Francja: Marine Le Pen znów chce być prezydentem

Marine Le Pen, źródło: Flickr, fot. Rémi Noyon

Marine Le Pen, źródło: Flickr, fot. Rémi Noyon

Choć do wyborów prezydenckich we Francji jeszcze ponad 2 lata, liderka nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe już ogłasza początek swojej kampanii wyborczej. O prezydenturę starała się już dwa razy. Bez powodzenia.

 

Marine Le Pen ogłosiła start swojej kampanii na konferencji prasowej w siedzibie swojej partii w Nanterre pod Paryżem. Choć kolejne wybory prezydenckie we Francji odbędą się dopiero w 2022 r., to jak tłumaczyła liderka Zjednoczenia Narodowego (RN), obecnie urzędujący prezydent Emmanuel Macron „już swoją kampanię rozpoczął”.

„Nie pozwolę mu samemu prowadzić kampanii. Czeka nas dużo pracy, aby go powstrzymać” – mówił Le Pen. W poprzednich wyborach prezydenckich w 2017 r. przewodnicząca francuskich nacjonalistów doszła do II tury, w której zmierzyła się właśnie z Macronem. Przegrała wówczas wyraźnie, uzyskując 33,9 proc. głosów. Natomiast w 2012 r. nie udało jej się wejść do II tury wyborów, ponieważ była dopiero trzecia w I turze z wynikiem 17,9 proc. głosów.

Le Pen chce wykorzystać protesty społeczne

Ogłoszenie przez Le Pen tak wczesnego i wciąż w świetle prawa wyborczego nieoficjalnego startu kampanii wyborczej ma bez wątpienia związek z wyznaczonymi na marzec wyborami lokalnymi we Francji. Są one powszechnie uważanie za poważny test poparcia dla urzędującego prezydenta oraz jego partii Naprzód Republiko! (LREM).

Rządzący we Francji w ostatnich miesiącach borykali się z falą protestów społecznych – najpierw ruchem „żółtych kamizelek”, a potem trwającymi do dziś strajkami związków zawodowych przeciw reformom systemu emerytalnego. Le Pen chce więc z jednej strony wzmocnić swoją osobą kandydatów własnego ugrupowania, a z drugiej – wykorzystać kampanijne tematy do budowania własnej pozycji w kontrze do Macrona.

Le Pen zapowiedziała przygotowanie w czasie kampanii samorządowej serii białych ksiąg na temat bezpieczeństwa, oszustw podatkowych, transformacji energetycznej i obrony. Dokumenty te mają być jej podstawą programową także w kampanii prezydenckiej. Zapowiedziała też, że jeśli dojdzie to władzy, to zorganizuje referendum ws. forsowanej przez obecnego prezydenta reformy emerytalnej.

Francja: Rząd gotowy do ustępstw ws. reformy emerytalnej

Protesty przeciwko zmianom w systemie emerytalnym trwają, tymczasem premier Édouard Philippe ogłosił, że rząd jest gotowy na ustępstwa w sprawie jednego z kluczowych punktów reformy.

 

 

Protesty przeciwko reformie emerytalnej rządu trwają we Francji już piąty tydzień. To dłużej niż opór społeczny z …

Lifting nacjonalistów

Marine Le Pen po wyborach prezydenckich z 2017 r. i jej sensacyjnym awansie do II tury, postanowiła przeprowadzić zmianę wizerunkową w swoim ugrupowaniu, wówczas znanym jako Front Narodowy. Przewodnictwo w tej partii przejęła w 2011 r. po swoim ojcu, wieloletnim liderze francuskich nacjonalistów Jean-Marie Le Penie, który kierował ugrupowaniem od jego założenia w 1972 r.

Le Pen senior znany był z bardzo kontrowersyjnych wypowiedzi i kiepsko ukrywanego antysemityzmu. Twierdził on na przykład, że obozy koncentracyjne i komory gazowe to był „tylko szczegół II wojny światowej”. Został więc nawet ostatecznie wyrzucony przez własną córkę ze stworzonego przez siebie ugrupowania. Le Pen junior postanowiła też zmienić nazwę partii, aby „nie stanowiła ona dla wielu Francuzów bariery psychologicznej”. Chce bowiem poszerzyć grupę wyborców i przyciągać nie tylko zwolenników nacjonalizmu i eurosceptycyzmu, ale wszystkich rozczarowanych obecną francuską klasą polityczną.

W polityce zagranicznej Marine Le Pen opowiada się izolacjonizmem Francji. Jest przeciwna wysyłaniu francuskich wojsk na misje zagraniczne, zwłaszcza w rejon Bliskiego Wschodu. Popiera także utrzymywanie bliskich relacji z Rosją. Nie potępiła aneksji Krymu i odwiedzała nawet po tym Moskwę. Opowiada się również za postulowaną przez Kreml koncepcją federalizacji Ukrainy.

Jej ugrupowanie ma jednak poważne problemy finansowe. Z powodu nieprawidłowości z korzystanie z funduszy Parlamentu Europejskiego (sama Le Pen i kilkoro jej bliskich współpracowników byli lub są europosłami), trzeba zwrócić do kasy PE ogromne kwoty, co potwierdziły już sądy wszystkich instancji. Dodatkowo, wątpliwości wokół udzielanych jej ugrupowaniu na kampanie wyborcze kredytów w rosyjskich bankach bliskich Kremlowi, prowadzenia partyjnych kont odmówiło Zjednoczeniu Narodowemu kilka banków francuskich.

Francja: Więcej żołnierzy pojedzie do Afryki Zachodniej

Francuski prezydent Emmanuel Macron zapowiedział wysłanie dodatkowych 220 żołnierzy do Afryki, aby wesprzeć walkę z islamistami.

 

W bazie wojskowej w miejscowości Pau w południowo-zachodniej Francji Emmanuel Macron spotkał się z przywódcami Burkina Faso – Rochem Markiem Christianem Kabore, Mali – Ibrahimem …