„Dzisiaj usunęliśmy kilkaset stron, grup i kont za skoordynowane, nieautentyczne działania na Facebooku i Instagramie. Część tej działalności dotyczy Iranu, a część – Rosji” – ogłosiła w środę firma Facebook.

Według Facebooka działalność Rosji była związana z aktywnością rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU) i miała wpływać na politykę wobec Syrii i Ukrainy.

To kolejna siatka dezinformacji Rosji, jaką ostatnio wykrył Facebook. Na początku sierpnia firma poinformowała o usunięciu 32 kont, które miały oddziaływać na polityczne postawy i zachowania Amerykanów. Pierwsze z tych kont, założonych przez fikcyjnych użytkowników, powstało w marcu zeszłego roku.

Twitter usunął 70 mln fałszywych kont. W dwa miesiące

Pomiędzy majem a czerwcem największa na świecie platforma mikroblogowa ostro przyspieszyła tempo walki z publikowaniem fałszywych treści. Jak ustaliły amerykańskie media, dziennie znikało z serwisu średnio ponad milion kont wykorzystywanych do kolportowania fake news lub propagandy. Podobna ilość ma znikać …

Szczucie amerykańskiej lewicy

Usunięte na początku sierpnia konta miały „promować podziały i nastawiać Amerykanów przeciw sobie” – jak napisali Ben Nimmo i Graham Brookie z Digital Forensic Research Lab, które należy do ośrodka analitycznego Atlantic Council i współpracuje z Facebookiem.

Ich zdaniem te konta przypominały konta zakładane wcześniej przez rosyjskie trolle do wpływania na amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 r. Wskazywały na to język użytkowników kont, sugerujący, że angielski nie jest językiem ojczystym, a także dobór tematów, które mają polaryzować ludzi i nakłaniać ich do protestów.

Facebook stwierdził, że tym razem twórcy fałszywych kont do rozsiewania dezinformacji dużo staranniej niż w 2016 r. ukrywali ślady pozwalające ich wykryć. Zmienili też adresatów swoich działań. W czasie wyborów prezydenckich rosyjscy agenci w cyberprzestrzeni próbowali poróżnić Amerykanów zarówno o liberalnych, jak i konserwatywnych poglądach. Teraz ich działania były skupione „wyłącznie na angażowaniu i wpływaniu na lewe skrzydło amerykańskiego spektrum polityki”, jak ocenili analitycy Atlantic Council.

I w swoich działaniach Rosjanie odnosili sukcesy. Jedną z usuniętych z Facebooka stron rosyjskich trolli obserwowało niemal 300 tys. osób, a tysiące było zainteresowanych promowanymi przez nią działaniami, np. protestami.

Drugie przesłuchanie szefów Facebooka przez europosłów. Tym razem o wyborach do PE

Amerykański gigant internetowy zapewnia, że będzie w stanie skutecznie walczyć z fake news podczas przyszłorocznej kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. „Jesteśmy teraz o wiele lepiej przygotowani niż podczas amerykańskich wyborów z 2016 r.” – oświadczył europosłom wiceprezes Facebooka.
 
Wczorajsze (25 …

Hakerzy Kremla przeciw demokracji

Wykrywane przez Facebook dezinformacyjne działania Rosji budzą wielkie zaniepokojenie w Stanach Zjednoczonych. Na początku listopada odbędą się wybory uzupełniające do Kongresu USA i wielu amerykańskich polityków nie kryje obaw, że Rosja będzie chciała na nie wpłynąć za pomocą sieci społecznościowych – tak jak podczas ostatnich wyborów prezydenckich. W zeszłym miesiącu rząd USA oficjalnie postawił za to zarzuty tuzinowi funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu wojskowego, czyli de facto władzom Rosji.

Te obawy wzrosły, gdy we wtorek koncern informatyczny Microsoft ogłosił likwidację pięciu fałszywych domen internetowych, założonych przez hakerów z Rosji. Trzy z tych domen imitowały strony internetowe Senatu USA, a dwie – ośrodków analitycznych Hudson Institute i International Republican Institute, którą są związane z rządzącymi dziś w USA Republikanami.

Jednak przed miesiącem senator Claire McCaskill, która należy do opozycyjnych Demokratów, z pomocą Microsoftu odkryła, że także jej senacką sieć komputerową próbowali bez powodzenia zinfiltrować hakerzy z Rosji.

Prezydent Microsoftu Brad Smith powiedział, że zlikwidowane fałszywe domeny nie miały wspierać konkretnej amerykańskiej partii w nadchodzących wyborach, ale ich działalność skupiała się „fundamentalnie na podważaniu demokracji”.

Według Microsoftu fałszywe strony założyli hakerzy z grupy Strontium, nazywanej także grupą Fancy Bear lub APT28. Na Zachodzie jest ona uważana za ekspozyturę rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.

Fake news w Grupie Wyszehradzkiej: rządy są częścią problemu

Kraje Wyszehradu nie mają ani spójnej, ani skoordynowanej polityki w zakresie tzw. fake news (czyli fałszywych wiadomości) i kampanii dezinformacyjnych. I to mimo że są celem licznych ataków hybrydowych mających wywierać wpływ na ich społeczeństwa.
 

Mówi się, że wraz z wyborem …

Trolle Teheranu

Nowością jest ogłoszenie w środę przez Facebook usunięcia stron i kont internetowych propagujących dezinformację w interesach państwowych mediów Iranu – głównie na Bliskim Wschodzie. Firma Facebook usunęła konta trzech grup związanych z Iranem, jak napisała agencja AP.

Jedna z tych grup, występująca jako Liberty Front Press, propagowała polityczne informacje o Bliskim Wschodzie, USA i Wielkiej Brytanii.

Druga grupa również była związana z Liberty Front Press, ale zajmowała się też próbami włamania do kont innych użytkowników internetu, aby zainstalować w nich szkodliwe programy.

Trzecia z grup zajmowała się także propagowaniem informacji politycznych z Bliskiego Wschodu, USA i Wielkiej Brytanii.

Facebook zwrócił uwagę, że trolle z Iranu działały w bardzo podobny sposób, jak ich koledzy z Rosji. Nie znaleziono jednak dowodów na koordynację działań Teheranu i Moskwy.

W środę o likwidacji fałszywych kont założonych przez Iran poinformowały również Twitter i holding Alphabet, do którego należą Google i YouTube. Konkretów te firmy nie ujawniły.

 

Artykuł opublikowany w ramach partnerstwa medialnego EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.