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.
 

Florian Philippot przez wiele lat był bliskim współpracownikiem liderki francuskiej skrajnej prawicy Marine Le Pen. …