Finlandia: Urzędujący prezydent wygrał wybory już w pierwszej turze

Sauli Niinisto, źródło Flickr

Sauli Niinisto, źródło Flickr

Sauli Niinisto sprawuje urząd prezydenta od 2012 r. Sondaże exit poll po wczorajszych (28 stycznia) wskazują, że udało mu się wywalczyć reelekcję. Urzędujący prezydent gładko zwyciężył już w pierwszej turze wyborów.

 

Związany niegdyś z konserwatywno-liberalną Partią Koalicji Narodowej, a teraz startujący jako kandydat niezależny Sauli Niinisto zdobył aż 62,7 proc. głosów. Jego najważniejszy rywal, reprezentujący Partię Zielonych Pekka Haavisto uzyskał zaledwie 12,4 proc. poparcia. Laura Huhtasaari z nacjonalistycznej partii Prawdziwi Finowie zdobyła 6,9 proc. zaś niezależny Paavo Vayrynen – 6,2 proc. Wszyscy kandydaci uznali już swoją porażkę. „Prezydent zdecydowanie wygrał te wybory, chciałem mu ciepło pogratulować” – oświadczył Haavisto. Niinisto zwyciężył w każdym z 311 okręgów wyborczych, tylko w 13 z nich zdobył mniej niż 50 proc. głosów.

Wyjątkowe wybory

To pierwszy przypadek w historii Finlandii, gdy wybory prezydenckie zakończyły się już po pierwszej fazie głosowania. Finowie wybierają głowę państwa w głosowaniu bezpośrednim od 1994 r. Frekwencja wyniosła 69,9 proc. To nieco mniej niż sześć lat temu, gdy do urn poszło 72,8 proc. uprawnionych osób.

Sauli Niinisto dziękował swoim wyborcom za zaufanie. „Jeśli te liczby ostatecznie się potwierdzą, będę czuł ogromną odpowiedzialność. Chciałbym wyrazić wdzięczność za to, jak wysokie oceny wystawili mi Finowie. Urzędującemu prezydentowi zawsze trudno jest utrzymać stanowisko. Nie może tylko obiecywać. Musi też rozliczyć się z tego co zrobił” – mówił Niinisto po ogłoszeniu wstępnych wyników.

Finlandia: Skandal z wyciekiem danych wywiadowczych do prasy

Policja przeszukała mieszkanie reporterki fińskiego dziennika „Helsingin Sanomat”, który opublikował serię artykułów na temat tajnego ośrodka wywiadowczego. Zdaniem służb „ujawniono tajemnice związane z bezpieczeństwem państwa”. Redakcję skrytykował już prezydent Finlandii. Dziennikarze bronią się, że działali w interesie obywateli.
 
Przeszukania w domu …

Kluczowa kwestia polityki zagranicznej

Urzędujący prezydent otrzymał poparcie Finów przede wszystkim dzięki polityce zagranicznej, w ramach której Helsinki utrzymały poprawne relacje z Moskwą mimo poparcia dla unijnych sankcji wobec Rosji oraz krytyki aneksji Krymu i rosyjskich działań na wschodniej Ukrainie. „Nie mam zamiaru, mimo tak wysokiego poparcia, forsować jakichś wielkich zmian w fińskiej polityce, tylko po to, aby coś zmieniać. Będziemy się bardzo bacznie przyglądać temu, co dzieje się wokół Finlandii, a także na scenie globalnej. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będziemy reagować” – podkreślił prezydent.

Pewnym zaskoczeniem dla obserwatorów był niższy niż się spodziewano wynik Laury Huhtasaari. Uzyskała bowiem mniejsze poparcie niż to deklarowane w sondażach dla jej ugrupowania – Prawdziwych Finów. Na nacjonalistów chce głosować według sondażu instytutu Taloustutkimus 8,6 proc. wyborców, podczas gdy kandydatka tej partii zdobyła tylko 6,9 proc. głosów. Komentatorzy wskazują na to, że nazywana „Fińską Marine Le Pen” Huhtasaari, której kampania skupiała się wokół haseł mocnego ograniczenia imigracji oraz „odzyskania Finlandii dla Finów”, wykazała się bardzo małym politycznym doświadczeniem, zwłaszcza w kwestii polityki międzynarodowej.

Prezydent Finlandii chce bezpiecznej UE, w której każdy przestrzega praworządności

Prezydent Finlandii Sauli Niinistö stawia na szczerość i pragmatyzm w rozmowach. Nie wyklucza wspólnej polityki zagranicznej, która uczyniłaby z Unii globalnego gracza.