Finlandia: Opozycja wygrywa wybory lokalne. Pierwsza wyborcza porażka premier Sanny Marin

finlandia-sanna-marin-wybory-lokalne-opozycja-socjaldemokraci-koalicja-narodowa-partia-finow

Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (SDP) pod przewodnictwem premier Sanny Marin zajęła drugie miejsce.  [flickr/finnishgovernment]

Wczorajsze (13 czerwca) wybory samorządowe w Finlandii wygrała opozycyjna, liberalno-konserwatywna Koalicja Narodowa (KOK). W głosowaniu postrzeganym jako test popularności przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 2023 r., Socjaldemokratyczna Partia Finlandii (SDP) pod przewodnictwem premier Sanny Marin zajęła drugie miejsce. 

 

 

Tegoroczne wybory do 293 samorządów zostały przełożone z kwietnia na czerwiec ze względu na pandemię COVID-19.

Zwycięska Koalicja Narodowa zdobyła 21,4 proc. poparcia, podczas gdy ugrupowanie premier Sanny Marin uzyskało 17,7 proc. głosów. 

Na trzecim miejscu znalazła się Partia Centrum – druga największa partia koalicji rządzącej – z wynikiem 14,9 proc. głosów. Dwie inne partie koalicji – Zieloni i Sojusz Lewicy – również zanotowały niższe poparcie, uzyskując kolejno 10,6 proc. i 7,9 proc.

Największy skok jeśli chodzi o poparcie względem poprzednich wyborów samorządowych z 2017 r. zanotowała narodowo-konserwatywna Partia Finowie. Wynik tego eurosceptycznego i antyimigranckiego ugrupowania jest lepszy o prawie 6 pkt procentowych i wyniósł 14,5 proc.

„Wybory dowodzą, że społeczeństwo chce zmiany polityki rządu”, stwierdził lider zwycięskiej Koalicji Narodowej Petteri Orpo. 

Liderka socjaldemokratów Sanna Marin, która objęła urząd premiera kraju w grudniu 2019 r. przyznała, że wynik jej ugrupowania jest „nieco gorszy niż oczekiwała”. 

Finlandia: Parlament ratyfikował Fundusz Odbudowy UE

Finlandia jest jednym z tych krajów członkowskich, w których ratyfikacja unijnego pakietu ratunkowego wzbudzała duże kontrowersje.

Pierwszy test dla premier Sanny Marin

Sanna Marin, która jest drugą najmłodszą szefową rządu w Europie po kanclerzu Austrii Sebastianie Kurzu, cieszy się popularnością w kraju, ale mimo to, nie udało jej się przyciągnąć zwłaszcza młodych wyborców.

W kwietniu rząd Marin stał w obliczu rozpadu, kiedy to Partia Centrum zagroziła odejściem z koalicji rządzącej w związku ze sporem o wydatki państwa. Komentatorzy podkreślali wtedy głębokie różnice ideologiczne między dwoma głównymi koalicyjnymi partiami.

W fińskiej debacie publicznej spore emocje budziła też kwestia ratyfikacji unijnego Funduszu Odbudowy. Rząd krytykowany był przez opozycję, głównie przez Partię Finów, za prowadzone negocjacje nad pakietem oraz za ryzyko związane z konstrukcją samego Funduszu.

Kontrowersyjne dla niektórych polityków było wiążące się z pakietem ryzyko wprowadzenia modelu trwałej odpowiedzialności za długi innych krajów, z Europy Wschodniej i Południowej.

Wczorajszym wyborom lokalnym przyświecała głównie kwestia planowanych przez rząd reform opieki społecznej i zdrowotnej w samorządach, podatków i strategii wychodzenia kraju z pandemii COVID-19.

Finlandia zanotowała od początku pandemii łącznie ok. 94 tys. przypadki zakażeń koronawirusem i 964 zgony na 5,5 mln mieszkańców kraju, a rząd Sanny Marin stawiany był za wzór radzenia sobie z kryzysem.

Niedzielne głosowanie postrzegane jest jako test popularności przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 2023 r. 

Ani zwycięska Koalicja Narodowa ani zajmująca czwarte miejsce w głosowaniu Partia Finów nie zasiadają obecnie w pięciopartyjnym rządzie, ale fińskie media wskazują, że opozycja ma duże szanse zwiększyć swoje poparcie w trakcie nadchodzącej kampanii wyborczej.