Dymisja Renziego dopiero w piątek

Matteo Renzi ma nadzieję wrócić po wyborach na stanowisko premiera, które obecnie zajmuje jego były minister spraw zagranicznych Paolo Gentiloni / Źródło: Partito Democratico

Premier Włoch Matteo Renzi nie podał się wczoraj (5 grudnia) do dymisji – zrobi to prawdopodobnie dopiero w piątek. Po przegranym w niedzielę referendum konstytucyjnym szef włoskiego rządu oświadczył, że następnego dnia złoży dymisję na ręce prezydenta Sergia Mattarelli. Ten jednak tej tej dymisji nie przyjął.

 

Ustępujący premier dwukrotnie rozmawiał z prezydentem: po porannych konsultacjach wrócił wieczorem, by złożyć na jego ręce rezygnację. Po rozmowie Renzi wstrzymał swoją dymisję i zgodził się pozostać na stanowisku do czasu uchwalenia przyszłorocznego budżetu państwa.

>> Czytaj więcej o dymisji Renziego.

Najpierw budżet

Po wieczornym spotkaniu Pałac Prezydencki wydał notę, w której przekazał, że Renzi poinformował prezydenta, że uważa za niemożliwe kontynuowanie pracy rządu i chciał złożyć dymisję.  Mattarella uznał jednak – głosi komunikat – że wcześniej konieczne jest przyjęcie ustawy budżetowej, by uniknąć ryzyka „działań prowizorycznych”. Zaapelował w związku z tym do premiera, by wstrzymał się z dymisją do czasu zakończenia koniecznych prac.

Według komentatorów wszystko wskazuje na to, że prace nad budżetem zakończą się w piątek (9 grudnia) i najprawdopodobniej właśnie tego dnia Renzi złoży dymisję.

Opozycja domaga się przedterminowych wyborów

Włoska opozycja, która w kampanii referendalnej nawoływała do odrzucenia rządowych zmian w konstytucji, domaga się teraz rozpisania przedterminowych wyborów. Jednak – jak podają włoskie media – dominuje przeświadczenie, że Mattarella po konsultacjach politycznych powierzy misję kierowania gabinetem obecnemu ministrowi finansów, 66-letniemu Pierowi Carlo Padoanowi.

Sprzeciwia się temu jednak komik i aktor Beppe Grillo, który uważa, że utworzony przez niego populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd jest gotowy do rządzenia Włochami.

>> Czytaj więcej o reakcji na referendum konstytucyjne we Włoszech