Facebook podtrzymał decyzję ws. blokady byłego prezydenta. Jednak Donald Trump wraca z własną „platformą komunikacyjną”

donald-trump-nowa-platforma-media-spolecznosciowe-twitter-facebook

Były prezydent USA Donald Trump, fot. Gage Skidmore [Flickr, CC BY-SA 2.0]

Rada Nadzorcza Facebooka wydała werdykt w sprawie styczniowego zawieszenia konta byłego prezydenta USA. Zgodnie z nim portal społecznościowy może nadal blokować  Donalda Trumpa. Jednocześnie cztery miesiące po tym, jak Twitter, Facebook i YouTube zablokowały konta Trumpa, były prezydent USA uruchomił własną „platformę komunikacyjną”. Od 4 maja działa strona „Z biurka Donalda J. Trumpa”.

 

 

Zawieszenie kont Donalda Trumpa w największych mediach społecznościowych nastąpiło po szturmie jego zwolenników na Kapitol z 6 stycznia. Wtedy Twitter najpierw czasowo a potem na stałe zawiesił jego prywatne konto, podobnie postąpił Facebook.

Platformy oznajmiły, że aktywność Trumpa prezentowana za ich pośrednictwem może doprowadzić do kolejnych niepokojów społecznych. Twitter uznał, że istnieje „ryzyko dalszego podżegania do przemocy”.

Wcześniej Trump wielokrotnie podważał wynik listopadowych wyborów prezydenckich i wysuwał oskarżenia o fałszerstwa wyborcze, więc jego wpisy oznaczane były jako „budzące wątpliwość”, „niezgodne z faktami”, bądź „wprowadzające w błąd”. 

Twitter blokuje Trumpa, a ten rozważa utworzenie własnego serwisu społecznościowego

Prywatne konto ustępującego prezydenta USA na Twitterze zostało zablokowane bezterminowo. Serwis uznał, że istnieje „ryzyko dalszego podżegania do przemocy”. Donald Trump rozważa już utworzenie własnego medium społecznościowego.

 

„Po szczegółowym monitoringu ostatnich tweetów zdecydowaliśmy się na stałe zablokować to konto ze względu …

Trump wraca na media społecznościowe okrężną drogą

Wczoraj (4 maja) uruchomiona została platforma „From the Desk of Donald J. Trump” („Z biurka Donalda J. Trumpa”), która – jak głosi wideo umieszczone na stronie – ma być miejscem, gdzie można się „swobodnie i bezpiecznie wypowiadać”. Napisano też, że „w czasach milczenia i kłamstw rodzi się zwiastun wolności”. 

Na platformie wyświetlają się wpisy byłego prezydenta, na które użytkownicy mogą reagować (tylko pozytywnie) i udostępnić je na Facebooku lub Twitterze. Nie mogą jednak ich komentować.

Wpisy, które do tej pory pojawiły się na stronie to głównie oświadczenia prasowe, opublikowane w ostatnich dniach za pośrednictwem innych kanałów.  Jednak jak zapewnia cytowany przez BBC doradca Trumpa ds. komunikacji Jason Miller, inicjatywa byłego prezydenta to nie jest jeszcze platforma mediów społecznościowych, którą Trump ma w planach uruchomić. „Wkrótce mają być znane bardziej szczegółowe informacje”, przekazał Miller.

Rzecznik Twittera w rozmowie z Politico powiedział, że udostępnianie postów Trumpa „będzie dozwolone, o ile materiał nie naruszy zasad Twittera”. Złamaniem takich zasad byłoby też doprowadzenie do sytuacji, w której użytkownicy, poprzez udostępnianie postów byłego prezydenta z jego nowej platformy, de facto zastąpią zawieszone na Twitterze konto.

USA: Powstanie nowy serwis społecznościowy sojusznika Trumpa. Miała być wolność słowa, a będą bany za… bluźnierstwa

Projekt – nazwany Frank (po angielsku „Szczery”) – oficjalnie ruszy dziś (19 kwietnia).

Facebook podtrzymuje decyzję ws. zablokowania Donalda Trumpa

Z kolei dziś (5 maja) Rada Nadzorcza Facebooka (Facebook content Oversight Board) wydała werdykt w sprawie styczniowego zablokowania konta byłego prezydenta USA na portalu.

Trump odwołał się od tej decyzji Facebooka do Rady Nadzorczej platformy. Zakaz korzystania z mediów społecznościowych mocno osłabił widoczność Trumpa. Przed zablokowaniem byłego prezydenta obserwowało na Facebooku 32 mln osób z całego świata, a to przekładało się na konkretne zyski dla polityka i jego sztabu.

Dziś rada ogłosiła, że Donald Trump naruszył standardy społeczności Facebooka i wytyczne dotyczące społeczności Instagrama. W związku z tym zdecydowano o utrzymaniu zakazu korzystania z tych platform dla byłego prezydenta. W uzasadnieniu napisano, że Facebook nie godzi się na chwalenie i wspieranie osób, które dopuszczają się przemocy.

Jak informuje Reuters, firma będzie dalej zajmowała się sprawą. Ma sześć miesięcy, aby określić „proporcjonalną odpowiedź”, która w przyszłości pomoże ustalić, w jaki sposób media społecznościowe powinny traktować światowych liderów łamiących regulamin. Rada stwierdziła, że nieokreślone w czasie i pozbawione jasno określonych standardów zawieszenie Trumpa było „niewłaściwe” i wymaga analizy.

Nick Clegg, niegdyś wicepremier Wielkiej Brytanii i lider ugrupowania Liberalnych Demokratów, a obecnie wiceprezes Facebooka ds. globalnych i komunikacji poinformował, że firma „rozważy decyzję rady i określi działanie, które będzie jasne i proporcjonalne”. W międzyczasie konta Trumpa pozostaną zawieszone.

 

Więcej informacji

Oversight Board Upholds Facebook’s Decision to Suspend Donald Trump’s Accounts