Facebook będzie „wrogim środowiskiem” dla terrorystów?

Źródło: [Fre Pal]

Po kolejnym zamachu w Wlk. Brytanii Facebook zapowiedział, że zamierza być „wrogim środowiskiem” dla terrorystów. To odpowiedź na apele brytyjskiej premier Theresy May, która wezwała koncerny internetowe do zwalczania ekstremizmów.

 

Po sobotnim ataku w Londynie brytyjska premier Teresa May zaapelowała o stworzenie całościowej strategii walki z terroryzmem, włączając w to działania ze strony koncernów internetowych. Zarzuciła im bowiem współodpowiedzialność za to, co wydarzyło się na Wyspach w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Argumentowała, że internet zapewnia ekstremistom przestrzeń do organizowania się.

Zamachy w Wlk. Brytanii

W sobotę, późnym wieczorem (21:58 czasu lokalnego), zamachowcy wjechali samochodem w grupę pieszych na Moście Londyńskim. Następnie trzech mężczyzn opuściło pojazd i zaczęło kierować się w okolice targu Borough Market atakując po drodze nożami ludzi znajdujących się w pobliżu. 7 osób zginęło, 48 zostało rannych.

To trzeci w ciągu niespełna trzech miesięcy zamach terrorystyczny na Wyspach – w marcu br. na Westminster Bridge w Londynie zginęło 6 osób, a 49 zostało rannych. Potem, 22 maja, doszło do zamachu w Manchesterze, gdzie eksplozja bomby nastąpiła podczas koncertu amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande. Zginęły 22 osoby, a 120 odniosło obrażenia.

Odpowiedź Facebooka

W niedzielę (4 czerwca) Facebook potępił zamachy w Londynie i zapowiedział walkę z terroryzmem. „Chcemy, by Facebook był wrogim dla terroryzmu środowiskiem” – napisał w mailowym oświadczeniu Simon Milner, dyrektor ds. polityki Facebooka. „Łącząc technologię i czynnik ludzki intensywnie pracujemy nad tym, by usunąć treści związane z terroryzmem z naszej platformy jak tylko takowe się pojawią. Jeżeli dowiemy się o jakimkolwiek zagrożeniu bezpieczeństwa, niezwłocznie powiadomimy organy ścigania” – podkreślił.

Także koncern internetowy Twitter ustosunkował się do zeszłotygodniowych wydarzeń podkreślając, swoje wysiłki na rzecz zahamowania rozprzestrzeniania się ekstremistycznych treści w sieci. „Na Twitterze nie miejsca na treści terrorystyczne” – napisał na swoim profilu Nick Pickles, dyrektor ds. polityki publicznej Twittera. Dodał, że tylko w drugiej połowie 2016 r. Twitter zablokował około 400 tys. podejrzanych kont. „Nadal będziemy poszerzać zakres wykorzystania technologii jako elementu systemowego podejścia do walki z treściami terrorystycznymi w sieci” – dodał.

Tymczasem, jak wynika z badania brytyjskiego dziennika The Guardian największe firmy z obszaru social media mają problemy z wprowadzeniem odpowiednich standardów i są „zawstydzająco daleko  od skuteczności w podejmowaniu działań na rzecz walki z pojawiającymi się tam nielegalnymi bądź niebezpiecznymi treściami”.