Francja: Sukces Marine Le Pen w wyborach parlamentarnych

francja-marine-le-pen-macron-razem-melenchon-la-nules-wybory

Na zdjęciu Marine Le Pen. Foto via [Marine Le Pen]

Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen w wyborach parlamentarnych we Francji, których druga tura odbyła się 19 czerwca, zapewniło sobie 89 miejsc w parlamencie. To najlepszy wynik ugrupowania w historii.

 

 

Francuskie media przed niedzielną II tura wyborów parlamentarnych przypominały, że po wyborach parlamentarnych z 2012 r. Zjednoczenie Narodowe miało zaledwie dwa mandaty w izbie niższej parlamentu, a po wyborach w 2017 r. – osiem.

Z sondaży przed niedzielną II turą wyborów parlamentarnych wynikało, że ugrupowanie Marine Le Pen może liczyć na 25-50 mandatów.

Tymczasem po II turze głosowania, Zjednoczenie Narodowe zapewniło sobie 89 miejsc w parlamencie i po raz pierwszy od trzydziestu lat skrajna prawica stworzy we francuskim parlamencie własną grupę, do czego potrzeba 15 mandatów.

Wynik niedzielnych wyborów oznacza, że partia Marine Le Pen będzie drugim największym ugrupowaniem w parlamencie (największą siłą opozycyjną będzie lewicowy blok, który jednak składa się z kilku ugrupowań – red.).

Wybory wygrała koalicja Razem (Ensemble) prezydenta Emmanuela Macrona z 246 miejscami w parlamencie. Oznacza to, że francuski prezydent utraci samodzielną większość w izbie niższej parlamentu.

Francja przed II turą wyborów: Obóz Macrona walczy o większość w parlamencie

W niedzielę (19 czerwca) Francuzi zagłosują w drugiej turze wyborów parlamentarnych.

Marine Le Pen: Będziemy zdecydowaną opozycją

Do tej pory siła wyborcza Le Pen, która w wyborach prezydenckich od 2012 otrzymywała po kilka milionów głosów nie przekładała się na siłę instytucjonalną. Jak dotąd jej ugrupowanie rządzi tylko w jednym mieście liczącym ponad 100 tys. mieszkańców – w Perpignan.

W ubiegłym roku nie udało jej się zdobyć władzy w ani jednym z francuskich regionów w wyborach samorządowych, a jedyny senator z ramienia Zjednoczenia Narodowego – Stéphane Ravier – na początku br. przeszedł do politycznego konkurenta Erica Zemmoura.

Marine Le Pen po ogłoszeniu sondażowych wyników II tury wyborów, oświadczyła w niedzielę wieczorem, że Zgromadzenie Narodowe (izba niższa parlamentu – red.) stanie się teraz trochę bardziej narodowe. Dodała, że zaufanie wyborców determinuje ją do osiągania wyznaczonych celów, wśród których wymieniła „uczynienie z Emmanuela Macrona prezydenta mniejszości”.

Przypomnijmy, że Le Pen, zdobywając 42 proc. głosów w II turze wyborów prezydenckich w kwietniu br., skupiła wokół siebie wyborców niezadowolonych z prezydentury Macrona.

„Będziemy twardą, ale konstruktywna opozycją”, zapowiedziała Marine Le Pen, przemawiając z Henin-Baumont, w departamencie Pas-de-Calais, gdzie w swoim okręgu wyborczym otrzymała około 63 proc. głosów, zdobywając mandat w niższej izbie parlamentu.

Le Pen podkreśliła, że jej ugrupowanie będzie „zdecydowaną opozycją” zarówno wobec Macrona, jak i parlamentarnej lewicy.

W niedzielnych wyborach we Francji, drugie miejsce zajął sojusz „la Nupes”, który tworzą socjaliści, zieloni, skrajna lewica i komuniści. Według najnowszych szacunków zjednoczona francuska lewica wprowadzi do parlamentu 142 deputowanych – czyli trzy razy więcej niż dotychczas.

Tymczasowy przewodniczący Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella również wyraził zadowolenie z tego, co nazwał „wyborczym tsunami”. „My będziemy prawdziwą siłą opozycyjną”, powiedział, odnosząc się do faktu, że partie tworzące koalicję la Nupes w wielu kluczowych kwestiach zajmują różne stanowiska, które mogą doprowadzić do rozłamu w sojuszu.

Francja: Sondaże dają blokowi Macrona zwycięstwo w wyborach do parlamentu, ale niepewną samodzielną większość

Według ostatnich badań opinii publicznej proprezydencki blok Razem zdobędzie najwięcej mandatów do Zgromadzenia Narodowego. Ale jest duże ryzyko, że nie uzyska większości bezwzględnej.

 

Według sondażu przeprowadzonego przez pracownię Ifop na zlecenie telewizji LCI, zorganizowany pod patronatem Emmanuela Macrona proprezydencki blok Razem …

Nowy rozdział

W ciągu prawie pięciu dekad istnienia skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe tylko raz, w latach 1986-1988, zdołało utworzyć własną grupę parlamentarną, zdobywając 32 mandaty.

W tym czasie partia nosiła jeszcze nazwę Front Narodowy, a na jej czele stał ojciec Marine Le Pen, Jean-Marie.

Wówczas jednak we Francji obowiązywał system proporcjonalny, a nie obecny system większościowy w dwóch turach, który konsekwentnie pozwalał na zatrzymanie w wyborach skrajnych kandydatów.

Przez wiele lat ze skrajną prawicą we Francji nie rozmawiano, a szczelnie działający kordon sanitarny, zwany również frontem republikańskim uniemożliwiał jej dojście do władzy ani osiągnięcie przyzwoitego wyniku w wyborach parlamentarnych.

Wyniki niedzielnych wyborów są ważnym sygnałem dla Marine Le Pen, którą po klęsce w wyborach parlamentarnych w 2017 r. wielu uznało za politycznie martwą. Choć kilka tygodni wcześniej dotarła również do II tury wyborów prezydenckich, w których zagłosowało na nią ponad 10 mln Francuzów. W ostatnich wyborach prezydenckich w kwietniu otrzymała aż 13,2 mln głosów, czyli 41,45 proc. poparcia).

Jesienią 2021 r. polityczną karierę Le Pen miał zatrzymać nowy konkurent na skrajnej prawicy:  jeszcze bardziej ultraprawicowy Éric Zemmour, kontrowersyjny dziennikarz i publicysta. Przez wiele tygodni wydawało się, że będzie czarnym koniem wyborów prezydenckich.

Ostatecznie Zemmour zajął w kwietniu 4. miejsce w wyborczym wyścigu, a w czerwcu żaden z kandydatów startujących z listy jego ugrupowania Rekonkwista nie wywalczył miejsca w parlamencie.

Francja: Nieudana rekonkwista Erica Zemmoura

Prawicowy publicysta i szef partii Rekonkwista Eric Zemmour nie dostał się do II tury wyborów parlamentarnych przewidzianej 19 czerwca.