Francja: Druga tura wyborów 28 czerwca. Opóźnił ją koronawirus

Druga tura wyborów samorządowych we Francji odbędzie się 28 czerwca (źródło: Unsplash, fot. Arnaud Jaegers)

Druga tura wyborów samorządowych we Francji odbędzie się 28 czerwca (źródło: Unsplash, fot. Arnaud Jaegers)

Premier Francji ogłosił datę przeprowadzenia II tury wyborów samorządowych. Została ona opóźniona z powodu pandemii koronawirusa.

 

Pierwsza tura wyborów samorządowych odbyła się we Francji 15 marca. Kolejna miała się odbyć dwa tygodnie później, ale z powodu pandemii została odłożona na późniejszy, niesprecyzowany wówczas termin.

Data wyborów może jeszcze ulec zmianie

Jeszcze w kwietniu spekulowano, że wobec dużej liczby infekcji SARS-CoV-2 wybory samorządowe mogą się odbyć dopiero we wrześniu, ale ostatecznie premier Édouard Philippe ogłosił wczoraj (22 maja), że Francuzi ponownie pójdą do urn 28 czerwca.

Dekret w sprawie nowego terminu II tury wyborów samorządowych rząd ma opublikować w przyszłą środę (27 maja). Ale, jak zastrzegł premier Philippe, data głosowania zostanie zmieniona, „jeśli sytuacja związana z epidemią koronawirusa ulegnie pogorszeniu.”

Do tej pory we Francji stwierdzono ponad 182 tys. zakażeń oraz ponad 28 tys. zgonów z tego powodu, ale zarówno przyrost nowych zachorowań oraz śmiertelność wśród chorych znacząco spadły (we Francji dziennie przybywa o kilkadziesiąt nowych infekcji mniej niż obecnie w Polsce), a na oddziałach intensywnej terapii nie brakuje miejsc dla osób w ciężkim stanie.

Dlatego francuski rząd stopniowo znosi przeciwepidemiczne obostrzenia oraz wyznacza termin głosowania do samorządów. Ale obecny obok premiera na konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner także zastrzegł, że w przypadku sprzeciwu rady naukowej, odpowiedzialnej za rekomendacje dotyczące postępowania w czasie pandemii, data głosowania ponownie zostanie przełożona.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Opozycja wolałaby wybory później

Opinia rady ma zostać wydana za dwa tygodnie. Wciąż pozostających w mocy wiele elementów lockdownu bez wątpienia wpłynie na kampanię wyborczą. „Prowadzenie agitacji będzie się musiało odbyć w inny sposób, niezbędne będzie położenie większego nacisku na działania cyfrowe, a więc przy zachowaniu dystansowania społecznego” – powiedział Castaner.

Premier Philippe oraz prezydent Emmanuel Macron prowadzili w tym tygodniu rozmowy konsultacyjne z ugrupowaniami opozycyjnymi, aby wypracować konsensus co do ich terminu i formy. Jak jednak poinformował szef rządu, „nie udało się wypracować kompromisu”. Dlatego ostatecznie to rząd sam wyznaczył termin głosowania.

Zdecydowano się na termin czerwcowy, ponieważ wówczas pozwoli na to obowiązująca obecnie ustawa o stanie zagrożenia epidemicznego. Opozycja wolałaby termin wrześniowy lub nawet styczeń przyszłego roku, ale wówczas należałoby według francuskiego prawa anulować pierwszą turę i cały proces wyborczy musiałby się zacząć od nowa.

Jeszcze 5 tys. stanowisk do obsadzenia

Ale rząd postanowił potraktować termin styczniowy jako „rezerwowy”, gdyby nie udało się przeprowadzić wyborów przed letnimi wakacjami. Do obsadzenia w II turze pozostało jeszcze około 5 tys. stanowisk w samorządach, w tym fotele merów dużych miasta, takich jak Paryż, Lyon, Marsylia, Lille, Bordeaux, Tuluza czy Nantes.

Cały skład samorządów udało się natomiast w marcu wyłonić w 20143 gminach. I tura wyborów samorządowych odbyła się jednak we Francji przy rekordowo niskiej frekwencji wynoszącej zaledwie 45 proc.

Samo przeprowadzenie tamtego głosowania było głośno krytykowane przez stowarzyszenia lekarskie, które potem ogłosiły, że pozwą rząd i premiera za brak odwołania tych wyborów. W następnych dniach infekcje koronawirusem stwierdzono bowiem u części członków komisji wyborczych, a także u kilku kandydatów ma merów.

Stało się tak mimo zastosowania różnych zasad sanitarnych, jak utrzymanie dwumetrowego dystansu między oczekującymi na oddanie głosu czy pokazywanie przez nich członków komisji dokumentów tożsamości z odległości zamiast podawania im go do ręki.

Wyborcy mieli też przynosić swoje długopisy i dezynfekować ręce przed wejście do lokalu wyborczego. Wielu lekarzy mówiło jednak, że to za mało. Stan zagrożenia epidemicznego wprowadzono natomiast we Francji dwa dni później i odłożono w czasie II turę wyborów.

Teraz podczas głosowania mają zostać w lokalach wyborczych zastosowane jeszcze bardziej rygorystyczne zasady sanitarne. Członkowie komisji wyborczych mają pracować w jednorazowych rękawiczkach i w maseczkach, a lokale do głosowania mają być dezynfekowane. Środki dezynfekcyjne mają zostać także udostępnione wyborcom. Oni również będą musieli wchodzić do lokalu wyborczego z zakrytymi ustami i nosem.

Francja: Wybory samorządowe z rekordowo niską frekwencją

Zaledwie 45 proc. uprawnionych do głosowania Francuzów poszło wczoraj do urn, aby wybrać nowe władze samorządowe. To najniższa frekwencja w historii. W większości miast nie udało się jednak wyłonić merów w I turze.

 

Sytuacja epidemiologiczna we Francji staje się coraz poważniejsza. …