Finlandia: Skandal z wyciekiem danych wywiadowczych do prasy

Pierwszy artykuł opisujący działalność tajnego wojskowego ośrodka wywiadowczego, źródło Flickr

Pierwszy artykuł opisujący działalność tajnego wojskowego ośrodka wywiadowczego, źródło Flickr

Policja przeszukała mieszkanie reporterki fińskiego dziennika „Helsingin Sanomat”, który opublikował serię artykułów na temat tajnego ośrodka wywiadowczego. Zdaniem służb „ujawniono tajemnice związane z bezpieczeństwem państwa”. Redakcję skrytykował już prezydent Finlandii. Dziennikarze bronią się, że działali w interesie obywateli.

 

Przeszukania w domu dziennikarki gazety „Helsingin Sanomat” Laury Halminen dokonało czterech funkcjonariuszy policji. Zarekwirowano wszystkie komputery, telefony i nośniki pamięci. Reporterka utrzymuje, że policjanci nie przedstawili żadnego sądowego nakazu. Komendant główny policji kryminalnej Robin Lardot odpowiada jednak, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem, a funkcjonariusze nie wkroczyli do pokojów dziecięcych.

Czego szukała policja?

Cała sprawa zaczęła się w ostatnią sobotę, kiedy to „Helsingin Sanomat” opublikował pierwszy z serii artykułów opartych na zdobytych przez redakcję tajnych dokumentach wywiadowczych. Opisano na łamach gazety m.in. ośrodek tajnego centrum wywiadowczego sił zbrojnych (Viestikoekeskus), który ma się mieścić w miejscowości Tikkakoski na przedmieściach miasta Jyväskylä w środkowej Finlandii około 300 km na północ od Helsinek.

Specjalna jednostka ma się według dziennikarzy zajmować obserwowaniem sygnałów z różnych stron świata, w tym monitorowaniem poziomu promieniowania elektromagnetycznego co pozwala wykryć ruchy oraz rodzaj dużych oddziałów wojskowych. Choć działalność ośrodka nie jest oficjalnie wymierzona w jakiekolwiek konkretne państwo, to według ujawnionych informacji większość aparatury wycelowana jest w kierunku Rosji, a konkretnie w wojskowy okręg obejmujący rejon Petersburga. Dzięki temu fińska armia ma uzyskać dokładne informacje, gdyby doszło na terenie Rosji i w pobliżu granicy z Finlandią do dużej mobilizacji. Funkcjonowanie centrum obserwacyjnego objęte jest ścisłą tajemnicą państwową.

Fiński rząd przetrwał kryzys

Fińskiemu rządowi udało się przetrwać rozpad partii koalicyjnej. Jego zachowanie doprowadziło jednak do głosowania nad wotum nieufności w parlamencie, ale rządowi i tym razem udało się wyjść z tego obronną ręką.
 

Miniony tydzień upłynął fińskiemu rządowi pod znakiem wysokich emocji. Tydzień …

Władze krytykują dziennikarzy

Publikacja dziennika „Helsingin Sanomat” wywołała burzę w Finlandii. Redakcję ostro skrytykował minister obrony Jussi Niinistö, który oświadczył, że doszło do przestępstwa ujawnienia ścisłej państwowej tajemnicy. „To może wpłynąć na narodowe bezpieczeństwo i stosunki Finlandii z innymi krajami. Siły zbrojne działają na podstawie prawa, ale pytanie, czy tak też działa redakcja >>Helsingin Sanomat<<” – mówił minister. To on zwrócił się do policji kryminalnej o wszczęcie dochodzenia, które ma ustalić m.in. to, jak dziennikarze weszli w posiadanie tajnych dokumentów wywiadu.

Głos w sprawie zabrał także prezydent Finlandii Sauli Väinämö Niinistö, który w wydanym oświadczeniu napisał, że „ujawnienie zawartości dokumentów o najwyższej klauzuli tajności ma kluczowe znaczenie dla fińskiego bezpieczeństwa i może spowodować poważne szkody”.

Dziennikarze krytykują władze

Ujawnione dokumenty dotyczą różnych lat, niektóre opisują sytuację sprzed dekady. Redakcja „Helsingin Sanomat” broni się, że ujawniła je, działając w interesie obywateli. Głównym wątkiem artykułów nie jest bowiem kwestia zabezpieczenia kraju przed potencjalną rosyjską agresją, ale kwestia swobód obywatelskich i dyskutowanej właśnie w kraju nowej ustawy o cyfrowej inwigilacji obywateli przez służby wywiadowcze. W wojskowym ośrodku Tikkakoski funkcjonować miała bowiem tajna grupa ekspertów, która przygotowała zręby nowej ustawy dającej wojskowym służbom bardzo szerokie uprawnienia. Projekt, początkowo zgłoszony przez ministerstwa sprawiedliwości, obrony i spraw wewnętrznych, jesienią trafił do ponownych konsultacji społecznych.

W myśl proponowanych przepisów jednostka wojskowa w Tikkakoski miałaby odtąd zgodę na prowadzenie szerokiej obserwacji ruchu w internecie, także poza granicami Finlandii. Redakcja swoje artykuły oparła nie tylko na zdobytych dokumentach, ale także na rozmowach ze źródłami wewnątrz samych służb. Oprócz wywiadu wojskowego internetową inwigilację na szeroką skalę miałaby prowadzić także policja bezpieczeństwa (SUPO), czyli cywilny kontrwywiad. „Obowiązkiem mediów jest śledzenie i kontrolowanie działania władz. >>Helsingin Sanomat<< ponosi odpowiedzialność przed czytelnikami, którym trzeba dostarczyć wyczerpujących i prawdziwych informacji o tym, co się dzieje w społeczeństwie” – oświadczył szef redakcji krajowej dziennika Esa Makinen. Zapowiedział także, że redakcja nie zamierza zaprzestać publikowania kolejnych artykułów na temat ośrodka w Tikkakoski.

Przeszukanie prywatnego mieszkania jednej z dziennikarek „Helsingin Sanomat” wywołało oburzenie w środowisku fińskich dziennikarzy. „Przeprowadzenie rewizji w mieszkaniu dziennikarza jest całkowicie nietypowym przypadkiem w Finlandii, która jest znana z tego, że należy do czołówki państw zapewniających wolność prasy” – komentował redaktor naczelny „Helsingin Sanomat” Kaius Niemi. „Nie pamiętam takiego zdarzenia w Finlandii” – podkreślił z kolei szef ekonomicznego dziennika „Kauppalehti” Arno Ahosniemi, który pełni także funkcję prezesa zrzeszenia fińskich dziennikarzy. „Sprawy przybrały dość ostry obrót. Zachodnie społeczeństwa nie są do tego przyzwyczajone. To powód do obaw” – oświadczyła natomiast szefowa redakcji informacyjnej telewizji Yle Riikka Venalainen.

Redakcja „Helsingin Sanomat” odmówiła także policji ujawnienia źródła wycieku wywiadowczych dokumentów zasłaniając się tajemnicą dziennikarską.

Prezydent Finlandii chce bezpiecznej UE, w której każdy przestrzega praworządności

Prezydent Finlandii Sauli Niinistö stawia na szczerość i pragmatyzm w rozmowach. Nie wyklucza wspólnej polityki zagranicznej, która uczyniłaby z Unii globalnego gracza.