Finlandia: Kraj, w którym rządzą kobiety

finlandia-kobiety-władza-polityka-parytet-feminizm-marin-lewica-zieloni-ekologia

Premier Finlandii Sanna Marin / Zdjęcie via flickr.com @FinnishGovernment licencja (CC BY 2.0)

Obecny fiński rząd tworzy pięć partii. Każdą z nich kieruje kobieta, a wiek czterech z nich, w tym przewodniczącej socjaldemokratów i premier Sanny Marin, nie przekracza 40 lat. Znaczenie kobiet w fińskiej polityce to ewenement na skalę światową.

 

 

W rankingu opublikowanym w raporcie, w którym badany jest dostęp kobiet do gospodarki, polityki, ochrony zdrowia oraz edukacji – „Global Gender Gap Report”, przygotowywanym przez Światowe Forum Ekonomiczne, w 2021 r. kraje nordyckie zajęły pierwsze miejsca. Zwyciężyła Islandia, przed Finlandią i Norwegią. Piąte miejsce zajęła Szwecja (na czwartym znalazła się Nowa Zelandia). Z dostępu do polityki korzystają Finki, które dominują w podziale władzy w swoim kraju.

Największe ugrupowanie, czyli Partia Socjaldemokratyczna Finlandii pod kierownictwem 35–letniej najmłodszej kobiety-premier na świecie, Sanny Marin, współtworzy centrolewicowy rząd z Partią Centrum, zarządzaną przez 37-letnią Annikę Saarikko, Ligą Zielonych, której przewodniczy 36-letnia Maria Ohisalo, Sojuszem Lewicy z 34-letnią Li Andersson i Szwedzką Partią Ludową Finlandii (ugrupowanie reprezentujące mniejszość szwedzką, zamieszkałą głównie szwedzkojęzyczne Wyspy Alandzkie), której lideruje 57-letnia Anna-Maja Henriksson.

Młode polityczki nie są w polityce z przypadku. Marin przystąpiła do młodzieżówki partyjnej w wieku 21 lat, po czterech latach objęła stanowisko wiceprzewodniczącej, w 2013 r. została przewodniczącą rady miasta Tampere, rok później drugą wiceprzewodniczącą partii, a w 2017 r. stanęła na czele socjaldemokratów.

Minister finansów i wicepremier, Annika Saarikko, w 2008 r. zasiadła w zarządzie młodzieżówki partyjnej, a dwa lata później, w wieku 27 lat została wiceprzewodniczącą Partii Centrum. W 2011 r. dostała się pierwszy raz do Eduskunty (fińskiego parlamentu), a rok temu objęła przywództwo w ugrupowaniu.

Minister spraw zagranicznych, Maria Ohisalo dołączyła do Ligi Zielonych w 2008 r. Obejmowała w organizacji różne stanowiska, zajmowała się tematami zdrowia, czy spraw międzynarodowych. Była wiceprzewodniczącą młodzieżówki, następnie tą samą funkcję sprawowała już w „dorosłej” partii, aby ostatecznie w 2019 r. zostać liderką Zielonych.

Minister edukacji, Li Andersson jako studentka angażowała się w organizacje skupiające szwedzkich Finów, a w 2011 r. objęła stanowisko liderki organizacji młodzieżowej Partii Lewicy, które piastowała przez cztery lata. Zasiadała w tym czasie także w radzie jej rodzinnego miasta Turku. W 2016 r., jako zaledwie 29-latka stanęła na czele ugrupowania.

W fińskim rządzie zasiada 19 osób – 11 z nich to kobiety (jest to największy odsetek kobiet w rządach krajów UE). Liczba ta zmieniała się przez ostatnie miesiące (początkowo wynosiła 12), m.in. z powodu czasowego udania się na urlop macierzyński przez Saarikko i Andersson.

Były premier, Alexander Stubb, wyraził na Twitterze radość z faktu uczestniczenia w rządzie partii prowadzonych przez kobiety następującymi słowami: „Moja partia (centroprawicowa Partia Koalicji Narodowej – red.) nie jest w rządzie, ale nie mogę go nie popierać. Cieszę się, że wszystkie pięć partii w Radzie Ministrów jest rządzonych przez kobiety, co dowodzi, że Finlandia to nowoczesny i postępowy kraj. (…) Pewnego dnia płeć nie będzie już problemem w składzie rządu”.

Alexander Stubb: Pora na strategiczną autonomię UE. Jakie propozycje ma były premier Finlandii?

Były premier Finlandii proponuje m.in., aby Francja zrezygnowała ze swojego miejsca w RB ONZ na rzecz UE.

Prawa wyborcze dla fińskich kobiet od 115 lat

Finlandia od dekad uważana jest za dobre miejsce dla kobiet w polityce. Na fali rewolucji 1905 r., kraj (będący wówczas autonomiczną częścią Imperium Rosyjskiego) rok później jako pierwszy w Europie przyznał im prawo wyborcze, a w 1907 r. Finki jako pierwsze na świecie zasiadły w parlamencie (19 na 200 miejsc przypadło kobietom).

W 1926 r. w rządzie zasiadła pierwsza kobieta-minister, Miina Sillanpää (objęła resort spraw społecznych). Na pierwszą prezydent i premier trzeba było czekać dłużej – odpowiednio do 2000 r., kiedy w Pałacu Prezydenckim zamieszkała Tarja Halonen i 2003 r., kiedy na czele rządu stanęła (na trochę ponad 2 miesiące) Anneli Jäätteenmäki.  Do Marin też już należą rekordy – została najmłodszym premierem w historii kraju i jest najdłużej urzędującą kobietą-premierem.

Po wyborach, które miały miejsce w 2019 r. kobiety stanowią 47 proc. parlamentarzystów, co plasuje Finlandię w czołówce światowej.

Na początku był chichot, ale dziś już sześć państw wdraża feministyczną politykę zagraniczną [WYWIAD]

„Należy podkreślać, że kwestia równości płci powinna być brane pod uwagę zawsze, w każdym obszarze polityki”, mówi Ann Bernes, szwedzka ambasador ds. równości płci.

Marin:Nigdy tak naprawdę nie myślałam o swoim wieku ani płci”

Według amerykańskiego magazynu Vox jest kilka powodów, dla których Finlandia, a także pozostałe kraje nordyckie są miejscami, w których kobiety w polityce odgrywają znaczącą rolę. Saadia Zahidi, obecnie dyrektor wykonawcza Światowego Forum Ekonomicznego, napisała w 2013 r. w amerykańskim Huffington Post, że jednym z nich jest to, że ​​państwa te dały kobietom prawo do głosowania wcześniej niż kraje w innych częściach świata.

Ponadto kobiety w Finlandii czy Szwecji również korzystają z polityki, która je wspiera w karierze zawodowej i opiece nad rodziną. Świadczenia te obejmują prawo do dobrze płatnego urlopu macierzyńskiego, a po porodzie nie tylko one, ale i ich mężowie dostają wolne od pracy.

Portal Eurozine uważa, że większe zainteresowanie wyborców kobietami w polityce jest spowodowane m.in. zmianą głównych tematów w opinii publicznej – kwestie jak feminizm, ekologia, czy prawa zwierząt są kojarzone bardziej z nimi niż z mężczyznami.

Nie bez znaczenia jest także ich wizerunek – młode kobiety zdecydowanie mniej odbiegają od popularnych wśród młodszych wyborców instagramowych trendów czy osób z okładek kolorowych magazynów niż mężczyźni w średnim wieku. Fińskie polityczki częściej niż oni  kojarzone są także ze sprawnym działaniem, sukcesami, m.in. w polityce miejskiej oraz brakiem udziału w niekiedy skompromitowanych rządach.

Sukces kobiet w fińskiej polityce jest również przypisywany samej Li Andersson. Działaczka Lewicy, odkąd została przewodniczącą młodzieżówki partyjnej, stała się jednym z najpopularniejszych fińskich polityków. Przyciągnęła ona młodych, mieszkańców wielkich miast, osoby zmęczone konfliktami pomiędzy głównymi partiami. Jako pierwsza z kobiet współtworzących rząd Sanny Marin stanęła też na czele ugrupowania, a w ślad za Sojuszem Lewicy poszły inne partie.

Za osiągnięciami fińskich polityczek może również stać to, że podzielają one zapewne zdanie wypowiedziane przez aktualną premier, która powiedziała, że „nigdy tak naprawdę nie myślała o swoim wieku ani płci”. Zamiast tego, socjaldemokratka stwierdziła, że ​​bardziej interesowały ją „powody, dla których zajęła się polityką i rzeczy, które pomogły jej zdobyć zaufanie wyborców”.

Finlandia: Premier Sanna Marin przejęła władzę w Partii Socjaldemokratycznej

„Jestem niezwykle dumna z Finlandii. Tutaj dziecko z biednej rodziny może uzyskać wysokie wykształcenie i dużo osiągnąć w swoim życiu”, podkreśla Sanna Marin.

W Skandynawii dużo kobiet w rządzie, w Polsce mniej

A jak wygląda sytuacja polityczek w innych krajach nordyckich? W Szwecji w rządzie znajduje się 11 kobiet (na 22 stanowiska), w Norwegii, gdzie premierem jest od 8 lat Erna Solberg, 8 (na 20), w Danii, w której rządem kieruje Mette Frederiksen, 7 (na 20), a w Islandii, gdzie premierem jest również kobieta – Katrín Jakobsdóttir, 5 (na 11).

To ze Szwecji wyszła również inicjatywa „feministycznej polityki zagranicznej”, którą wdraża aktualnie sześć państw, a coraz więcej jest zainteresowanych ideą (np. Libia). (Więcej o projekcie w wywiadzie z Ann Bernes, szwedzką ambasador ds. równości płci i koordynator wdrażania feministycznej polityki zagranicznej, który można przeczytać TUTAJ).

W polskiej Radzie Ministrów zasiada obecnie jedna kobieta – minister rodziny i polityki społecznej, Marlena Maląg. Najwięcej – siedem (na 16), współtworzyło pierwszy rząd Mateusza Morawieckiego po zmianach w styczniu 2018 r. Procentowo najwięcej kobiet znalazło się w rządzie Ewy Kopacz – 6 na 13, co dało wynik 31,6 proc.

W Sejmie IX kadencji zasiadają 132 posłanki, co stanowi prawie 29 proc. składu izby. Zgodnie z danymi Unii Międzyparlamentarnej z 2019 r., kobiety stanowiły 24,2 proc. wszystkich członków parlamentów narodowych, w porównaniu do 11,3 proc. w 1995 r. 2 lata temu największy udział parlamentarzystek odnotowano w Rwandzie – 61,3 proc.