Dwie rozmowy Morawieckiego i Junckera w Sofii

Szef KE Jean-Claude Juncker i premier Mateusz Morawiecki w Sofii, źródło KE

Szef KE Jean-Claude Juncker i premier Mateusz Morawiecki w Sofii, źródło KE

Szef KE Jean-Claude Juncker zapewnił wczoraj (17 maja) premiera Mateusza Morawieckiego, że osiągnięcie kompromisu ws. praworządności w Polsce jest możliwe, ale jeszcze nie teraz. Strona polska utrzymuje, że dzięki przeprowadzonej reformie zwiększyła się niezawisłość sądów, ale Komisja ma co do tego poważne zastrzeżenia.

 

Przy okazji zakończonego w czwartek szczytu UE w Sofii doszło do dwóch rozmów szefów KE i polskiego rządu: Jean-Claude`a Junckera i Mateusza Morawieckiego. Pierwsza, krótka, miała miejsce jeszcze w środę (16 maja) w czasie roboczej kolacji unijnych przywódców, druga – dłuższa – następnego dnia.

W czasie „krótkiej wymiany zdań” Juncker miał powtórzyć Morawieckiemu, że kompromis KE  z rządem w Warszawie można osiągnąć, ale w ciągu najbliższych tygodni, a nie w tej chwili. Powtórzył więc słowa swojego zastępcy Fransa Timmermansa, który w czasie poniedziałkowej narady ministrów ds. europejskich przedstawił raport z dyskusji między KE a Polską.

Timmermans: Na razie nie ma szans na wycofanie art. 7. wobec Polski

Wiceszef KE: obecnie nie ma szans na wycofanie wobec Polski art.7 Traktatu o UE. Timmermans ostrzegł wczoraj, że jeśli do 26 czerwca nie dojdzie do porozumienia ws. przywrócenia praworządności, to procedura “ruszy dalej”. Tymczasem polski rząd czeka na ustępstwa Brukseli.

Bruksela wciąż czeka na kolejne zmiany w już przyjętych ustawach, ale – jak ocenia strona unijna – stosunki między szefem Komisji i polskim premierem są dobre, a dialog Brukseli i Warszawy coraz bardziej intensywny.

Szymański: Druga rozmowa Juncker-Morawiecki „długa i bardzo treściwa”

Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański poinformował, że druga rozmowa polskiego premiera i szefa KE, do której doszło wczoraj przy okazji szczytu UE-Bałkany Zachodnie w Sofii „była długa i bardzo treściwa”.

„Poprzez przedłożone przez parlamentarzystów propozycje, skonsultowane z Komisją Europejską, pokazaliśmy znaczące wyjście naprzeciw oczekiwaniom KE, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości reform wymiaru sprawiedliwości” – podkreślił szef polskiego rządu relacjonując spotkanie z Junckerem w czasie czwartkowej konferencji prasowej.

„Powiedziałem, że my poprzez wdrożenie pewnych nowych zasad, które nie istniały wcześniej, mianowicie losowa dystrybucja spraw przez prezesów sądów wśród sędziów danego sądu i zakaz przesuwania sędziów pomiędzy wydziałami, znacząco podnieśliśmy niezawisłość całego aparatu sądowego” – dodał Morawiecki. Wyraził przy tym zadowolenie, że „dostrzegane są pozytywne zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości, które zaprezentowaliśmy Komisji Europejskiej”.

Senat przyjął bez poprawek zmiany w ustawach o sądownictwie

Senat przyjął bez poprawek zmiany w ustawach o sądownictwie. Wczoraj (16 kwietnia) bez poprawek przegłosowano nowelizacje znowelizowanych niedawno trzech ustaw: ws. publikacji trzech – jak to określono – „rozstrzygnięć” Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r., o Sądzie Najwyższym i ustaw sądowych.

Natomiast szef KE jeszcze w przeddzień szczytu UE w Sofii ocenił przyznał na konferencji prasowej w Brukseli, że Polska co prawda dokonała postępu ws. praworządności, ale jest on wciąż niewystarczający. Dodał, że prowadzone z polskim rządem „dyskusje i negocjacje” muszą zakończyć się pod koniec czerwca lub na początku lipca. „Jestem optymistą” – powiedział wtedy Juncker.

Tusk: To nie jest pojedynek

„To nie jest pojedynek między polskim rządem a Komisją Europejską. To jest bardzo poważny spór o to czy Polska będzie praworządnym krajem, czy nie” – tłumaczył tymczasem wczoraj szef Rady Europejskiej Donald Tusk. W rozmowie z dziennikarzami zapewnił także, że nie oczekuje, by „polski rząd ustępował przed jakimkolwiek ciałem, w tym przed KE”.

„Bardzo bym chciał, żeby polski rząd umiał ustąpić wobec oczywistych oczekiwań właściwie wszystkich ludzi w Europie, ale przede wszystkim w kraju. Żeby naprawić te rzeczy, które niepokój wzbudziły i w Polsce, i w Europie” – przekonywał precyzując, że chodzi mu „o sądownictwo, o Trybunał Konstytucyjny, etc.”.

Polski rząd odrzucił zarzuty KE ws. praworządności

Chodzi o zaprezentowane w grudniu 2017 r. rekomendacje Komisji Europejskiej w sprawie zmian w Trybunale Konstytucyjnym oraz w wymiarze sprawiedliwości. W przygotowanym w odpowiedzi dokumencie Polska tłumaczy Brukseli cała sytuację jako nieporozumienie. KE jednak nie daje się przekonać.
 
Do treści dokumentu, …

Komisja Europejska, podejmując w grudniu 2017 roku decyzję o uruchomieniu wobec Polski procedury z artykułu siódmego Traktatu o Unii Europejskiej, dała Polsce trzy miesiące na wprowadzenie w życie rekomendacji. Dotyczyły one między innymi zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, o Krajowej Radzie Sądownictwa, a także przywrócenia niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego. Już wtedy KE zapowiadała, że wycofa art. 7, jeśli polskie władze spełnią jej postulaty.