Demokraci: Trump powinien zostać usunięty z urzędu. Zdecyduje 25. poprawka do Konstytucji?

Trump, prezydent, debata, USA

Prezydent Donald Trump [fot. Gage Skidmore]

Demokraci widzą bezpośredni wpływ postawy Donalda Trumpa na wzbudzenie agresji, która przerodziła się w zamieszki i zagroziła wczoraj sercu amerykańskiej demokracji. Dlatego wzywają do usunięcia prezydenta USA z urzędu, pomimo że tylko trzynaście dni pozostało do inauguracji Joego Bidena. Czy 25. poprawka do Konstytucji pozbawi Trumpa prezydentury?

 

 

USA: Dwa tygodnie do końca kadencji Trumpa

Do przekazania władzy nowemu prezydentowi pozostały niecałe dwa tygodnie. Jednak dla wielu Demokratów wczorajsze (6 stycznia) zamieszki były dowodem na to, że Donald Trump jest nie tylko niezdolny do wykonywania swojej funkcji, ale także stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Ilhan Omar, kongresmenka z Partii Demokratycznej, napisała: “nie możemy pozwolić, żeby on [Donald Trump – red.] pozostał przy władzy”. 

Ted Lieu, kolejny przedstawiciel Demokratów w Kongresie, poprosił wiceprezydenta Mike’a Pence’a o uruchomienie 25. poprawki Konstytucji, ponieważ “Trump jest oderwany od rzeczywistości, wściekły i niebezpieczny”. Natomiast Katherine Clark, zastępca przewodniczącej Izby Reprezentantów,  nazwała Trumpa “zdrajcą kraju i Konstytucji”. 

Według doniesień medialnych Demokraci nie są w tych apelach osamotnieni, a rozpoczęcie procedury odsunięcia prezydenta od władzy rozważają nawet członkowie gabinetu Trumpa. W stacji CNN mówiono o “rosnącej liczbie” Republikanów, którzy podzielają tę opinię. “To był wielki szok. Jak po tym wszystkim [Donald Trump – red.] może pozostać na stanowisku przez kolejne dwa tygodnie?” – miał powiedzieć jeden z przedstawicieli partii Republikańskiej. Phil Scott, gubernator stanu Vermont z ugrupowania urzędującego prezydenta, publicznie wezwał Trumpa do rezygnacji. 

USA: Zwolennicy Trumpa planują jego alternatywne zaprzysiężenie na prezydenta

Alternatywne zaprzysiężenie zaplanowane zostało na południe 20 stycznia.

Jakie są szczegóły 25. poprawki?

W wypowiedziach polityków i komentatorów pojawiają się wyrażenia “impeachment” i “25. poprawka”. Procedura impeachmentu była już raz uruchamiania w sprawie Donalda Trumpa. Dwa lata temu oskarżano go o nadużycie władzy, jednak w głosowaniu prezydenta uniewinnili senatorowie.

Ze względu na złożoność procesu i krótki okres, jaki pozostał do końca kadencji prezydenta USA nie jest to rozwiązanie, które ma szansę powodzenia. Dlatego alternatywą są postanowienia zapisane w 25. poprawce Konstytucji Stanów Zjednoczonych. 

“Ilekroć wiceprezydent i większość kierowników resortów lub innego ciała określonego przez Kongres w drodze ustawy złoży prezydentowi ad interim Senatu i przewodniczącemu Izby Reprezentantów pisemne oświadczenie, że prezydent nie może sprawować władzy i zadań swojego urzędu, wiceprezydent niezwłocznie przejmuje władzę i zadania tego urzędu jako pełniący obowiązki prezydenta” – napisano w sekcji czwartej poprawki, która reguluje sposób przekazania władzy w momencie, gdy osoba sprawująca urząd z różnych względów nie może piastować funkcji.

Kongres zakończył procedurę. Joe Biden prezydentem USA

Joe Biden 20 stycznia stanie się 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Wiceprezydent na pierwszym planie

Zgodnie z tekstem poprawki, by usunąć Trumpa z urzędu do incjatywy musiałby dołączyć wiceprezydent Mike Pence, który wraz z większością administracji stwierdziłby niezdolność urzędującego prezydenta do dalszego pełnienia obowiązków. 

Prezydent miałby czas, by odnieść się do zarzutów. Jeżeli jego wyjaśnienia nie zadowoliłyby gabinetu, wniosek o usunięcie prezydenta poddano by głosowaniu w Izbie Reprezentantów i Senacie. By wniosek przeszedł potrzebne byłyby dwie trzecie głosów.

Realizacja takiego scenariusza oznaczałoby, że Mike Pence pełniłby funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych do 20 stycznia, czyli do dnia zaprzysiężenia Joego Bidena.

Pence stanowczo potępił wczorajsze zajścia, a wcześniej nie ugiął się pod naciskami prezydenta, by zakłócić oficjalne zatwierdzenie wyników wyborczych przez Kongres. Powoływał się przy tym na wierność zapisom konstytucji. Ale czy bliski współpracownik prezydenta Trumpa zdecyduje się na taki ruch?