Europa reaguje na porażkę Renziego

Matteo Renzi, ustępujący premier Włoch// Źródło: Partia Demokratyczna

Niedzielne referendum konstytucyjne we Włoszech nie potoczyło się po myśli premiera Matteo Renziego, który zapowiedział już swoją dymisję. Mimo że chodzi o szefa rządu czwartej największej gospodarki UE, to Europa zachowuje optymizm co do efektów odejścia Renziego.

 

Wczoraj (4 grudnia) Włosi w referendum odrzucili proponowane przez premiera Matteo Renziego i jego Partię Demokratyczną zmiany w konstytucji dotyczące m.in. zmian w funkcjonowaniu Senatu, izby wyższej włoskiego parlamentu. Zgodnie z wcześniejszymi obietnicami, Renzi po ogłoszeniu wyniku  referendum zapowiedział podanie się do dymisji.

>> Czytaj więcej o wczorajszym głosowaniu

Renzi spotkał się już z prezydentem Włoch Sergiem Mattarellą, któremu jeszcze dziś (5 grudnia) przekaże swój list rezygnacyjny. Mattarella będzie musiał zdecydować, czy powierzy misję utworzenia rządu komuś innemu z obecnego parlamentu Włoch, czy też zdecyduje się na rozpisanie przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

>> Czytaj więcej o włoskim prezydencie

To już kolejna zmiana w tym roku na stanowisku szefa rządu wśród pięciu największych gospodarek UE, czyli Niemiec, Wlk. Brytanii, Francji, Włoch i Hiszpanii. W Wlk. Brytanii także po porażce w czerwcowym referendum do dymisji podał się David Cameron, a Hiszpania przez większą część roku w ogóle nie miała funkcjonującego rządu. Z kolei prezydent Francji François Hollande zapowiedział, że nie będzie się nawet starał wygrać drugiej kadencji w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Merkel wyraża żal

Mimo tego wstrząsu dla włoskiej polityki – kadencja Renziego miała trwać do 2018 r. – Europa zareagowała spokojnie. W przeciwieństwie do reakcji na brytyjskie referendum, nie doszło do załamania na giełdach, a kurs euro wobec dolara wzrósł do najmocniejszego poziomu w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Także największe giełdy na kontynencie rosły nie oglądając się na referendum. Jeszcze przed referendum Europejski Bank Centralny zapowiedział z kolei, że będzie skłonny zainterweniować, by utrzymać oprecentowanie włoskich obligacji skarbowych na niskim poziomie.

Także unijni politycy nie zareagowali na odejście Renziego z niepokojem. Kanclerz Niemiec Angela Merkel „ze smutkiem przyjęła do wiadomości dymisję włoskiego premiera. Z Matteo Renzim pracowało jej się dobrze i bardzo mu ufała, ale oczywiście demokratyczną decyzję wyborców należy uszanować” – poinformowała kancelaria niemieckiej kanclerz. Rzecznik Merkel Steffen Seibert dodał, że niemiecki rząd będzie chciał „blisko współpracować w przyjaźni i partnerstwie z następnym rządem we Włoszech, jaki by on nie był”.

Ministrowie finansów optymistycznie

Z kolei minister finansów w rządzie Merkel Wolfgang Schäuble, komentując odejście Renziego przed rozpoczynającym się spotkaniem Rady UE w konfiguracji ministrów finansów (będzie omawiany m.in. włoski deficyt budżetowy), wezwał Włochy do kontynuowania ścieżki reform gospodarczych rozpoczętych przez Renziego. Dodał, że odejście premiera nie powinno niepokoić inwestorów, bo jest to wewnętrzna sprawa Włoch. „Nie ma powodu mówić o kryzysie w strefie euro” – podkreślił minister.

Także francuski minister finansów Michel Sapin zachowywał optymizm. Stwierdził on, że wynik włoskiego referendum „nie stanowi systemowego zagrożenia dla strefy euro”. Podobnie jak Schäuble, Sapin również podkreślał, że włoscy wyborcy głosowali w wewnętrznej sprawie Włoch, a ich decyzji nie należy postrzegać jako głosu za lub przeciw UE.

Na dzisiejszym spotkaniu nie ma włoskiego odpowiednika Schäuble’a i Sapina, Piera Carla Padoana. Został on w Rzymie, gdzie jest wymieniany jako jeden z potencjalnych następców Renziego na stanowisku premiera kraju.

Z kolei komisarz ds. gospodarczych i finansowych, podatków i ceł Pierre Moscovici także stwierdził, że jest „przekonany, że [sytuacja] nie rozwinie się w większy kryzys strefy euro. W Europie mamy środki, by poradzić sobie z każdym rodzajem politycznego wstrząsu” – podkreślał Moscovici.